Długi

  • Autor wątku Autor wątku NS1916
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NS1916

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
1
Witam
Jeśli założyłem temat w złym dziale to proszę o przeniesienie.

Kilka lat temu kolega był wiceprezesem firmy produkującej obuwie. Była to jednak raczej fikcyjna funkcja polegająca jedynie na podpisywaniu papierków podsuniętych przez właściciela firmy. Właściciel jednak porządnie ją zadłużył i w mgnieniu oka wszystko zamknął i uciekł za granicę. No i teraz pojawia się problem, ponieważ różne firmy składają pozwy o nieopłacone rachunki (prąd, woda itp) i niestety są to niemałe sumy (ostatnia nawet 300 tys.). Rachunki przychodzą oczywiście na adres kolegi oraz prezesa firmy. W ten nieświadomy sposób ściągnął na siebie bardzo nieciekawą sytuację.
Co teraz ma zrobić?

Z góry dziękuję za pomoc
 
Hmm, no nieciekawie..... Nawet grożą mu zarzuty prokuratorskie, bo to wygląda na jakiś szwindel.

Zgodnie z prawem powinien zlożyć wniosek o upadłość, aby uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za długi spółki - choć i tak może być za późno. Jeśli wierzyciele się uprą, to mogą go ścigać.

Więc, pozostaje opcja, że składa rezygnację z funkcji członka zarządu. To jest oświadczenie pisemne o rezygnacji, (nie będę Ci mówił, czy data na oświadczeniu ma być aktualna, czy lepiej wsteczna...). BYć możę to go jakoś uratuje - po prostu będzie twierdził, że nie jest cżłonkiem zarządu od jakiegoś tam czasu - od wskazanej w ośiwadczeniu daty. Problem jest taki, że nadal będzie figurować w rejestrze... I sam się raczje nie wykreśli.

Proponuję poradę prawnika w świecie rzeczywstym. Kolega może się bowiem któregoś dnia obudzić z wyrokiem zasądzającym od niego wszystkei długi spółki....
 
Powrót
Góra