B
bartrej
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2022
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Moja dziewczyna kończy za pół roku 17 lat. Trafiła do domu dziecka z siostrą 2 tygodnie temu. Matka ich zostawiła, ojciec trafił do zakładu karnego, czeka na dozór elektroniczny. Została tylko babcia. Opiekunowie domu dziecka strasznie utrudniają nam kontakt, rozumiem zaufanie itd. Ale ona jest załamana. Chciałbym ją jak najbardziej wspierać, ale na odległość jest ciężko. Mam do niej 50km, pracuje do 16. Przykładowo dziś chciałem się z nią spotkać, to opiekunka o 19 jej nie wypuściła nawet na plac do mnie i musiałem wracać. Tłumaczyła, żebym przyjeżdżał wcześniej i ją to nie interesuje, że chodzę do pracy i mam prawie godzinę drogi. Poprzedni raz byłem to po godzinie jej kazali wracać. Same spotkania są nie przyjemne kiedy siedzi się patrząc ciągle na zegarek. Za każdym razem jak przyjeżdżam nie dajemy im powodu by nam nie zaufali, wracamy na czas, wszystko jest wporządku.
W tej chwili czekamy na dyrektorkę by dać jej podanie o opuszczanie placówki na dni wolne. Ale co z pozostałymi dniami.
W jaki sposób możemy jeszcze zwiększyć swoje szanse na częstsze kontakty? Liczę na jakieś porady, to wszystko jest nam kompletnie obce. Pozdrawiam.
W tej chwili czekamy na dyrektorkę by dać jej podanie o opuszczanie placówki na dni wolne. Ale co z pozostałymi dniami.
W jaki sposób możemy jeszcze zwiększyć swoje szanse na częstsze kontakty? Liczę na jakieś porady, to wszystko jest nam kompletnie obce. Pozdrawiam.