domena a zarejestrowany znak towarowy

  • Autor wątku Autor wątku szopi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szopi

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
2
Witam.

Mam pewien problem: Pewna firma, nazwijmy ją Kwiatek posiada stronę kwiatek.pl (a nazwa Kwiatek jest zarejestrowanym znakiem). Od tej firmy dostałem upomnienie, że posługuję sie zastrzeżonym znakiem na mojej stronie kwiatek.com (o częściowo pokrewnej tematyce (produkcja) ). Ze strony zostały usunięte słowa które mogłyby naruszać prawo, pozostał jedynie dalej adres kwiatek.com (zostało wysłane pismo iż dokonałem poprawek na stronie). Po kilku tygodniach (bez ponownego poinformowania mnie wcześniej) dostałem od tejże firmy pismo w którym informują mnie iż jestem zobowiązany do zapłacenia zadośćuczynienia za poniesione przez nich straty (nie mam tylko pojęcia w jaki sposób spowodowałem iż ich firma poniosła straty.Poprzez używanie podobnej domeny?).
Proszę o odpowiedź i poradę: czy faktycznie łamie prawo używając domeny kwiatek.com? czy ich pretensje są uzasadnione (jak również kara pieniężna)?
Ze względu na dobro tej firmy nie podaje prawdziwego adresu www.

Z góry dziękuję za pomoc
 
To, czy występuje tu naruszenie znaku towarowego, to trudno stwierdzić bez znajomości sprawy. Proszę poczytać artykuły 153-163 Prawa własności przemysłowej, przede wszystkim artykuły 155, 156 i 158 dotyczące wyjątków od ochrony znaku.

Nie mają prawa do zadośćuczynienia, mają prawo do zaprzestania naruszania, wydania uzyskanych korzyści i, w razie zawinionego naruszenia - odszkodowania na zasadach ogólnych lub stosownego wynagrodzenia. Muszą udowodnić Pańskie korzyści i/lub winę.
 
[cytat:ygen683q]Nie mają prawa do zadośćuczynienia, mają prawo do zaprzestania naruszania, wydania uzyskanych korzyści i, w razie zawinionego naruszenia - odszkodowania na zasadach ogólnych lub stosownego wynagrodzenia.[/cytat:ygen683q]
Czym jest zadośćuczynienie, jeżeli nie "wydaniem uzyskanych korzyści" i odszkodowaniem"?
 
Problemów ciąg dalszy. Kilka dni temu dostałem wezwanie do zapłaty kilkudziesięciu tysięcy zł odszkodowania (chyba najpierw sprawa powinna trafić do sądu, ale wygląda na to, że firma jest sądem sama w sobie) i zastraszony, że jeśli nie zapłacę zostanę wpisany do KRD (dodam, że w przeciągu tych miesięcy nie czerpałem żadnych korzyści z tej strony). Ponad to, pod adresem www obecnie nie znajduję się sporna strona internetowa. Czy ich działania mogą podchodzić pod jakiś paragraf? wymuszenie ? Proszę o poradę co robić dalej. Zaproponowałem im odsprzedaż domeny za naprawdę niewielkie pieniądze (cena domeny, utrzymanie oraz opłata za informatyka), nie zgodził się. Niestety próby kontaktu nie przynoszą skutku, właściciel podczas rozmów jest niemiły a momentami chamski.
 
po pierwsze kwiatek jest pospolitym wyrazem, po drugie są firmy co mają tupet....napiszesz jak to sie skonczyło??
 
Powrót
Góra