dłużnik

  • Autor wątku Autor wątku drogi12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

drogi12

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
2
Prosze o podpowiedz mam problem nie moge sie dogadac z windykatorem . sytuacja przedstawia sie tak ;miałam wypowiedziona umowe z bankiem moja naleznosc była 11000 tys z czego już spłaciłam 7.tyś zawsze wpłacałam 2do 3tys. jedynie w tym miesiącu wpłaciłam 1.tys windykator upiera sie bym wpłaciła do końca miesiaca jeszcze tyś. tłumaczyłam ze nie da rady jedyny termin dla mnie to 1.04. 14 lecz on nie ulega twierdzi ze sprawe przekieruje do sądu . czy ma takie prawo przecież regularnie spłacam dług. poza tym informowałam go ze w pzyszłym mies. spłcę do konca dług co robić pomóżcie:mad::mad::what::what:
 
To tylko jego gadka-szmatka. Nie odda, nie będą się w to bawić. Poproś o ugodę, bedziesz się trzymać jakiejś określonej kwoty minimalnej, np. 500 zł (wpłacić zawsze możesz więcej, a jak nie będziesz mogła, to 500 wystarczy) w określonym terminie. i tak długo, jak płacić będziesz, sprawa do sądu nie trafi ;)
 
bo musisz windykatorowi uświadomić, że nie jest on panem i władcą twego losu, skoro nie masz teraz pieniezy to nie masz ale będziesz mieć. należy go troszkę podregulować i będzie hulało :)
 
dzięki za podpowiedz dowiedziałam sie też w banku że moge dokonać ugody z bankiem i mogę resztę zadłużenia spłacać w dogodnych dla mnie ratach plus jest taki że już nie będę pokrywać kosztów windykatora. Jutro go o tym zawiadomie i napisze jaka była jego reakcja. Życzćie powodzenia
 
ale zażądaj dokładne wyliczenia i pamiętaj, że ty nie ponosisz żadnych kosztów windykatora! jak się coś nie zgadza - żądaj zwrotu
 
dokładnie, prościej i mniej pism oraz nerwów :)
 
Jak już spłacasz taki dług w takich kwotach to mądrze jest zażądać pisemnej ugody na ten dług, poza tym zawsze możesz w tej ugodzie oczekiwać np. zatrzymania naliczania odsetek i umorzenia np. odsetek ustawowych w całości lub części. Podpisz harmonogram i się go trzymaj, ale wynegocjuj sobie jak najwięcej korzyści.

Jak płącisz "na gębę" to spłacisz, a potem się okaże, że to była kwotą bez odsetek i dopłacić trzeba będzie jeszcze odsetki. Dowiedz się, powiedz, że wpłaciłaś już kwotę X i pozostałość chcesz w ratach i oczekujesz podania konkretnej kwoty do spłaty całkowitej wraz ze szczegółowym rozbiciem na kapitał, odsetki kredytowe, koszty sądowe, koszty windykacji, odsetki ustawowe, które proponujesz w kwocie Yzł, a jednocześnie wnosisz o umorzenie wszystkich wskazanych kosztów :) części odsetek ustawowych i zatrzymania naliczania nowych. Takich dużych kwot nigdy nie spłaca się na gębę bo później się okazuje, że trzeba jeszcze dopłacić coś o czym się zapomniało windykatorowi albo mu wierzyciel nie powiedział. Aaa i na koniec zawsze żądaj pisma od wierzyciela, że ten konkretny dług został spłacony całkowicie i nie będzie więcej roszczeń z tego tytułu
 
Powrót
Góra