Dlug z 2002 roku wykupiony przez jakas firme wykupujaca dlugi

  • Autor wątku Autor wątku pytasia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pytasia

Użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
82
Witam . Bardzo prosze o pomoc bo jestem bezradna i nie wiem co mam robic. W roku 2020 kiedy mieszkalam jeszcze w Polsce podpisalam umowe o karte kredytowa. W roku 2003 maz odszedl do mlodzszej zostawiajac nam puste mieszkanie i duzo dlugow. Wtedy nie wiedzialam, ze karta kredytowa tez jest przez niego na maxa wykorzystana. Limit byl chyba 4000PLN. Za jego dlugi w roku 2007 zlicytowano mi mieszkanie. Myslalam, ze pieniadze, ktore z licytacji zostaly pokryly wszystkie dlugi zwiazane z moim nazwiskiem. Teraz dopiero dowiedzialam sie, ze jakas firma wykupila dlu z karty kredytowej i ze :
w roku 2015 umorzono postepowanie w tej sprawie a teraz, ze 12.05.2016 ponownie wydano wyrok zaoczny.
Od roku 2004 mieszkam w DE. Od 01.2005 mam tuataj staly meldunek. Po licytacji mieszkania wymeldowano mnie z niego z urzedu i z racji tego, ze mieszkalam za granica nie dostalam mieszkania zastepczego. Nie mialam pojecia o tym dlugu, teraz jest to juz ponad 7000PLN. Jestem zalamana nie wiem co robic, a o calej sytuacj dowiedzialam sie wlasnie calkiem przypadkiem.

Prosze o pomoc co moge w tej spawie zrobic. Nie wyobrazam sobie jeszcze tego za nie go placic. Tyle juz w zyciu za niego zaplacilam, utrata mieszkania i puste sciany z jakim nas zostawil jak rowniez bieda jaka z dziecmi przez jakis czas musialam przejsc- prosze mi wierzyc mimo tego, ze mieszkam w de nie stac mnie na pokrycie tego dlugu. Nie stac mnie tez na pelnomocnika. Czy jest jakies wyjscie z mojej sytuacji. Debe wdzieczna za Panstwa pomoc i wskazowki
 
Co należy rozumieć przez "myślałam, że pieniądze pokryły długi"? Masz dokumenty, które by świadczyły o spłacie tego długu? Bo wyliczenie w głowie to będzie słaby argument do obrony.
 
NieAndrzej napisał:
Co należy rozumieć przez "myślałam, że pieniądze pokryły długi"? Masz dokumenty, które by świadczyły o spłacie tego długu? Bo wyliczenie w głowie to będzie słaby argument do obrony.
Podczas gdy moje mieszkanie bylo licytowane , nie bylo mnie w Polsce rozliczenie po spalceniu wszystkich dlugow otrzymalam od komornika chyba 2 lata pozniej. Moze zle sformuowalam moje zdanie. Chodzilo mi o to, ze po licytacji mieszkania bylam przekonana, ze zostaly pokryte wszystkie dlugi. O wiekszosci z tych zobowiazan czy dlugow nie mialam pojecia, a jako wowczas jeszcze zona, bez rozdzielczosci majatkowej niestety tez odpowiadalam. W tamtym okresie po rozstaniu , nie mialam glowy na nic dodatkow ciezko zachorowalam i rehabilitacja po operacyjna trwala ponad 1,5 roku.
Wiem, ze to moze bezczelne z mojej strony ale jakie mam szanse na uznanie dlugu jako przedawnionego?
 
Powrót
Góra