Morsart27 napisał:
Proszę mi poradzić czy jeśli w spadku jest ta połowa mieszkania i stwierdziliśmy wszyscy że mieszkanie będzie sprzedane a z pieniędzy chcemy spłacić wszystkie długi ojca. Jak ma się sprawa żeby była jak najkrótsza droga i najmniej papierowa?
Najszybciej można potwierdzić prawa do spadku w kancelarii notarialnej. Notariusz może sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia. Jeżeli akt poświadczenia dziedziczenia będzie sporządzany przed upływem 6-ciu miesięcy od śmierci Twojego taty to przy tej samej czynności spadkobiercy będą mogli złożyć do protokołu dziedziczenia swoje oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
Zastanawiam się czy warto przed sprzedażą mieszkania robić umowny dział spadku taki że każdemu spadkobiercy pozostawia się jego udział w mieszkaniu bez zmian. Dział spadku powoduje dodatkowe korzystne dla spadkobierców ograniczenie odpowiedzialności za długi. Od chwili działu spadku każdy spadkobierca odpowiada za zapłatę długów do wartości swojego udziału w aktywach spadku (zamiast do wartości całości aktywów spadku). Jednak skoro wszyscy macie zamiar dokonywać spłaty długów to raczej nie trzeba się obawiać że jeden ze spadkobierców zwieje z pieniędzmi. Umowny dział spadku to dodatkowy koszt. Przy wartości 1/2 mieszkania wynoszącej 40 tys. to dział spadku kosztowałby 2300 zł. Odradzam jednak dokonywanie działu spadku polegającego na tym że jeden ze spadkobierców uzyskuje dla siebie 1/2 mieszkania dlatego że to skutkowałoby nową datą nabycia udziałów przez tego spadkobiercę więc po sprzedaży mieszkania (jeśli nie minęłoby 5 lat od działu spadku) musiałby zapłacić 19% podatek (pit-39) od sprzedąży tych udziałów które nabył przy dziale spadku.
Podczas zawierania umowy sprzedaży mieszkania nie muszą być wszyscy współwłaściciele obecni ponieważ mogą udzielić pełnomocnictw do sprzedaży swoich udziałów w mieszkaniu. Pełnomocnikiem może być dowolna osoba, może to być na przykład któryś ze spadkobierców. Twoja mama również może dokonać sprzedaży swojego udziału 1/2 w mieszkaniu przez pełnomocnika.
Jeżeli dążycie do sprzedaży mieszkania aby sfinansować spłatę długów spadkowych to Twoja mama powinna spadek odrzucić dlatego że wtedy mama będzie odpowiadała tylko za spłatę długu ze SKOKu jako poręczyciel zobowiązania spadkodawcy. Mama, jako poręczyciel, nie może powoływać się na ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy - wynika to wprost z art. 883 § 3 kc.
Natomiast, do długów spadkowych na pewno będzie należeć pozostały jeszcze do spłaty dług ze SKOKU (pomimo tego że to mama go spłaca aktualnie) oraz różne chwilówki.
Jeżeli Ty i każde z Twojego rodzeństwa macie swoje dzieci, wnuki, prawnuki to tak jak pisała
ffenix gdy któreś z tych potomków jest małoletni a wartość aktywów spadku jest trochę wyższa niż długi spadku to sąd opiekuńczy może nie zezwolić na odrzucenie spadku przez małoletniego i wtedy jakaś ułamkowa część spadku "zatrzyma się" na tym małoletnim. To utrudniłoby sprzedaż mieszkania bo trzeba by następnie uzyskać zgodę sądu opiekuńczego na zbycie udziału małoletniego w mieszkaniu (uzasadniając to np. koniecznością pozyskania funduszy na spłatę długów spadkowych).
Jeżeli Ty masz tylko i wyłącznie pełnoletnie dzieci a one mają też tylko i wyłącznie pełnoletnie dzieci (i tak dalej) to wtedy Ty i Twoje dzieci i wnuki (i tak dalej) możecie odrzucić spadek bez konieczności angażowania sądu opiekuńczego. To samo tyczy się Twojego rodzeństwa z zastrzeżeniem że przynajmniej jedna osoba z dzieci spadkodawcy (obojętnie która) powinna spadek przyjąć ponieważ w przeciwnym razie spadek "uciekł by" w kierunku dalszych krewnych czyli do rodzeństwa Twojego ojca.
Co do sprzedaży nieruchomości w trakcie egzekucji z wynagrodzenia za pracę to jest to możliwe dopóki wierzyciel nie skieruje egzekucji do udziału w nieruchomości. Komornik przed wszczęciem egzekucji z nieruchomości sprawdza czy prawo własności (lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) przysługuje nadal spadkobiercy od którego ma egzekwować dług. Spadkobierca może się dowiedzieć o wszczęciu takiej egzekucji z wezwania otrzymanego od komornika (art. 923 kpc)albo z wpisu w księdze wieczystej albo w rejestrze lokali w spółdzielni mieszkaniowej albo bezpośrednio od komornika (art. 925 kpc). Sprzedanie mieszkania przez spadkobierców już po wszczęciu takiej egzekucji z nieruchomosci mija się z celem ponieważ zmiana właściciela mieszkania nie powstrzyma egzekucji i nowy właściciel straciłby mieszkanie. Aby nie doprowadzić do takiej sytuacji to trzeba dbać o to aby spłacać wszystkie długi zgodnie z żądaniami wierzycieli albo pertraktować rozłożenie ich płatności na raty. Ogólnie mówiąc - nie zmuszać ich do tej ostateczności jaką jest egzekucja z nieruchomości. Jeżeli wierzyciel nie ma wyroku sądu (podobnie - decyzji administracyjnej) to oczywiście trochę czasu zajmie zanim to uzyska i będzie mógł skierować swój wniosek do komornika. Poza tym, po wszczęciu egzekucji musi nastąpić oszacowanie wartości udziału w mieszkaniu. Jeżeli wysokość egzekwowanej należnosci głównej (czyli bez odsetek i kosztów sądowych) jest mniejsza niż 1/20 wartości oszacowania to wtedy komornik nie może wyznaczyć licytacji (art. 952 [1] kpc). To też jest wskazówka odnośnie tego jakie długi mogą być zaspokajane z licytacji mieszkania czy udziałów w mieszkaniu.
Morsart27 napisał:
Dodam że jeden ze spadkobierców mieszka na terenie Angli, i koszty przylotu w obecnych czasach są kolosalne, a odrzucenie spadku przez małoletniego w Angli jest skomplikowane bo musi być zgoda Polskiego sądu.
Spadkobierca ten (czyli Twój brat/siostra) może dokonywać z pomocą polskiego konsula w Wielkiej Brytanii czynności takich samych jak z pomocą notariusza w Polsce z tym że jeżeli dana czynność musi mieć zachowaną formę aktu notarialnego to trzeba liczyć się z maksymalnie dwumiesięcznym opóźnieniem zanim konsul uzyska zgodę z Polski na sporządzenie w konsulacie aktu notarialnego. Jeżeli czynność polega na poświadczeniu własnoręczności podpisu to wykonywana jest od ręki i bez opóźnienia.
1. Pierwszą czynnością powinno być udzielenie pełnomocnictwa do przyjęcia z dobrodziejstwem inwentarza spadku po ojcu przypadającego z ustawy. Pełnomocnictwo to można wydrukować samemu a konsul poświadczy na nim podpis spadkobiercy. W Wielkiej Brytanii jest kilka konsulatów oraz ambasada które działają z podziałem na okręgi konsularne:
https://www.gov.pl/web/wielkabrytania/placowki
Po poświadczeniu podpisu spadkobierca wyśle dokument pełnomocnictwa do swojego pełnomocnika w Polsce. Pełnomocnik na jego podstawie złoży oświadczenie o przyjęciu spadku przy sporządzaniu aktu poświadczenia dziedziczenia.
2. W celu sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia z udziałem spadkobiercy który nie może przyjechać do notariusza w Polsce jest specjalna procedura którą opisałem już kiedyś na forum w temacie
Wniosek o przyspieszenie sprawy spadkowej (procedura zaczyna się tam w punkcie 1.)
Przewidywany czas potrzebny na wykonanie tego punktu - 2 miesiące.
3.1 Po uzyskaniu aktu poświadczenia dziedziczenia, jeden ze spadkobierców składa do sądu spadku wspólny wykaz inwetarza podpisany przez wszystkich spadkobierców. Nie jest wymagane poświadczanie własnoręczności podpisów na wykazie inwetarza.
3.2 Każdy ze spadkobierców oddzielnie zgłasza (na formularzu SD-Z2) do urzędu skarbowego (właściwego ze względu na położenie mieszkania nabycie swojego udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego.
3.3 Spadkobierca zagraniczny udziela pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego (sporządzonego przez konsula) do sprzedaży całego swojego udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego.
Przewidywany czas potrzebny na wykonanie tego punktu - 2 miesiące.
4. Jeden ze spadkobierców sprawdza w spółdzielni mieszkaniowej czy żaden komornik nie zgłosił wszczęcia egzekucji z udziałów któregoś ze spadkobierców.
Pełnomocnik oraz pozostali spadkobiercy dokonują wspólnie sprzedaży mieszkania.
Morsart27 napisał:
Wracając do sedna, czy jeśli zrzekniemy się spadku my jako dzieci i Nasi potomkowie, [i rodzeństwo ojca i ich potomkowie] a mama przyjmie go za dobrodziejstwem inwentarza, to jak wygląda liczenie jakie długi muszę a jakich nie muszę spłacać? Bo boje się że okaże się potem że ojciec połowę papierów nie trzymał i mama na stare lata załamie się psychicznie..
Jeżeli aktywa spadku mają wartość większą niż długi spadkowe to sprawa jest prosta bo spadkobierca spłaca wtedy wszystkie długi ujęte w wykazie inwentarza złożonym do sądu spadku (albo ujęte w spisie inwentarza sporządzonym przez komornika). Jeżeli pojawią się nowe długi to trzeba uzupełnić o te długi wykaz inwetarza (lub spis inwetarza). Jeżeli różnica między wartością aktywów spadku a wartością spłaconych już wcześniej długów jest niższa niż wartość nowych długów o których spadkobierca wcześniej nie wiedział (i przy dołożeniu należytej staranności nie mógł się dowiedzieć) to wtedy nowo przybyłe długi spłaca się tylko w kwocie odpowiadającej tej różnicy (art. 1032 kc). Trzeba przy tym zmniejszyć proporcjonalnie spłatę tych nowych długów albo ustalić który z nich ma pierwszeństwo zaspokojenia.
Może się przy tym pojawić problem z podjęciem przez spadkobiercę właściwej decyzji który dług ma pierwszeństwo zaspokojenia ponieważ tylko sąd lub komornik mają prawo o tym ostatecznie decydować (art. 1025 kpc). W takiej sytuacji spadkobierca powinien raczej wstrzymać się z dobrowolną spłatą wierzyciela i brać czynny udział w procesie z powództwa wierzyciela lub w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi sądu i żądać zastrzeżenia na swoją rzecz prawa powoływania się w postępowaniu egzekucyjnym na ograniczenie odpowiedzialności do wysokości stanu czynnego spadku. Po wszczęciu egzekucji spadkobierca musi przedstawić komornikowi wykaz lub spis inwentarza i pozostawić komornikowi podjęcie decyzji jaką konkretnie kwotę (pomniejszoną) zapłaci przymusowo na rzecz danego wierzyciela z uwzględnieniem spłaconych już wcześniej długów i ograniczonej odpowiedzialności spadkobiercy zastrzeżonej w wyroku sądu albo w klauzuli wykonalności. Niestety spadkobierca poniósł by dodatkowo koszty procesu i egzekucyjne które jako powstałe po śmierci spadkodawcy nie zaliczają się do długów spadkowych więc ich zapłata nie jest ograniczona wartością aktywów w spadku (wartością stanu czynnego spadku). Zastanawiam się czy alternatywnie sąd wydałby zezwolenie na wpłacenie do depozytu sądowego tej pozostałej kwoty pieniędzy (różnicy między wartością aktywów spadku a wartością spłaconych już wcześniej długów) ale raczej wątpię. Przydało by się takie rozwiązanie.
Morsart27 napisał:
I czy mając długi załóżmy na 20tyś, z czego żaden nie jest obciążony hipotecznie tylko wszystko jest potrącane z mamy emerytury to może ona będąc jedynym właścicielem to mieszkanie za życia przepisać na któreś z dzieci?
To tak samo jak ze sprzedażą. A gdyby udało się dokonać darowizny to dochodzi jeszcze ewentualne zastosowanie przez wierzyciela skargi pauliańskiej w razie gdyby w ciagu 5 lat od zawarcia umowy darowizny mama okazała się niewypłacalna (względem wierzyciela) w wyższym stopniu niz przed dokonaniem darowizny.
Morsart27 napisał:
Co wtedy jeśli nie zdąży spłacić długów po ojcu i zostanie jakaś tam kwota do spłaty a mieszkanie było już przepisane za życia, czy to jest jako spadek czy mieszkanie nie podchodzi pod spadek skoro było to załatwione przed śmiercią?
Jeśli mieszkanie zmieni właściciela przed śmiercią mamy to nie wejdzie w skład spadku mamy.
Mam wątpliwość czy do długów spadkowych można zaliczyć także roszczenia regresowe Twoje mamy o zwrot spłaconego przez nią długu ze SKOKu. Mama spłacając dług męża jako poręczyciel nabywała za każdym razem część wierzytelności ze SKOKu (art. 518 kodeksu cywilnego). Jeżeli mama dokonywała spłat tego długu z wynagrodzenia za pracę albo z emerytury (a przyjmuje się że świadczenia te należą do majątku wspólnego małżonków) to znaczy że za każdym razem nabywała wierzytelność ze SKOKu w 1/2 części spłacanej kwoty. Dopiero po śmierci męża nabywała wierzytelność już w pełnej kwocie przez nią spłacanej (ujmując oczywiście koszty egzekucji). Wątpliwość wynika z tego że art. 45 § 3 kodeksu rodzinnego jest lex specialis względem kodeksu cywilnego gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego. Nie wiem czy rozliczenia tego rodzaju nakładów można dochodzić w postępowaniu odrębnym przed podziałem majątku wspólnego małżonków czy tylko i wyłącznie przy takim podziale.