Dopłata za dps

  • Autor wątku Autor wątku Szama71
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szama71

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2023
Odpowiedzi
6
Dzień dobry,
moja matka przebywa w dps.
Powiedzmy, że sytuacja rodzinna nie była zbyt kolorowa, ale wiem że ustawa zobowiązuje i mam sumienie więc nie uchylam się od konieczności pomocy, ale jestem przerażona co będzie.
Zgodnie z ustawą z matki pieniędzy zabiera się 70% czyli ok 2000zł, odpłatność wynosi 5200 za miesiąc, więc załóżmy że do dopłaty będzie 3200zł.
Z rodziny zostałam tylko ja , mój brat (który wyprowadził się z miasta rodzinnego po umieszczeniu matki w dps i nie utrzymuje z nikim kontaktu, nie wiem również gdzie przebywa), oraz niepełnosprawna siostra (która sama przebywa w ośrodku).
Ile powinna wynosić moja dopłata do dps, czy będzie to wyglądało ekstremalnie czyli :
moje zarobki netto miesięcznie 4000
kryterium dochodowe -aktualnie 776*3- czyli te 300% = 2328
Konieczność dopłaty 3200
Czyli 4000-2328=1672 zł ??!!

czy bierze się pod uwagę wszystkich zobowiązanych czyli 3200/3 = 1066zł i to powinien być maks jaki zabierze mi MOPS? Czy ze względu na to że siostra będzie zwolniona ze względu na przebywanie w ośrodku a brat uchyla się i wręcz ukrywa przed mopsem to całość spadnie na mnie jako na jedyną zobowiązaną którą że tak napiszę można znaleźć?

Sytuacja w jakiej znalazła się moja matka jest konsekwencją jest używkowych wyborów, ale rozumiem że żyjemy w kraju w którym można oddać dziecko do adopcji ale nie można wyprzeć się rodziców... jednak perspektywa że mi na życie zostanie 2300 a ona żyje za 5200 bo wolała pić niż żyć jest delikatnie ujmując niesprawiedliwa...
Czy ktoś może coś podpowiedzieć i rozjaśnić?
 
Szama71 napisał:
Czy bierze się pod uwagę wszystkich zobowiązanych czyli 3200/3 = 1066zł i to powinien być maks jaki zabierze mi MOPS?
Tak.
 
Bierze się pod uwagę wszystkich i części przypadające na osoby zwolnione nie muszą zostać pokryte przez innych (ani zobowiązanie nie jest solidarne) ALE części nie muszą być równe.
 
witahe6007 napisał:
ALE części nie muszą być równe.
Nie muszą ale proporcjonalność nie dotyczy dochodów a ilości zobowiązanych - proporcjonalność wyznacza maksymalny pułap kwoty możliwej do żądania przez OPS, która to kwota może być ewentualnie dalej zmiejszona przez kryterium dochodowe (dla każdego zobowiązanego indywidualnie). Oczywiście możliwe są wpłaty dobrowolne w nielimitowanej wysokości ale autorce wątku zdaje się jaką kwotę urząd może maksymalnie określić w ewentualnej decyzji.
 
Ale czy "części nie muszą być równe" oznacza, że ja patrząc na mój dochód będę płacić 1066 (na chwilę obecną) czy zabiorą mi wszystko ponad 2328 a pozostałe dwie osoby będą zobowiązane do reszty o ile ich dochód pozwoli?? Czy MOPS przeprowadzając wywiad środowiskowy może żądać odemnie większej zapłaty twierdząc że "mnie stać" na więcej?
 
Szama71 napisał:
Ale czy "części nie muszą być równe" oznacza, że ja patrząc na mój dochód będę płacić 1066 (na chwilę obecną) czy zabiorą mi wszystko ponad 2328 a pozostałe dwie osoby będą zobowiązane do reszty o ile ich dochód pozwoli?? Czy MOPS przeprowadzając wywiad środowiskowy może żądać odemnie większej zapłaty twierdząc że "mnie stać" na więcej?
Nie. Wysokość dopłaty ustala się proporcjonalnie do ilości osób zobowiązanych nie zaś proporcjonalnie do wysokości dochodów zobowiązanych. Tak więc kwotę dopłaty do pobytu dzieli się przez liczbę osób zobowiązanych i tak uzyskana kwota stanowi maksymalny pułap wysokości dopłaty jaką ma uiszczać osoba zobowiązana (kwota ta może być dalej ewentualnie pomniejszona wobec konkretnego zobowiązanego biorąc pod uwagę kryterium dochodowe i określone dochody tego konkretnego zobowiązanego). To wszystko dotyczy decyzji administracyjnej natomiast w umowie z OPS każdy ze zobowiązanych może samodzielnie - bez względu na w/w limity - zgodzić się na dopłatę wyższą niż ta, która wynikałaby z kwotowych ograniczeń ustawowych.
Przepis prawny:
art. 61 ustawy o pomocy społecznej (fragment)
2f. Wysokość opłaty za pobyt mieszkańca domu w domu pomocy społecznej, o której mowa w ust. 2e, ustala się proporcjonalnie do liczby osób obowiązanych do jej wnoszenia.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Czytałam też na forum że lepiej dostać decyzję od której można ewentualnie się odwoływać niż podpisywać umowę, ale nie sądzę żeby wyglądało to tak że na umowie mogę umówić się na 500 zł , więc czy powinnam zwrócić na to uwagę podczas wywiadu w mopsie skoro spodziewam się i tak maksymalnej kwoty?
 
Szama71 napisał:
więc czy powinnam zwrócić na to uwagę podczas wywiadu w mopsie
Generalnie ten wywiad środowiskowy ma ustalić dochód na osobę w rodzinie i nic ponadto. Brana pod uwagę będzie ilość członków pani gospodarstwa domowego i łączne dochody. Ewentualnie może Pani sprawdzić czy nie znajdą zastosowania przepisy o zwolnieniu z całości lub części opłaty (art. 64 i 64a ustawy o pomocy społecznej). Można też zapoznać się z regulacjami dotyczącymi obliczania dochodu (nie wszystkie przysporzenia majątkowe kwalifikują się jako dochód - art. 8 ustawy o pomocy społecznej).
 
No właśnie u mnie nie ma nic ponad dochód, wynajmuje mieszkanie, utrzymuję się sama z jednej wypłaty, przed 3 lata matka mieszkała w swoim domu i miała pomoc dochodzącą, wtedy pomagałam jej płacąc za nią rachunki bądź robiąc zakupy, po jakimś czasie spłaciłam również jej dług wobec spółdzielni...po jakimś czasie jej stam psychiczny się pogorszył i nie mogła już przebywać bez nadzoru więc została ubezwłasnowolniona i trafiła do ośrodka, sprzedano jej mieszkanie i te pieniądze do tej pory pokrywają koszty pobytu, jednak zaraz się skończą więc spadnie to na mnie.Miałam już raz przeprowadzany wywiad z mopsem i bardzo niemiła Pani patrząc na moje dochody wtedy (ok 3500) powiedziała że skoro nie chce się zajmować matką to mam oddawać 1500 zł i nie ważne jakie mam wydatki miesięczne...Niestety sam fakt że w domu nie było ciekawie nie jest żadnym argumentem dla mopsów i jeszcze nie spotkałam się z przychylnie nastawionym urzędnikiem ktory powie " aha no jest pani sama i nie ma nawet własnego roweru to wpiszemy 500 zł" totalnie nie patrzą na koszty utrzymania, jedyny argument to że ustawa mówi że mam obowiązek .
 
Byrhtnoth napisał:
Nie. Wysokość dopłaty ustala się proporcjonalnie do ilości osób zobowiązanych nie zaś proporcjonalnie do wysokości dochodów zobowiązanych. Tak więc kwotę dopłaty do pobytu dzieli się przez liczbę osób zobowiązanych i tak uzyskana kwota stanowi maksymalny pułap wysokości dopłaty jaką ma uiszczać osoba zobowiązana (kwota ta może być dalej ewentualnie pomniejszona wobec konkretnego zobowiązanego biorąc pod uwagę kryterium dochodowe i określone dochody tego konkretnego zobowiązanego). To wszystko dotyczy decyzji administracyjnej natomiast w umowie z OPS każdy ze zobowiązanych może samodzielnie - bez względu na w/w limity - zgodzić się na dopłatę wyższą niż ta, która wynikałaby z kwotowych ograniczeń ustawowych.
Przepis prawny:
art. 61 ustawy o pomocy społecznej (fragment)
2f. Wysokość opłaty za pobyt mieszkańca domu w domu pomocy społecznej, o której mowa w ust. 2e, ustala się proporcjonalnie do liczby osób obowiązanych do jej wnoszenia.

Na innym forum otrzymałam informację iż jeżeli mój brat nie będzie miał możliwości płacenia to jego część poniekąd spadnie na mnie do maksymalnej wysokości jaka może mnie obciążać więc te ok 1600 zł od kwoty wolnej do mojej wypłaty, ponoć proporcjonalność jest uwzględniana tylko wtedy kiedy wszyscy odmówią wywiadu bo wtedy z automatu każdemu narzucana jest kwota, chyba że całkowicie nie można kogoś znaleźć albo zarabia poniżej 23cośtam. To ja już nic nie rozumiem, mam się spodziewać 1066 czy 1600?
Wychodzi na to że lepiej rzucić pracę i przejść na najniższą krajową ?
 
Szama71 napisał:
Na innym forum otrzymałam informację iż jeżeli mój brat nie będzie miał możliwości płacenia to jego część poniekąd spadnie na mnie
Nie.
Szama71 napisał:
ponoć proporcjonalność jest uwzględniana tylko wtedy kiedy wszyscy odmówią wywiadu
Tak to prawda z tym, że dla każdej osoby jest to obliczane oddzielnie. Jeżeli dana osoba odmówi wywiadu i umowy to wobec niej znajdzie zastosowanie art. 61 ust. 2f. Teoretycznie - ponieważ spotkałem się z taką praktyką, że OPS bez przeprowadzania wywiadu dzielił brakującą sumę na ilość zobowiązanych i na takie równe kwoty wystawiał decyzje wobec wszystkich obowiązanych. Jeżeli osoba zobowiązana odmawia umowy i wywiadu (lub też wywiad w ogóle nie jest przeprowadzany) to jest "chroniona" przez proporcjonalność a jeżeli odmawia umowy ale wywiad zostanie przeprowadzony to jest chroniona przez pozostałe przepisy. Co do siostry i brata - to nawet jeżeli zostaną zwolnieni z opłaty (siostra) lub nie będzie z nimi kontaktu (brat) to nadal pozostają osobami zobowiązanymi więc też i kwota dopłaty nadal będzie dzielona na trzy (proporcjonalność dotyczy liczby zobowiązanych osób a nie liczby osób dokonujących opłaty).
 
Trochę czasu upłyneło i pieniędzy starczyło na dłużej niż przewidywałam, jednak teraz jestem już po rozmowie telefonicznej i czekam na termin wywiadu środowiskowego...aktualnie sytuacja zmienia się w kwotach.
Opłata za dps 6800
ja 6000
matka dochód 3300zł
brat nie wiadomo
siostra 0 zł

We wstępnej rozmowie pracownik MOPSu powiedział mi że skoro matka ma 3000 to jej 70% daje 2310,więc :
6800-2310= (zaokrąglę żeby było łatwiej myśleć) 4500
i teraz jeśli ja mam 6000 to muszą mi zostawić tylko kryterium czyli 3030 i taka będzie decyzja jeśli nie zgodzę się dobrowolnie.

Nie wyobrażam sobie że zabiorą mi połowę wypłaty.
Czy ktoś może mi podać jak się bronić, pani stwierdziła że brata i tak pewnie nie znajdzie a nawet jeśli to pewnie pracuje na pół etatu więc ja muszę pokryć ile się da.

Ale przecież jest zapis o proporcjonalności, moja maksymalna opłata nie powinna wynosić do 2250 zł? To nadal ogromna kwota ale każdy grosz się liczy :(
 
To nie pomoc tylko jakaś gangsterka....Płacimy za tatusia którego od 40 lat na oczy nie widzieliśmy, a poszedł sobie do DPS bo...tak mu było wygodnie....całe życie na patencie...
Trzymam kciuki za Ciebie !!!
 
Powrót
Góra