Długi rodziców przechodzące na dzieci, które założyły firmę

  • Autor wątku Autor wątku alzajac
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alzajac

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie,

Nasi rodzice mają dług w spółdzielni z tytułu niepłaconego czynszu. Ja z siostrą w czasie powstawania długu byliśmy niepełnoletni.

Mama nie pracuje od lat, komornik kilka lat temu wszedł na rentę babci, która zamieszkuje z nami oraz na wynagrodzenie z tytułu pracy taty. Co miesiąc, przez kilka lat z renty oraz konta taty są ściągane należności, a czynsz jest od tego czasu regularnie płacony.

W połowie ubiegłego roku wraz z siostrą otworzyliśmy działalność gospodarczą jako spółka cywilna. Założyliśmy rachunek bankowy, na którym odbywa się obrót pieniędzy. Firma nie przynosi żadnych zysków do tej pory i można powiedzieć że bilans firmy wychodzi na zero - nie musimy dokładać ale też nic nie zarabiamy. Potwierdzają to deklaracje podatkowe.

Wczoraj otrzymaliśmy wraz z siostrą pismo od komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Komornik informuje że zajmuje wierzytelności z rachunku bankowego firmy, a dodatkowo zajmuje wynagrodzenie siostry z tytułu umowy zlecenia.

W związku z powyższym chciałbym Was zapytać przede wszystkim jak obronić firmę przez tym zajęciem? Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której nie możemy normalnie korzystać z konta bankowego jako firma. Firma nie przynosi zysków więc nie wiem jakie kwoty komornik mógłby zająć... Byle wpływ na to konto byłby brany od razu na poczet zadłużenia? Mielibyśmy prosić o jego pozwolenie w przypadku każdej transakcji których dziennie potrafi być 30? Jeśli tak to pozostaje tylko zakończenie działalności....

Dlaczego komornik dopiero teraz, po prawie roku, a nie od razu po rozpoczęciu działalności zajął się nami i dlaczego w ogóle mamy spłacać długi rodziców? Wyrok który został załączony do pisma stwierdza że zadłużenie będzie spłacone solidarnie przez wymienionych dłużników, ale przecież żadne z nas będąc dziećmi w czasie kiedy długi powstały, nie pisało się na takie problemy. To nie my nie płaciliśmy zobowiązań z tytułu czynszu.

Dodatkowo komornik się wycwanił i pismo wysłał w czwartek, do nas dotarło w piątek co oznacz że z 7 dniowego terminu wniesienia skargi zostaje nam tylko 5 dni.
 
Liczy się termin ODEBRANIA przez was pisma za potwierdzeniem a nie nadania. A za długi w spółdzielni nie ofpowiafacie za czas kidy byliscie na utrzymaniu rodzicow a za późniejsze zamieszkiwane u nich już tak.
 
Dziękuję, czy mógłbyś wskazać jakiś konkretny artykuł który mówi o tym że odpowiadamy za tę część długu która powstała po osiągnięciu pełnoletności?

Czy ktoś coś poradzi w kwestii rachunku firmowego?
 
Jest taki artykuł w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, art. 4
Przepis prawny:
6. Za opłaty, o których mowa w ust. 1–2 i 4, odpowiadają solidarnie z członkami spółdzielni, właścicielami lokali niebędącymi członkami spółdzielni lub osobami niebędącymi członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, osoby pełnoletnie stale z nimi zamieszkujące w lokalu, z wyjątkiem pełnoletnich zstępnych pozostających na ich utrzymaniu, a także osoby faktycznie korzystające z lokalu.
61. Odpowiedzialność osób, o których mowa w ust. 6, ogranicza się do wysokości opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania lub faktycznego korzystania z lokalu.
 
Dzięki serdeczne za wskazanie artykułu. To by oznaczało chyba w sumie, że dług nas nie dotyczy, ponieważ zaczął być spłacany przez rodziców chyba w gdzieś w okolicy 2010 roku, czynsz także był już płacony, a pierwsze pieniądze zarobiłem dopiero w 2012 - siostra podobnie. Czy dobrze myślę?
 
Nie wiem czy dobrze myślisz. Nie znam dokumentów. Jeśli są zajęcia komornicze, to była jakaś sprawa w sądzie (nakaz zapłaty?). Nie wiem kto był pozwany, czy tylko rodzice, czy też dzieci i jaka była reakcja pozwanych na pisma z sądu. Nie wiem, czy rodzice spłacili zadłużenie (komornik, więc raczej nie) i czy przypadkiem bieżące opłaty nie szły na poczet zaległości z dawniejszych lat a spółdzielnia dochodziła sądownie zadłużenia np. za rok 2014 (byliście pełnoletni i chyba mieszkaliście z rodzicami).
 
Czyli teoretycznie w najgorszym przypadku, jeśli opłaty bieżące szły na poczet zaległości, a spółdzielnia jak wspomniałaś wystąpiła o spłatę zadłużenia za lata powiedzmy 2012-2015 to mogą nas dotyczyć 3 lata w których mógł powstać dług choć wg mnie to chore... Opłaty powinny iść na opłaty by dług nie narastał, a zajęte pieniądze z renty i pensji na poczet długu.

Siostra do dziś mieszka z rodzicami, ja wyprowadziłem się do wynajętego mieszkania w 2012 roku w sierpniu, ale bez żadnego wymeldowania. Adres zamieszkania nadal podaję we wszystkich papierach ten u rodziców.
 
No i z tego zameldowania wynika domniemanie zamieszkania.
Kochanieńkie, uczcie się podstaw prawa, bo bez tego nie da się żyć normalnie, nie mówiąc już o prowadzeniu interesów.
 
Do obalenia, ale na razie jest jak jest. Bo najpierw domniemanie i dopiero potem obalenie.

@alzajac
Co do sposobu zaliczenia wpłacanych środków na poczet dawniejszych długów, to dłuznik miał możliwość umówić się z wierzycielem, by było inaczej. "Z automatu" pieniądze najpierw idą na pokrycie tego, co jest odsetkami i zadłużeniem oraz częścią kosztów egzekucji, a dopiero po uregulowaniu tego - na opłaty bieżące.
 
Powrót
Góra