Długi spółdzielni przerzucone na mieszkańców

  • Autor wątku Autor wątku SL210
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SL210

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2023
Odpowiedzi
4
Witam. Potrzebuję porady, bo nie bardzo wiem jak mam postąpić. Otóż jestem mieszkańcem bloku, który należy do spółdzielni mieszkaniowej. Mieszkanie jest moją własnością. Do spółdzielni płacę czynsz za ogrzewanie CO, za ciepłą wodę, za wywóz śmieci oraz opłaty eksploatacyjne. Dzisiaj dostałem pismo z Urzędu skarbowego, że wobec spółdzielni zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na rzecz spłaty długu wobec firmy wywożącej śmieci. Okazało się że administrator nie uiszczał opłat za wywóz śmieci i razem z odsetkami oraz kosztami egzekucyjnymi jest to spłaty 471 tysięcy zł. Urząd Skarbowy w piśmie żąda od mieszkańców płacenia czynszu na konto bankowe Urzędu Skarbowego, zamiast na konto spółdzielni jak było wcześniej. I teoretycznie nie robiłoby mi to żadnej różnicy, ale wynika z tego że opłaty za ogrzewane oraz za ciepłą wodę i eksploatację mam również płacić do skarbówki. A w zimę kto mi ogrzeje mieszkanie skoro nikt nie opłaci gazu? Czy takie działanie Urzędu Skarbowego, który oczekuje od mieszkańców, że cały czynsz będzie stanowił wierzytelność wobec firmy wywożącej śmieci, jest w ogóle legalne? Dlaczego mam płacić czynsz w formie haraczu (bo żadnych usług od US nie dostanę za ten czynsz) za to że prezes spółdzielni narobił długów? Nie mam pojęcia co ja i inni mieszkańcy mają w tej sytuacji teraz zrobić skoro płaciliśmy zawsze w terminie czynsz do spółdzielni.
 
Spłacać do US zgodnie z zajęciem, chyba że wolisz sam być dłużnikiem wobec US, który wystawi przeciwko tobie tytuł wykonawczy (art. 71b oraz art. 90 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji)
 
Dzięki za odpowiedź. I naprawdę nie da się z tym nic zrobić? Mam teraz spłacać nie swój dług, a w zimę będę siedział w mrozie w nieogrzanym mieszkaniu (no bo kto zapłaci za gaz w spółdzielni i ogrzeje wodę?). Czy są jakieś podstawy prawne żeby iść z tym do sądu i coś ugrać? Przecież to jawny haracz. Mam płacić za usługi, których nikt mi nie wykona.
 
I tak płaciłeś za usługi, których nikt nie wykonał, skoro płaciłeś za wywóz śmieci, a spółdzielnia nie pokrywała płatności. Musisz wykonywać obowiązek wynikający z zajęcia wierzytelności, albo sam staniesz się dłużnikiem.
 
Neon25 napisał:
I tak płaciłeś za usługi, których nikt nie wykonał, skoro płaciłeś za wywóz śmieci, a spółdzielnia nie pokrywała płatności. Musisz wykonywać obowiązek wynikający z zajęcia wierzytelności, albo sam staniesz się dłużnikiem.

Grzane miałem i śmieci też wywożono. Zatem ja jako mieszkaniec płaciłem i miałem grzaną wodę oraz w sezonie ogrzewane mieszkanie, śmieci także znikały. A teraz będą płacił za nic. Bo Urząd Skarbowy mi nie napali ani bieżących opłat za śmieci też nie ureguluje, skoro zabierze 100% kwoty czynszowej. Przecież to jest jakiś dziki zachód...
 
Urząd Skarbowy mi nie napali ani bieżących opłat za śmieci też nie ureguluje, skoro zabierze 100% kwoty czynszowej.
US nic nie zabiera, wyłącznie egzekwuje środki dla wierzyciela w wyniku prowadzonej egzekucji. Taki ma obowiązek. Wina leży po stronie zarządcy, więc wypadałoby go zmienić.
 
Reset321 napisał:
US nic nie zabiera, wyłącznie egzekwuje środki dla wierzyciela w wyniku prowadzonej egzekucji. Taki ma obowiązek. Wina leży po stronie zarządcy, więc wypadałoby go zmienić.

Co do zasady to rozumiem. Jednak dlaczego w polskim prawie zarządca nie odpowiada swoim majątkiem za długi których narobił. Ja opłacałem wszystko w terminie, on jako zarządca był tylko pośrednikiem w zakupie usług za które częściowo nie płacił. Dodatkowo na tym osiedlu mieszkania są własnościowe. Zatem nie należą stricte do własności majątkowej spółdzielni. Stąd dziwi mnie że tak łatwo można przerzucić te długi na wszystkich mieszkańców. I wychodzi teraz, że całe osiedle czyli jakieś 80 rodzin będzie płacić jakiś czas czynsz, za który nie otrzyma żadnych usług. Z mojego punktu widzenia jest to jakaś patologia prawna. Przez to ciekawi mnie czy jakiś pozew zbiory osiedla przeciwko zarządcy, bądź państwu jest w stanie cokolwiek zdziałać, żeby poprawić nasz los?
 
Jednak dlaczego w polskim prawie zarządca nie odpowiada swoim majątkiem za długi których narobił.
Odpowiada. Jednak przy egzekucji to ani US ani właściciele mieszkań nie decydują z jakich składników majątku ma być ona prowadzona. Od tego jest wierzyciel i to on kreuje egzekucję. Zauważ, że środki które wpłacacie na rachunek bankowy zarządcy, po wpływie tracą swój charakter. Są zwykłymi środkami na rachunku dłużnika (nie waszym). Dla wierzyciela to najmniejszy wysiłek wnieść o zajęcie środków na rachunkach bankowych dłużnika. Wie, że co miesiąc wpływają tam środki. Ja bym tak zrobił i każdy inny myślący logicznie. Przypuszczam, że Ty również.
Przez to ciekawi mnie czy jakiś pozew zbiory osiedla przeciwko zarządcy
Macie roszczenia cywilne. Możecie dochodzić zapłaty w sądzie a dalej poprzez egzekucję prowadzoną przez komornika sądowego z majątku dłużnika.
bądź państwu
W czym państwo zawiniło? Państwo dało warunki poprzez przepisy prawa do odłączenia się od SM, powołania własnej wspólnoty i ewentualnie powołanie zarządcy według własnego uznania. Trzeba tylko z tego skorzystać. Co i tak nie gwarantuje, że traficie na uczciwego. Gdyby byli sami uczciwi, to to forum istniało by w bardzo okrojonym formacie.
 
Powrót
Góra