P
PiotrekDe
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 8
Dokonałem niedawno zakupu desek tarasowych w sklepie internetowym. Ponad 25% z nich jest w jakiś sposób uszkodzona - zadry, pęknięcia, ślady po nieprawidłowej obróbce mechanicznej.
Moja reklamacja nie została uznana - sprzedawca powołał się na "jakąś" normę która zakłada że 10% dostawy drewna może być uszkodzone. Pomińmy fakt że 25% > 10% i skupmy się na innej rzeczy: sprzedawca powołuję się na "jakąś" normę (piszę "jakąś" bo nie podał jej numeru...) przy czym w regulaminie sklepu nie ma żadnego odwołania do jakiejkolwiek normy.
Stanowisko PKN jest takie że normy stosuje się w Polsce na zasadzie dobrowolności. Jeżeli nawet istnieje jakaś magiczna norma (nie wiem o jaką normę sprzedawcy chodzi), to moje rozumowanie jest takie że jeżeli w regulaminie sklepu nie ma do niej odwołania, to sprzedawca nie może się zasłaniać tą normą przy rozpatrywaniu reklamacji.
Czy mam rację? Co o tym sądzicie?
Moja reklamacja nie została uznana - sprzedawca powołał się na "jakąś" normę która zakłada że 10% dostawy drewna może być uszkodzone. Pomińmy fakt że 25% > 10% i skupmy się na innej rzeczy: sprzedawca powołuję się na "jakąś" normę (piszę "jakąś" bo nie podał jej numeru...) przy czym w regulaminie sklepu nie ma żadnego odwołania do jakiejkolwiek normy.
Stanowisko PKN jest takie że normy stosuje się w Polsce na zasadzie dobrowolności. Jeżeli nawet istnieje jakaś magiczna norma (nie wiem o jaką normę sprzedawcy chodzi), to moje rozumowanie jest takie że jeżeli w regulaminie sklepu nie ma do niej odwołania, to sprzedawca nie może się zasłaniać tą normą przy rozpatrywaniu reklamacji.
Czy mam rację? Co o tym sądzicie?
Ostatnia edycja: