dom wspólnie zamieszkiwany jako spadek

  • Autor wątku Autor wątku wowamb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wowamb

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
1
Witam
mieszkam z mężem wspólnie z jego rodzicami w domku. Jeszcze przed ślubem rozbudowaliśmy go i zrobiliśmy z niego dwa oddzielne mieszkania z dwoma oddzielnymi wejściami. Od tamtego czasu miała już miejsce jedna rozbudowa i remont. Jednak dom nie jest na nas zapisany. Mąż ma jeszcze starszą siostrę (o wiele lat), która w przeszłości pierwsza opuściła dom i otrzymała mieszkanie czynszowe po babci. Teraz chcielibyśmy rozbudować dalej ale czy jeśli nie uregulujemy teraz formalności z przepisaniem domu to po śmierci teściów ich córka nadal będzie miała prawo do połowy majątku? Co należy zrobić aby było dobrze?
 
Jeśli nie sporządzą testamentu - dziedziczyć będą dzieci, czyli też siostra, pewnie po 1/2. W toku postępowania o dział spadku można udowadniać (mąż - jako uczestnik i spadkobierca) nakłady poczynione na majątek spadkowy (remonty rozbudowa) - i o tyle większy można uzyskać udział. Jeśli mąż mieszka w tym domu - to najpewniej w dziale spadku i tak on otrzyma dom, ze spłatą na rzecz siostry (jak się uda udowodnić nakłady - to stosownie mniej).

Jeśli sporządzą testament na syna, którego córka nie podważy (jeśli podważy skutecznie - sytuacja jak wyżej) - córka może dochodzić zachowku (ma na to 3 lata od otwarcia testamentu). Zachowek może otrzymać w wysokości 1/2 tego, co by dostała przy dziedziczeniu z ustawy.
 
A ja mam taki problem i b. proszę o pomoc. Otóż mój kolega mieszka w domu wspólnie z babcią i córą brata. Sytuacja wygląda tak , że dom był brata, ale po jego śmierci mieszka w nim on , babcia i córka brata z 1 małżeństwa ( wszyscy są współwłaścicielami) . Kolega chciałby mieć dom na własność i zamierzał spłacić babcię ( z którą nie ma problemu , bo i tak ma się przeprowadzić do córki) i córkę brata, ale ta się na to nie godzi. Jaka jest szansa na to , żeby mój kolega mógł się stać właścicilem tego domu? I co może zrobić w takiej sytuacji?
 
marysia 22:
coś się nie zgadza, jeżeli "dom był brata" to wszedł w skład spadku po nim. Skoro brat miał córkę to ona nabyła spadek, ewentualnie wspólnie z innymi jego dziećmi i żoną (nie piszesz nic więcej o jego sytuacji rodzinnej). W takiej sytuacji twojemu koledze nie przysługuje żaden udział we własnosci tego domu, nie może nikogo "spłacać", może co najwyżej go kupić od spadkobierców brata.
 
ciężko jest mi teraz napisać jak to dokładnie było, bo piszę tylko to co od niego usłyszałam. w każdym bądź razie na pewno 3 osoby mieszkające w tym domu są jego współwłaścicielami, bo wszyscy troje widnieją w księdze wieczystej i nabyli go w drodze spadku i teraz jedna z nich chciałaby uzyskać ten dom na własność. Jest taka możliwość np: przez zasiedzenie lub drogą sądową? Postaram się porozmawiać z nim i dokładniej opisać całą sytuację.
 
Mam trochę dodatkowych informacji, ale tez do końca nie wiem jak to jest, bo informacje są mi przekazywane przez osobę trzecią. Otóż ten dom o którym jest mowa należał do dziadka kolegi , który chiałby mieć tan dom na własność. W domu tym mieszkają babcia kolegi ( druga żona dziadka) i jego córka z 1 małżeństwa. Dziadek już nie żyje, a oni wszyscy są jego współwłaścicielami , tzn: żona dziadka z 2 małżestwa , wnuczek i córka z 1 małżeństwa. Nie wiem tylko dokładnia na jakiej podstawie nabyli ten dom. Na pewno żona i córka w drodze dziedziczenia, ale też nie wiem jakiego . No ale rozważmy oba przypadki, tzn: jakby dziedziczyły ustawowo i z testamentu. A wnuczek dostał część tego domu od babci i jest współwłaścicielem. I teraz z babcią nie ma problemu, ale jest z tą córką dziadka z 1 małżeństwa, która jest współwłaścicielam tego domu, ale w nim nie mieszka. I teraz czy jest szansa, aby wnuczek nabył na własność cały dom.?
 
niezły bigos.
zniesienie współwłasności to chyba jedyne rozwiązanie.
 
No niezły:rolleyes:, a dodatkowy problem pojawił się dopiero teraz , bo ta córka dziadka z 1 małżeństwa chce sie wprowadzić do tego domu ze swoim konkubentem i jego 2 dzieci. Fortunant, a to zniesienie współwlasności to sądowo? I czy jest taka możliwość, jeśli ona się na to nie zgadza.
 
coś strasznie mieszasz w opisie stanu faktycznego więc trudno Ci radzić. Zakładając, ze po prostu nieruchomość stanowi współwłasność tych trzech osób i jedna z nich nie zgadza się na zniesienie współwłasności to oczywiście można żądać zniesienia współwłasności w drodze postępowania sądowego nawet wbrew woli tej osoby. W takim wypadku należy się jednak liczyć z tym, że postępowanie trochę potrwa, będą koszty opinii biegłego, no i oczywiście kolega będzie musiał spłacić pozostałych współwłaścicieli.
 
Powrót
Góra