L
lacznik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
sprawa, którą chcę opisać i prosić o pomoc jest arcyskomplikowana. Ale zaczyna nam się zaciągać finansowa pętla na szyi i nie wiem gdzie szukac pomocy.
Pod koniec sierpnia 2009 roku zmarła moja mama. Nie pozostawiła testamentu. Odbyła się juz pierwsza rozprawa spadkowa. Dziedziczą: mój ojiec (mąż mamy), ja, siostra i ubezwłasnowolniony brat. Ja oraz siostra w trakcie rozprawy zrzekliśmy się spadku. Opiekunem prawnym mojego brata jest siostra. Wystąpiła już do sądu rodzinnego o zgodę na zrzeczenie się spadku w imieniu ubezwłasnowolnionego. Chcemy, aby ojciec przyjął spadek jako jedyny, z dobrodziejstwem inwentarza.
Przedmiotem spadku jest tak naprawdę współwłasność mieszkania (spółdzielcze własnościowe, którego właścicielami byli moi rodzice - nie mieli intercyzy).
Mama zaciągnęła kilka kredytów (ojciec także). Mieszkanie jest obiążone kredytem hipotecznym konsolidacyjnym wziętym przez moich rodziców. Ojciec go w tej chwili spłaca, bowiem nie ma innego wyjścia - inaczej komornik zajmie mieszkanie.
Pozostały jednak bodaj trzy kredyty, które nie były ubezpieczone. Banki domagają się od ojca spłaty a on finansowo nie jest w stanie w żaden sposób zaspokoić tych roszczeń. Kwota kredytu hipotecznego oraz jego własnych rat przeżyższa kwotę emerytury. Jeden z banków skierował już nawet sprawę do firmy windykacyjnej i z pewnością wkrótce zostanie wystawiony sądowy nakaz komorniczy. Bank ten nie zwrócił się do ojca z propozycją podpisania ugody, od razu skierował sprawę do windykacji, która w tej chwili niemal każdego dnia nęka nas telefonami. Wiem, że tata odpowiada za długi mamy jako współmałżonek. Czy można jednak jakoś rozwiązać ten węzeł. Jeśli komornik zajmie część ojca emerytury ten nie będzie mógł spłacać kredytu hipotecznegoo i utraci mieszkanie. Co robić?
sprawa, którą chcę opisać i prosić o pomoc jest arcyskomplikowana. Ale zaczyna nam się zaciągać finansowa pętla na szyi i nie wiem gdzie szukac pomocy.
Pod koniec sierpnia 2009 roku zmarła moja mama. Nie pozostawiła testamentu. Odbyła się juz pierwsza rozprawa spadkowa. Dziedziczą: mój ojiec (mąż mamy), ja, siostra i ubezwłasnowolniony brat. Ja oraz siostra w trakcie rozprawy zrzekliśmy się spadku. Opiekunem prawnym mojego brata jest siostra. Wystąpiła już do sądu rodzinnego o zgodę na zrzeczenie się spadku w imieniu ubezwłasnowolnionego. Chcemy, aby ojciec przyjął spadek jako jedyny, z dobrodziejstwem inwentarza.
Przedmiotem spadku jest tak naprawdę współwłasność mieszkania (spółdzielcze własnościowe, którego właścicielami byli moi rodzice - nie mieli intercyzy).
Mama zaciągnęła kilka kredytów (ojciec także). Mieszkanie jest obiążone kredytem hipotecznym konsolidacyjnym wziętym przez moich rodziców. Ojciec go w tej chwili spłaca, bowiem nie ma innego wyjścia - inaczej komornik zajmie mieszkanie.
Pozostały jednak bodaj trzy kredyty, które nie były ubezpieczone. Banki domagają się od ojca spłaty a on finansowo nie jest w stanie w żaden sposób zaspokoić tych roszczeń. Kwota kredytu hipotecznego oraz jego własnych rat przeżyższa kwotę emerytury. Jeden z banków skierował już nawet sprawę do firmy windykacyjnej i z pewnością wkrótce zostanie wystawiony sądowy nakaz komorniczy. Bank ten nie zwrócił się do ojca z propozycją podpisania ugody, od razu skierował sprawę do windykacji, która w tej chwili niemal każdego dnia nęka nas telefonami. Wiem, że tata odpowiada za długi mamy jako współmałżonek. Czy można jednak jakoś rozwiązać ten węzeł. Jeśli komornik zajmie część ojca emerytury ten nie będzie mógł spłacać kredytu hipotecznegoo i utraci mieszkanie. Co robić?