dofinansowana DG w PL a meldunek i zlecenia w DE

  • Autor wątku Autor wątku hellena-gk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hellena-gk

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
9
Witam,
proszę o poradę w następującej sytuacji:

W lutym 2013r. otworzyłam własną firmę w Polsce (branża: architektura), z tej okazji wzięłam dofinansowanie z Urzędu Pracy, z związku z którym zobowiązałam się do prowadzenia działalności (bez zawieszania ani podejmowania równoczesnej pracy na umowę o pracę) przez minimum rok.

We wrześniu 2013 zdecydowałam się z mężem na wyjazd do Niemiec, gdzie chciałabym podjąć współpracę z jedną firmą (lub też ewentualne prace zdalne dla Polskich firm).

1. Firmy w Polsce nie mogę zamknąć ani przenieść do Niemiec ze względu na umowę z Urzędem Pracy.
2. Z tego samego powodu nie mogę podjąć zatrudnienia w Niemczech.
3. Wydaje się, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest podjęcie współpracy z niemieckim biurem architektonicznym jako Freelancer (wystawiam rachunki za swoją pracę).
4. Ewentualna umowa o dzieło również rozliczana jest w tej sytuacji w ramach działalności gospodarczej?

I tutaj pojawiają się wątpliwości:

(wszystkie pytania dotyczą jedynie okresu wrzesień 2013 - luty 2014 zanim będę mogła firmę przenieść/zawiesić/podjąć zatrudnienie legalnie)

- czy powinnam zameldować się w Niemczech i zarejestrować w Urzędzie Podatkowym? czy mój aktualny pobyt i współpracę z niemieckimi firmami traktować jako delegację i rozliczać tylko w Polsce?

- w lokalnym Urzędzie podatkowym powiedziano mi, że PRAWDOPODOBNIE nie muszę się tam rejestrować, jeśli nie chcę przenosić firmy do Niemiec ani zakładać jej drugiej placówki - a tego robić nie chcę (wtedy chyba nie powinnam się meldować tutaj). Po prostu wystawiać rachunki jako polska firma z uwagi na współpracę między krajami z UE.
*W internecie wyczytałam, że jeżeli osoba samozatrudniona chce oferować usługi w DE musi się rozliczać z podatków również w Niemczech

tutaj

- z kolei meldunek jest obowiązkowy wtedy kiedy z zagranicy przyjeżdża się na min. 2 miesiące (zakładam, że będę regularnie do Polski przyjeżdżać, ale teoretycznie przyjechałam tu na stałe).

- aby uzyskać możliwość rejestracji w Kasie Chorych i korzystania z lokalnych placówek medycznych wymagane jest ode mnie dostarczenie formularza E106, na podstawie którego będę mogła leczyć się tutaj a Kasa Chorych zwróci się sama do polskiego ZUS'u o zwrot kosztów. Do tego wymagany jest meldunek.
(oczywiście nie będzie to podwójne ubezpieczenie, tylko udokumentowane w Niemczech polskie ubezp.)

- w DE w ostatnim czasie wszedł przepis ograniczający możliwość samozatrudnienia dla wolnych zawodów (m.in. architekt) - osoba samozatrudniona (freelancer) traktowana jest jako osoba niezależna, więc nie może współpracować tylko z jedną firmą w ciągu roku. W moim przypadku nie powinien być to problem, ponieważ rozliczając się za 2013r. będę miała udokumentowaną współpracę z kilkoma firmami (PL i DE).

- ostatnie pytanie: gdzie powinnam rozliczyć się za 2013r.: w PL czy DE czy w obu?

Z góry dziękuję za porady.
 
Zapomniałam dodać że w Polsce opłacam ZUS: społecze, zdrowotne, ale chorobowego do tej pory nie opłacałam, gdyż było nieobowiązkowe.

I druga sprawa: w Niemczech mój mąż ma umowę o pracę, więc może ewentualnie mogłabym korzystać z jego ubezpieczenia?
 
Znalazłam rozwiązanie w kwestiach ubezpieczenia:

Otóż zgodnie z przepisami jako właściciel 1-os. firmy mam możliwość wyjechać do innego państwa należącego do EOG na tzw "samodelegację" na okres nie dłuższy niż 24 miesiące (ja chciałabym na 6 mies.). Tutaj wszystkie informacje:

Serwis ZUS - Ubezpieczenia społeczne osób przemieszczających się (migrujących) w Unii Europejskiej

Przygotowałam więc formularz A1 (samodelegacja na 6 miesięcy), na podstawie którego będę chciała złożyć wniosek o kartę EKUZ. I tu sprawa jest załatwiona (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić).

Pozostaje tylko pytanie, czy jestem zobowiązana zarejestrować się w Niemieckim Urzędzie Podatkowym (Finanzamt) czy rozliczam się nadal tylko w Polsce?

Ewentualnie proszę o podpowiedź, gdzie mogę szukać takich informacji (w miejscowym Finanzamt urzędniczka nie potrafi odpowiedzieć mi na to pytanie).
 
Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że zdecydowana większość architektów w Niemczech wykonuje tzw. "wolny zawód" (freier Beruf). Nie jest to w rozumieniu podatkowym "działalność gospodarcza" (Gewerbe). Wolne zawody wykonują m.in. lekarze z prywatnymi praktykami, adwokaci z własnymi kancelariami, artyści - muzycy i malarze, rzeźbiarze itp., a także architekci. Nie jest też prawdą, jeśli ktoś wykonujący wolny zawód - np. adwokat, architekt - ma tylko jednego klienta, tylko od niego otrzymuje zlecenia, to nie jest to wykonywanie wolnego zawodu, lecz umowa o pracę. Jest to zupełnie inny problem, kiedy w określonych przypadkach urzędy mogą uznać, że de facto pod tymi "zleceniami" lub "zleceniem" kryje się zwyczajna umowa o pracę (przykład: architekt pracuje w lokalu zleceniodawcy, obowiązany jest stawić się do pracy o umówionej godzinie, otrzymuje systematyczne wynagrodzenie oparte o jednostkę czasu; np. stawkę godzinową, podporządkowany jest poleceniom swego "zleceniodawcy"). Nie ma w Niemczech przepisu, który mówi, że architekt lub adwokat musi mieć więcej niż jednego klienta, a lekarz więcej niż jednego pacjenta, artysta malarz więcej niż jedną galerię, w której sprzedaje się jego obrazy. Skąd to błędne przekonanie o ograniczeniach dla wykonywania wolnych zawodów??? Mogą sobie otwierać swoje prywatne biura, kancelarie, praktyki, kiedy tylko chcą, a czy ktoś do nich przyjdzie po usługę i czy bądą mieli na czynsz, to ich prywatna sprawa. I nikt nie liczy im klientów lub pacjentów. Oczywiście, jeśli w rzeczywistości będziesz pracowała w biurze architekta w Niemczech na zasadach bardzo zbliżonych do umowy o pracę, to wówczas ktoś może dojść do wniosku, że nie wykonujesz wolnego zawodu, lecz jesteś po prostu pracownikiem najemnym. I to ma różne konsekwencje (w Niemczech umowy "śmieciowe" nie mają racji bytu, i obojętnie co napisane jest w nagłówku, są to po prostu umowy o pracę).
Ale teraz do Twojego problemu: Skoro ktoś w Niemczech zainteresowany jest Twoją pracą jako architekta, to co stoi na przeszkodzie, aby zleceniobiorcą była Twoja istniejąca już firma w Polsce,w której niemieckie biuro zamawia jakąś pracę projektową? W końcu nie jest istotne, gdzie wykonujesz Twoje projekty. Wielu polskich informatyków przyjmuje zamówienia na pisanie programów od niemieckich zleceniodawców, a gdzie oni programują, nikt ich nie pyta. Mozart pisał sobie "Don Giovanni" w Pradze, nie za darmo, a podatki płacił we Wiedniu (niechętnie!).
 
Ostatnia edycja:
dziękuję za odpowiedź,

jeśli chodzi o ograniczenia dla wolnych zawodów - nie znam podstawy prawnej, rozmawiałam z różnymi architektami i dwóch z nich zwróciło mi na to uwagę. (mimo wszystko nie jest to w mojej sytuacji problem)

w temacie obowiązku rozliczania się z podatku w Niemczech - związane jest to głównie z ubezpieczeniem (żeby móc otrzymać kartę EKUZ, muszę mieć formularz A1 - delegacja).
 
Powrót
Góra