Długi, mieszkanie własnościowe.

  • Autor wątku Autor wątku Morsart27
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Morsart27

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2021
Odpowiedzi
7
Witam wszystkich użytkowników.

Wiem że muszę udać się do notariusza, jednak z powodu epidemii termin jest troszkę odległy dlatego chciałbym rozwiać kilka wątpliwości w swojej sprawie.

Zmarł mi ojciec, zostawił żonę i trójkę dzieci (dorosłych, każdy na swoim).
Wraz z matką mają mieszkanie własnościowe wykupione od gminy.
Obecnie na mieszkaniu nadal jestem zameldowany ja i moja matka.

Niestety przez całe życie ojciec miał problemy z alkoholem, całą emeryturę albo przepijał albo wydawał na nie wiadomo jakie zaciągnięte zobowiązania, wszystkie opłaty za mieszkanie, i eksplatacje spoczywały na matce.
Spadek który po Nim został to spora ilość długów w parabankach.
Oraz 1/2 własności mieszkania, bo rodzice nie mieli podzielności, separacji i nic z tych rzeczy. Matce z emerytury ledwo wystarcza na wszystkie opłaty, i w momencie jeśli przyjmie spadek to nie będzie w stanie mieć za co żyć.

Rozumiem że na tą chwilę część mieszkania która była własnością ojca przypada po równo matce jak i trójce rodzeństwa? Ja wraz z rodzeństwem na pewno chcemy się zrzec spadku, razem ze swoimi dziećmi, jednak nie bardzo wiem jak powinienem ugryźć sprawę matki, która jest już powyżej 70rż.
Czy w momencie zrzeczenia się przez Nas spadku, można to jakoś rozwiązać aby mieszkanie było w pełni własnością mamy? Żeby w przyszłości ktoś mógł odziedziczyć to mieszkanie a nie poszło pod młotek?

Czy w momencie kiedy zrzekniemy się spadku mamie przypada 1/2 mieszkania po ojcu czy jest to nadal 1/4 skoro było to dzielone również na dzieci?
 
Morsart27 napisał:
Czy w momencie kiedy zrzekniemy się spadku mamie przypada 1/2 mieszkania po ojcu czy jest to nadal 1/4 skoro było to dzielone również na dzieci?
Z chwilą śmierci męża ustała wspólność majątkowa Twoich rodziców. Przyjmuje się że małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Udział 1/2 w prawie własności mieszkania należy się Twojej mamie jako jej udział w majątku wspólnym i nie ma on żadnego związku ze spadkiem Twojego ojca. Drugi udział 1/2 w prawie własności mieszkania należał do ojca i tylko ten udział podlega dziedziczeniu po ojcu.
Jeżeli mama dziedziczy wspólnie z trójką dzieci (aktualna sytuacja) to wtedy mamie należy się 1/4 spadku (co odpowiada 1/8 prawa własności mieszkania w spadku) a każdemu z trójki dzieci należy się tyle samo co mamie.

Jeżeli jednak wszystkie dzieci, wnuki, prawnuki odrzucą spadek Twojego ojca wtedy Twoja mama będzie powołana do dziedziczenia 1/2 części spadku po mężu (co odpowiada 1/4 prawa własności mieszkania) a do dziedziczenia drugiej 1/2 części spadku (czyli też 1/4 własności mieszkania) będzie powołana dalsza rodzina Twojego ojca ponieważ w kodeksie cywilnym przewidziano że w razie braku dziedziczących potomków (tzw. zstępnych) to żona zmarłego dziedziczy wespół z rodzicami zmarłego a jeżeli któryś z rodziców nie żyje to także wespół z rodzeństwem zmarłego a jeżeli któreś z rodzeństwa nie żyje to także wespół z potomkami (zstępnymi) tego zmarłego rodzeństwa.
Czyli że po odrzuceniu spadku przez wszystkie dzieci, wnuki, prawnuki spadkodawcy to Twoja mama mogłaby mieć w mieszkaniu udział 1/4 odziedziczony po mężu oraz udział 1/2 który należy się jej jako udział w majątku wspólnym co razem daje jej 3/4 prawa własności mieszkania. A udział 1/4 w mieszkaniu odziedziczył by ktoś (albo którzyś) z wyżej wymienionych krewnych. Chyba że:
Morsart27 napisał:
Czy w momencie zrzeczenia się przez Nas spadku, można to jakoś rozwiązać aby mieszkanie było w pełni własnością mamy?
Jeżeli spadek odrzucą dzieci, wnuki , prawnuki (ogólnie wszyscy potomkowie spadkodawcy czyli zstępni) a następnie odrzucą spadek rodzice spadkodawcy a następnie rodzeństwo i wszyscy potomkowie rodzeństwa spadkodawcy to dopiero wtedy cały spadek dziedziczy żona spadkodawcy (art. 933 § 2 kc).

Jeżeli Twoja mama nabędzie w ten sposób spadek w całości to długo się tym jednak nie nacieszy dlatego że musiałaby spłacić wierzycieli do równowartości 1/2 mieszkania (według cen rynkowych określonych w spisie inwentarza lub w wykazie inwentarza) a jeżeli tego nie zrobi to wierzyciele będą mogli skierować egzekucję do całego mieszkania. Oczywiście z emerytury też mogą prowadzić egzekucję bo od chwili przyjęcia spadku odpowiada się za zapłatę długów spadkowych wszystkimi składnikami majątku osobistego (a więc nie tylko spadkowego) tyle że z możliwym ograniczeniem kwotowym do równowartości aktywów w spadku (określonych w spisie inwentarza lub w wykazie inwentarza) jeżeli przyjęcie spadku było z dobrodziejstwem inwentarza.
Szczegóły o egzekucji z emerytury na stronie ZUSu: https://www.zus.pl/documents/10182/...ucji.pdf/4533e615-9082-4517-bceb-a3a346535d36

Morsart27 napisał:
Rozumiem że na tą chwilę część mieszkania która była własnością ojca przypada po równo matce jak i trójce rodzeństwa?
Tak. Jeżeli mama dziedziczy wspólnie z trójką dzieci (aktualna sytuacja) to wtedy mamie należy się 1/4 spadku (co odpowiada 1/8 prawa własności mieszkania) a każdemu z trójki dzieci należy się tyle samo co mamie. Każdy z Was ma 6 miesięcy czasu od chwili śmierci ojca aby zdecydować się czy przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza czy go odrzucić. A od momentu odrzucenia spadku przez Ciebie to wtedy Twoje dzieci (czyli wnuki spadkodawcy) mają kolejne 6 miesięcy czasu na odrzucenie spadku. Następnie prawnuki, i tak dalej.

Morsart27 napisał:
Żeby w przyszłości ktoś mógł odziedziczyć to mieszkanie a nie poszło pod młotek?
Niestety ale ktokolwiek je odziedziczy to i tak udziały w mieszkaniu mogą pójść pod młotek dopóki długi spadkowe nie zostaną spłacone należycie (mówiąc w dużym skrócie).

Poza tym to właśnie Twoja mama może najwięcej stracić jeżeli przyjmie spadek bo zagrożony egzekucją będzie także jej udział 1/2 który należy się jej z majątku wspólnego więc uważam że Twojej mamie najbardziej opłaca się odrzucić spadek po mężu. Wtedy i tak zostanie jej udział 1/2 w mieszkaniu i będzie mogła tam nadal mieszkać i nikt się jej nie dobierze do emerytury.

Co do odrzucenia spadku przez dzieci, wnuki, prawnuki to decyzja musi być podjęta po ocenie wysokości długów i ilości wierzycieli. Gdy jest dwóch lub więcej wierzycieli a długi przewyższają 1/2 wartości mieszkania (czyli wartość stanu czynnego spadku ustaloną w spisie inwentarza lub w wykazie inwentarza) to niestety jedyną słuszną decyzją jest odrzucenie spadku. W pozostałych przypadkach decyzja zależy od tego czy spadkobiercę stać na sfinansowanie spłaty wszystkich długów spadkowych.
 
Ostatnia edycja:
Ogromnie ale to ogromnie dziękuje za zainteresowanie i obszerną odpowiedź.
Sprawa na ten moment wygląda następująco, z ojca strony została tylko siostra mieszkająca w Niemczech i ma jednego syna, a tak to żyją tylko dzieci rodzeństwa od ojca.

Dług jaki rodzice mieli wspólny, to zadłużenie w SKOKu, które przejęła firma Asekuracja (wiele o tym na internecie), z 90tyś na tą chwilę rodzicom zostało około 20tyś do spłaty, oraz z papierów które ojciec trzymał u siebie wyliczyliśmy jego komorników, plus jakieś pożyczki pozabankowe i mandaty typu izba wytrzeźwień na około 20tyś. Myśleliśmy z rodzeństwem że jeśli my zrzekniemy się spadku łacznie z Naszymi dziećmi, bo wszyscy mamy dzieci nieletnie, to mama przyjmie spadek z dobrodziejstwem inwentarza, a my po prostu będziemy jej pomagać spłacać te zobowiązania żeby w przyszłości mieć chociaż mieszkanie po rodzicach. Obecnie mieszkanie w takim stanie jest warte około 80tyś, za tyle było sprzedane dosłownie drzwi obok, w podobnym stanie. Czyli jak rozumiem z dobrodziejstwem inwentarza mamie zostałyby do spłaty długi do wysokości 40tyś, skoro dziedziczona będzie tylko połowa mieszkania.

Nie chcemy aby mama odrzuciła spadek ponieważ znajomy zarabia właśnie na takiej krzywdzie ludzkiej, i skupuje potem takie części mieszkania, a nie raz się słyszy że potem ktoś się wprowadza bo mu się należy i uprzykrza życie do momentu aż współokator odsprzeda swoją część za bezcen. Ale to dalsze spekulacje odnośnie tego.

Wracając do sedna, czy jeśli zrzekniemy się spadku my jako dzieci i Nasi potomkowie, a mama przyjmie go za dobrodziejstwem inwentarza, to jak wygląda liczenie jakie długi muszę a jakich nie muszę spłacać? Bo boje się że okaże się potem że ojciec połowe papierów nie trzymał i mama na stare lata załamie się psychicznie..

I czy mając długi załóżmy na 20tyś, z czego żaden nie jest obciążony hipotecznie tylko wszystko jest potrącane z mamy emerytury to może ona będąc jedynym właścicielem to mieszkanie za życia przepisać na któreś z dzieci?

Co wtedy jeśli nie zdąży spłacić długów po ojcu i zostanie jakaś tam kwota do spłaty a mieszkanie było już przepisane za życia, czy to jest jako spadek czy mieszkanie nie podchodzi pod spadek skoro było to załatwione przed śmiercią?
 
Morsart27 napisał:
Dług jaki rodzice mieli wspólny
W jakim charakterze występował Twój tata w tym zobowiązaniu wobec SKOKu?
Czy tata:
a) był poręczycielem kredytu mamy,
b) był kredytobiorcą a mama była poręczycielem,
c) był kredytobiorcą i mama też była współkredytobiorcą,
d) był kredytobiorcą a mama wyraziła tylko zgodę na zaciągnięcie przez niego kredytu,
e) nie był poręczycielem ani kredytobiorcą ale wyraził zgodę na zaciągnięcie kredytu przez mamę.

Czy SKOK (albo ta następna spółka która nabyła wierzytelność) uzyskał jakiś wyrok lub nakaz zapłaty? Jeżeli tak to kto jest zobowiązany w wyroku do zapłaty: mama czy tata czy obydwoje?
 
Zgodnie z umową z 2010 ojciec był jako pożyczkobiorca. Mama natomiast była jako poręczyciel. Wedlug papierów z 2013 z sprawy egzekucyjnej w której komornik się pomylił bo uznał moją mamę jako pierwszego dłużnika, potem ojca, ale sytuację naprostowalismy. Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 27/05/2013.

Morsart27 napisał:
Zgodnie z umową z 2010 ojciec był jako pożyczkobiorca. Mama natomiast była jako poręczyciel. Wedlug papierów z 2013 z sprawy egzekucyjnej w której komornik się pomylił bo uznał moją mamę jako pierwszego dłużnika, potem ojca, ale sytuację naprostowalismy. Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 27/05/2013.

A komornik pobierał obojgu z emerytur, przy czym w między czasie ojcu na jakiś czas odpuścił bo odezwali się inni jego komornicy,a mamie pobiera do dzisiaj, właśnie od komornika otrzymałem odpowiedź że na chwilę obecną zadłużenie wynosi 19300zl, plus koszty egzekucji, i za każdy miesiąc wychodzi z tego około 190zl odsetek.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Proszę mi poradzić czy jeśli w spadku jest ta połowa mieszkania i stwierdziliśmy wszyscy że mieszkanie będzie sprzedane a z pieniędzy chcemy spłacić wszystkie długi ojca. Jak ma się sprawa żeby była jak najkrótsza droga i najmniej papierowa? Czy musimy wszyscy przyjąć spadek i być podczas sprzedaży, czy łatwiej odrzucić spadek i jedna osoba go przyjmie.
Dodam że jeden ze spadkobierców mieszka na terenie Angli, i koszty przylotu w obecnych czasach są kolosalne, a odrzucenie spadku przez małoletniego w Angli jest skomplikowane bo musi być zgoda Polskiego sądu.
 
Przepraszam, mam teraz bardzo mało czasu ale na wszystko odpowiem wieczorem.
 
Morsart27 napisał:
chcemy się zrzec spadku, razem ze swoimi dziećmi
[...]
musi być zgoda Polskiego sądu

Sklero_San wszystko elegancko odpisał i odpowiedział :) więc nie będę się za bardzo "wcinać", zwrócę jednak uwagę na jeden aspekt...

Jeśli dorosłe dzieci odrzucą spadek po spadkodawcy, to oczywiście przechodzi on na wnuki spadkodawcy. Jak słusznie Pytający zauważył, w przypadku małoletnich na odrzucenie spadku konieczna jest zgoda sądu rodzinnego (bez względu na to czy, gdzie małoletni mieszka).
I tu może pojawić się problem, bo Sąd będzie badał, czy w interesie małoletniego jest odrzucenie spadku w jego imieniu, i jeśli wartość aktywów (wartość dziedziczonego udziału w nieruchomości) będzie przewyższała pasywa (wartość zadłużenia spadkowego), to Sąd nie wyda zgody na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego.
Piszę o tym, bo przy takim stanie rzeczy okaże się, że spadek z dobrodziejstwem inwentarza, wobec odrzucenia spadku przez rodzica, nabędzie małoletni, a to może bardzo utrudnić dalsze ruchy związane z nieruchomością skoro współwłaścicielem będzie małoletni.

To tyle z mojej strony. Myślę, że o "perturbacjach" związanych z pomysłem sprzedaży mieszkania i obecnością komornika odpowie w wolnej chwili Sklero_San :)
 
Morsart27 napisał:
Proszę mi poradzić czy jeśli w spadku jest ta połowa mieszkania i stwierdziliśmy wszyscy że mieszkanie będzie sprzedane a z pieniędzy chcemy spłacić wszystkie długi ojca. Jak ma się sprawa żeby była jak najkrótsza droga i najmniej papierowa?
Najszybciej można potwierdzić prawa do spadku w kancelarii notarialnej. Notariusz może sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia. Jeżeli akt poświadczenia dziedziczenia będzie sporządzany przed upływem 6-ciu miesięcy od śmierci Twojego taty to przy tej samej czynności spadkobiercy będą mogli złożyć do protokołu dziedziczenia swoje oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Zastanawiam się czy warto przed sprzedażą mieszkania robić umowny dział spadku taki że każdemu spadkobiercy pozostawia się jego udział w mieszkaniu bez zmian. Dział spadku powoduje dodatkowe korzystne dla spadkobierców ograniczenie odpowiedzialności za długi. Od chwili działu spadku każdy spadkobierca odpowiada za zapłatę długów do wartości swojego udziału w aktywach spadku (zamiast do wartości całości aktywów spadku). Jednak skoro wszyscy macie zamiar dokonywać spłaty długów to raczej nie trzeba się obawiać że jeden ze spadkobierców zwieje z pieniędzmi. Umowny dział spadku to dodatkowy koszt. Przy wartości 1/2 mieszkania wynoszącej 40 tys. to dział spadku kosztowałby 2300 zł. Odradzam jednak dokonywanie działu spadku polegającego na tym że jeden ze spadkobierców uzyskuje dla siebie 1/2 mieszkania dlatego że to skutkowałoby nową datą nabycia udziałów przez tego spadkobiercę więc po sprzedaży mieszkania (jeśli nie minęłoby 5 lat od działu spadku) musiałby zapłacić 19% podatek (pit-39) od sprzedąży tych udziałów które nabył przy dziale spadku.

Podczas zawierania umowy sprzedaży mieszkania nie muszą być wszyscy współwłaściciele obecni ponieważ mogą udzielić pełnomocnictw do sprzedaży swoich udziałów w mieszkaniu. Pełnomocnikiem może być dowolna osoba, może to być na przykład któryś ze spadkobierców. Twoja mama również może dokonać sprzedaży swojego udziału 1/2 w mieszkaniu przez pełnomocnika.

Jeżeli dążycie do sprzedaży mieszkania aby sfinansować spłatę długów spadkowych to Twoja mama powinna spadek odrzucić dlatego że wtedy mama będzie odpowiadała tylko za spłatę długu ze SKOKu jako poręczyciel zobowiązania spadkodawcy. Mama, jako poręczyciel, nie może powoływać się na ograniczenie odpowiedzialności spadkobiercy - wynika to wprost z art. 883 § 3 kc.
Natomiast, do długów spadkowych na pewno będzie należeć pozostały jeszcze do spłaty dług ze SKOKU (pomimo tego że to mama go spłaca aktualnie) oraz różne chwilówki.

Jeżeli Ty i każde z Twojego rodzeństwa macie swoje dzieci, wnuki, prawnuki to tak jak pisała ffenix gdy któreś z tych potomków jest małoletni a wartość aktywów spadku jest trochę wyższa niż długi spadku to sąd opiekuńczy może nie zezwolić na odrzucenie spadku przez małoletniego i wtedy jakaś ułamkowa część spadku "zatrzyma się" na tym małoletnim. To utrudniłoby sprzedaż mieszkania bo trzeba by następnie uzyskać zgodę sądu opiekuńczego na zbycie udziału małoletniego w mieszkaniu (uzasadniając to np. koniecznością pozyskania funduszy na spłatę długów spadkowych).

Jeżeli Ty masz tylko i wyłącznie pełnoletnie dzieci a one mają też tylko i wyłącznie pełnoletnie dzieci (i tak dalej) to wtedy Ty i Twoje dzieci i wnuki (i tak dalej) możecie odrzucić spadek bez konieczności angażowania sądu opiekuńczego. To samo tyczy się Twojego rodzeństwa z zastrzeżeniem że przynajmniej jedna osoba z dzieci spadkodawcy (obojętnie która) powinna spadek przyjąć ponieważ w przeciwnym razie spadek "uciekł by" w kierunku dalszych krewnych czyli do rodzeństwa Twojego ojca.

Co do sprzedaży nieruchomości w trakcie egzekucji z wynagrodzenia za pracę to jest to możliwe dopóki wierzyciel nie skieruje egzekucji do udziału w nieruchomości. Komornik przed wszczęciem egzekucji z nieruchomości sprawdza czy prawo własności (lub spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) przysługuje nadal spadkobiercy od którego ma egzekwować dług. Spadkobierca może się dowiedzieć o wszczęciu takiej egzekucji z wezwania otrzymanego od komornika (art. 923 kpc)albo z wpisu w księdze wieczystej albo w rejestrze lokali w spółdzielni mieszkaniowej albo bezpośrednio od komornika (art. 925 kpc). Sprzedanie mieszkania przez spadkobierców już po wszczęciu takiej egzekucji z nieruchomosci mija się z celem ponieważ zmiana właściciela mieszkania nie powstrzyma egzekucji i nowy właściciel straciłby mieszkanie. Aby nie doprowadzić do takiej sytuacji to trzeba dbać o to aby spłacać wszystkie długi zgodnie z żądaniami wierzycieli albo pertraktować rozłożenie ich płatności na raty. Ogólnie mówiąc - nie zmuszać ich do tej ostateczności jaką jest egzekucja z nieruchomości. Jeżeli wierzyciel nie ma wyroku sądu (podobnie - decyzji administracyjnej) to oczywiście trochę czasu zajmie zanim to uzyska i będzie mógł skierować swój wniosek do komornika. Poza tym, po wszczęciu egzekucji musi nastąpić oszacowanie wartości udziału w mieszkaniu. Jeżeli wysokość egzekwowanej należnosci głównej (czyli bez odsetek i kosztów sądowych) jest mniejsza niż 1/20 wartości oszacowania to wtedy komornik nie może wyznaczyć licytacji (art. 952 [1] kpc). To też jest wskazówka odnośnie tego jakie długi mogą być zaspokajane z licytacji mieszkania czy udziałów w mieszkaniu.

Morsart27 napisał:
Dodam że jeden ze spadkobierców mieszka na terenie Angli, i koszty przylotu w obecnych czasach są kolosalne, a odrzucenie spadku przez małoletniego w Angli jest skomplikowane bo musi być zgoda Polskiego sądu.
Spadkobierca ten (czyli Twój brat/siostra) może dokonywać z pomocą polskiego konsula w Wielkiej Brytanii czynności takich samych jak z pomocą notariusza w Polsce z tym że jeżeli dana czynność musi mieć zachowaną formę aktu notarialnego to trzeba liczyć się z maksymalnie dwumiesięcznym opóźnieniem zanim konsul uzyska zgodę z Polski na sporządzenie w konsulacie aktu notarialnego. Jeżeli czynność polega na poświadczeniu własnoręczności podpisu to wykonywana jest od ręki i bez opóźnienia.
1. Pierwszą czynnością powinno być udzielenie pełnomocnictwa do przyjęcia z dobrodziejstwem inwentarza spadku po ojcu przypadającego z ustawy. Pełnomocnictwo to można wydrukować samemu a konsul poświadczy na nim podpis spadkobiercy. W Wielkiej Brytanii jest kilka konsulatów oraz ambasada które działają z podziałem na okręgi konsularne: https://www.gov.pl/web/wielkabrytania/placowki
Po poświadczeniu podpisu spadkobierca wyśle dokument pełnomocnictwa do swojego pełnomocnika w Polsce. Pełnomocnik na jego podstawie złoży oświadczenie o przyjęciu spadku przy sporządzaniu aktu poświadczenia dziedziczenia.

2. W celu sporządzenia aktu poświadczenia dziedziczenia z udziałem spadkobiercy który nie może przyjechać do notariusza w Polsce jest specjalna procedura którą opisałem już kiedyś na forum w temacie
Wniosek o przyspieszenie sprawy spadkowej (procedura zaczyna się tam w punkcie 1.)
Przewidywany czas potrzebny na wykonanie tego punktu - 2 miesiące.

3.1 Po uzyskaniu aktu poświadczenia dziedziczenia, jeden ze spadkobierców składa do sądu spadku wspólny wykaz inwetarza podpisany przez wszystkich spadkobierców. Nie jest wymagane poświadczanie własnoręczności podpisów na wykazie inwetarza.
3.2 Każdy ze spadkobierców oddzielnie zgłasza (na formularzu SD-Z2) do urzędu skarbowego (właściwego ze względu na położenie mieszkania nabycie swojego udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego.
3.3 Spadkobierca zagraniczny udziela pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego (sporządzonego przez konsula) do sprzedaży całego swojego udziału w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego.
Przewidywany czas potrzebny na wykonanie tego punktu - 2 miesiące.

4. Jeden ze spadkobierców sprawdza w spółdzielni mieszkaniowej czy żaden komornik nie zgłosił wszczęcia egzekucji z udziałów któregoś ze spadkobierców.
Pełnomocnik oraz pozostali spadkobiercy dokonują wspólnie sprzedaży mieszkania.


Morsart27 napisał:
Wracając do sedna, czy jeśli zrzekniemy się spadku my jako dzieci i Nasi potomkowie, [i rodzeństwo ojca i ich potomkowie] a mama przyjmie go za dobrodziejstwem inwentarza, to jak wygląda liczenie jakie długi muszę a jakich nie muszę spłacać? Bo boje się że okaże się potem że ojciec połowę papierów nie trzymał i mama na stare lata załamie się psychicznie..
Jeżeli aktywa spadku mają wartość większą niż długi spadkowe to sprawa jest prosta bo spadkobierca spłaca wtedy wszystkie długi ujęte w wykazie inwentarza złożonym do sądu spadku (albo ujęte w spisie inwentarza sporządzonym przez komornika). Jeżeli pojawią się nowe długi to trzeba uzupełnić o te długi wykaz inwetarza (lub spis inwetarza). Jeżeli różnica między wartością aktywów spadku a wartością spłaconych już wcześniej długów jest niższa niż wartość nowych długów o których spadkobierca wcześniej nie wiedział (i przy dołożeniu należytej staranności nie mógł się dowiedzieć) to wtedy nowo przybyłe długi spłaca się tylko w kwocie odpowiadającej tej różnicy (art. 1032 kc). Trzeba przy tym zmniejszyć proporcjonalnie spłatę tych nowych długów albo ustalić który z nich ma pierwszeństwo zaspokojenia.
Może się przy tym pojawić problem z podjęciem przez spadkobiercę właściwej decyzji który dług ma pierwszeństwo zaspokojenia ponieważ tylko sąd lub komornik mają prawo o tym ostatecznie decydować (art. 1025 kpc). W takiej sytuacji spadkobierca powinien raczej wstrzymać się z dobrowolną spłatą wierzyciela i brać czynny udział w procesie z powództwa wierzyciela lub w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi sądu i żądać zastrzeżenia na swoją rzecz prawa powoływania się w postępowaniu egzekucyjnym na ograniczenie odpowiedzialności do wysokości stanu czynnego spadku. Po wszczęciu egzekucji spadkobierca musi przedstawić komornikowi wykaz lub spis inwentarza i pozostawić komornikowi podjęcie decyzji jaką konkretnie kwotę (pomniejszoną) zapłaci przymusowo na rzecz danego wierzyciela z uwzględnieniem spłaconych już wcześniej długów i ograniczonej odpowiedzialności spadkobiercy zastrzeżonej w wyroku sądu albo w klauzuli wykonalności. Niestety spadkobierca poniósł by dodatkowo koszty procesu i egzekucyjne które jako powstałe po śmierci spadkodawcy nie zaliczają się do długów spadkowych więc ich zapłata nie jest ograniczona wartością aktywów w spadku (wartością stanu czynnego spadku). Zastanawiam się czy alternatywnie sąd wydałby zezwolenie na wpłacenie do depozytu sądowego tej pozostałej kwoty pieniędzy (różnicy między wartością aktywów spadku a wartością spłaconych już wcześniej długów) ale raczej wątpię. Przydało by się takie rozwiązanie.



Morsart27 napisał:
I czy mając długi załóżmy na 20tyś, z czego żaden nie jest obciążony hipotecznie tylko wszystko jest potrącane z mamy emerytury to może ona będąc jedynym właścicielem to mieszkanie za życia przepisać na któreś z dzieci?
To tak samo jak ze sprzedażą. A gdyby udało się dokonać darowizny to dochodzi jeszcze ewentualne zastosowanie przez wierzyciela skargi pauliańskiej w razie gdyby w ciagu 5 lat od zawarcia umowy darowizny mama okazała się niewypłacalna (względem wierzyciela) w wyższym stopniu niz przed dokonaniem darowizny.

Morsart27 napisał:
Co wtedy jeśli nie zdąży spłacić długów po ojcu i zostanie jakaś tam kwota do spłaty a mieszkanie było już przepisane za życia, czy to jest jako spadek czy mieszkanie nie podchodzi pod spadek skoro było to załatwione przed śmiercią?
Jeśli mieszkanie zmieni właściciela przed śmiercią mamy to nie wejdzie w skład spadku mamy.


Mam wątpliwość czy do długów spadkowych można zaliczyć także roszczenia regresowe Twoje mamy o zwrot spłaconego przez nią długu ze SKOKu. Mama spłacając dług męża jako poręczyciel nabywała za każdym razem część wierzytelności ze SKOKu (art. 518 kodeksu cywilnego). Jeżeli mama dokonywała spłat tego długu z wynagrodzenia za pracę albo z emerytury (a przyjmuje się że świadczenia te należą do majątku wspólnego małżonków) to znaczy że za każdym razem nabywała wierzytelność ze SKOKu w 1/2 części spłacanej kwoty. Dopiero po śmierci męża nabywała wierzytelność już w pełnej kwocie przez nią spłacanej (ujmując oczywiście koszty egzekucji). Wątpliwość wynika z tego że art. 45 § 3 kodeksu rodzinnego jest lex specialis względem kodeksu cywilnego gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego. Nie wiem czy rozliczenia tego rodzaju nakładów można dochodzić w postępowaniu odrębnym przed podziałem majątku wspólnego małżonków czy tylko i wyłącznie przy takim podziale.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Przede wszystkim na wstępie chciałbym ogromnie podziękować.
Przywraca mi Pan wiarę w drugiego człowieka :)

Czyli rozumiem że najrozsądniejsze rozwiązanie jest przyjąć MY jako spadkodawcy (Moja mama, ja brat i siostra) spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Sporządzić własnoręcznie wykaz inwentarza, do którego już nazbierałem wszystkie informacje o zadłużeniach ojca, oraz wysłałem do każdej firmy i każdego komornika pisma z prośbą o dokładne sumy obecnych zobowiązań.

Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda następująco:
Zobowiązań jest dokładnie 44 997,55zł (łącznie z długiem w którym mama jest poręczycielem), mieszkanie ma potencjalnego kupca za kwotę 120/130tyś.

Więc długi spłacone zostaną w całości zaraz po sprzedaży.
Spora suma zostanie odłożona na awaryjne odnalezienie się długów.
Choć sądząc po pismach aż z 2011r takich długów nie będzie.

Czy teraz musimy czekaż aż siostra przyjmie spadek, i prześle nam potrzebne dokumenty i dopiero my tutaj w Polsce możemy iść przyjąć spadek?
 
Morsart27 napisał:
Przywraca mi Pan wiarę w drugiego człowieka
Dziękuję ;)

Morsart27 napisał:
Czyli rozumiem że najrozsądniejsze rozwiązanie jest przyjąć MY jako spadkobiercy (Moja mama, ja brat i siostra) spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Możecie przyjąć spadek w dniu sporządzania aktu poświadczenia dziedziczenia to wtedy będzie to tanim kosztem zrobione w jednym akcie notarialnym (w protokole dziedziczenia). Twoja siostra z Anglii nie będzie przy tym obecna osobiście ale wtedy Ty jako jej pełnomocnik złożysz w jej imieniu oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza.

Morsart27 napisał:
Czy teraz musimy czekac aż siostra przyjmie spadek, i prześle nam potrzebne dokumenty i dopiero my tutaj w Polsce możemy iść przyjąć spadek?
Najlepiej ten wzór pełnomocnictwa który załączyłem do poprzedniego postu prześlij e-mailem notariuszowi żeby go wyedytował wpisując dane siostry i Twoje i przesłał dalej e-mailem do Twojej siostry.
Notariusz na Twój wniosek powinien sporządzić też projekt protokołu dziedziczenia którego wypis prześlesz do siostry pocztą.
Notariuszowi musisz w tym celu dostarczyć dane osobowe spadkobierców: PESEL-e, adresy zamieszkania, numery dowodów osobistych lub paszportów, oraz odpisy skrócone aktów stanu cywilnego: zgonu ojca, swojego urodzenia, urodzenia brata, małżeństwa siostry, małżeństwa mamy i zaświadczenie z urzędu gminy o numerze PESEL ojca oraz jego ostatnim adresie zamieszkania.

Twoja siostra w Anglii uda się do polskiego konsula do którego ma najbliżej i prosi o sporządzenie protokołu (w formie aktu notarialnego) do którego składa oświadczenie że: potwierdza dane zamieszczone w projekcie protokołu dziedziczenia i wyraża zgodę na spisanie protokołu dziedziczenia zgodnie z jego projektem. Jest przy tym opóźnienie od 1 do 2 miesięcy ponieważ konsul musi uzyskać od Ministra Sprawiedliwości upoważnienie do sporządzenia tego aktu notarialnego. Po sporządzeniu tego protokołu Twoja siostra pobierze od konsula jego wypis i odeśle go do Ciebie. Wtedy wszyscy spadkobiercy mieszkający w Polsce mogą spotkać się u notariusza i sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia.

Wspólny wykaz inwentarza złożysz do sądu spadku dopiero po sporządzeniu aktu poświadczenia dziedziczenia.
Dalsza kolejność czynności jest taka jak opisałem w punkcie 3.1 w poprzednim poście.

I na koniec chcę zaznaczyć że Twoja mama może odrzucić spadek bo nie jest to konieczne aby go przyjmowała. Efekt będzie taki że zamiast po 1/4 to będziecie dziedziczyć po 1/3 spadku. Korzyść dla mamy była by taka że nie będzie otrzymywać listów od wierzycieli (za wyjątkiem tego którego spłaca jako poręczyciel) więc będzie się mniej tym przejmować (chyba).
 
1) Kwestia odrzucenia spadku przez moją mamę polega na tym że cała 1/2 części mieszkania będzie tak jakby własnością moją, brata i siostry tak? Łącznie z długami, i tylko Nas może ścigać ewentualny wierzyciel?

2) Rozumiem że to najszybsza droga do sprzedaży mieszkania i pozwolę sobię tylko potwierdzić kolejność, bo dla mnie pojęcia: poświadczenia, akty itd to trochę czarna magia :)

1.1 Generalnie powinniśmy zacząć od tego żeby moja siostra załatwiła z ambasady (bo tam ma najbliżej) pełnomocnictwo do przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza, którego pełnomocnikiem będę ja, ale pierw mój notariusz musi to pełnomocnictwo uzupełnić, plus stworzyć projekt protokołu dziedziczenia, i przesłać ten projekt z pełnomocnictwem mojej siostrze, która z tymi dokumentami musi to załatwić u siebie.

1.2 Z tym pełnomocnictwem ja razem z bratem i mamą idziemy do Notariusza sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia. I w tym momencie co się dzieje?

1.3 Kolejny krok to złożenie wykazu inwentarza który zrobimy sami z maksymalnie możliwą starannością, i podpisany przez wszystkich spadkobierców składamy w sądzie w miejscu zamieszkania.

1.4 Wizyta w US z dokumentem SD-Z2 który zwolni Nas z podatku od otrzymanego spadku z racji pierwszej gruby spadkowej tak?

1.5 Siostra musi załatwić znowu w ambasadzie pełnomocnictwo do tego abym w jej imieniu mógł sprzedać jej udziały w nieruchomości tak?
 
Ostatnia edycja:
ad 1) Zgadza się.

ad 2) Tak, to jest najszybsza droga.
1.1 Zgadza się.

1.2 Samo pełnomocnictwo nie wystarczy. Musisz wysłać do siostry wypis aktu notarialnego projektu protokołu dziedziczenia,
a siostra musi do Ciebie odesłać wypis aktu notarialnego protokołu w którym potwierdza projekt protokołu dziedziczenia.

1.3 Zgadza się.

1.4 Każdy spadkobierca składa oddzielnie swój SD-Z2. Do siostry z Anglii możesz wysłać e-mailem skan swojego wypełnionego SD-Z2 a siostra wydrukuje sobie aktualny formularz SD-Z2 z internetu, wypełni go i podpisze i przyśle do Ciebie. Ty ten wypełniony formularz SD-Z2 siostry złożysz na biuro podawcze urzędu skarbowego razem ze swoim formularzem (a nawet z formularzem brata przy okazji) i dostaniesz na ich kserokopiach potwierdzenie daty wpływu. Właściwy urząd skarbowy to ten któremu podlega adres mieszkania rodziców.

1.5 Zgadza się.
 
Ostatnia edycja:
OGROMNIE JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ!

Temat chyba wyczerpany, odpowiedzi bardzo mi pomogły!
 
Powrót
Góra