Dokuczająca sąsiadka

  • Autor wątku Autor wątku wlodar1980
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wlodar1980

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
1
słuchajcie muszę się tu was poradzić otóż wynajmujemy mieszkanie i mamy problem z sąsiadką z dołu.Mamy psa i ona wymyśla różne rzeczy na nas że przeszkadza jej sierść,wiadomo człowiekowi też włosy wypadają to i sierść swoje piętro sprzątamy,obgaduje nas do sąsiadów i ich nastawia przeciwko nam,mało tego wydzwania do właściciela mieszkania żeby nas z tego mieszkania wyrzucił,co mamy zrobić z taką uciążliwą jedzą ???????doradźcie
 
Takich się nie olewa,tylko tępi.
Wyslij jej pismo pogróżkowe o nękaniu i o naruszeniu dóbr (pomawianie).Paragrafy znajdziesz w KK.Potem zasuwaj na policję, bo jak znam takie typy,oleją twoje pismo ostrzegawcze.Użyj w piśmie mądrych,prawniczych sformułowań.
 
Bardzo proszę o pomoc nie wiem do kogo sie zwrócić. Jestem spokojna osobą i samotna byc może z tego powodu spotyka mnie to wszystko. Byc może samotny człowiek jest łatwym celem dla innych. Mam sąsiadkę która jest bardzo lubiana i ogólnie znana na naszym osiedlu ponieważ jest pielęgniarką i zajmuje się starszymi osobami. Nie utrzymuje z nia bliższego kontaktu. Wygaduje o mnie różne niedorzeczne rzeczy które wogóle nie pokrywają sie z prawdą np. że miałam dziecko ale je porzuciłam i mieszkam sobie sama a rodzice je wychowują, że groże jej donosami do administracji bo jej pies moim zdaniem za głośno szczeka i że z tego samego powodu prześladuje jej dzieci w internecie wysyłając im wiadomości i wiele innych bzdur w ktore ludzie wierzą! Skutek jest taki że jak wychodze z domu i jak mijam sąsiadów mówiąc im dzień dobry to nikt mi nie odpowiada ludzie obracaja sie do mnie plecami. Podobna sytuacja jest w sklepach osiedlowych. Ogólnie czuje że tej kobiecie chodzi o to aby zniechęcic do mnie wszystkich naokoło. Co powinnam zrobic w tej sytuacji jak mam udowodnić innym że ta kobieta mówi o mnie nieprawdę.
 
noś ze sobą dyktafon. Nagrywaj ile wlezie.Bez świadków wygarnij babie,że DELIKATNIE zaczniesz od zawiadomienia policji/prokuratury.To tylko pogróżka, bo zapewne przestępstwa nie stwierdzą.
Zbierz dowody na pomawianie i do sądu- o tym też jej powiedz.
Tyle w dużym skrócie.
Acha i szukaj sojuszników w otoczeniu.
 
tylko o sojuszników ciężko ona mieszka w tym bloku ponad 20 lat ja dopiero 3. Jeśli chodzi o powiadomienie policji to nie napisałam że brat jej męża pracuje w policji. Jednak jeśli chodzi o nagrywanie to po przemysleniu stwierdzam że to może byc jedyne wyjście. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły jak rozprawić sie z tą babą?
 
Powrót
Góra