Dostawca Internetu nie odpowiada na reklamacje

  • Autor wątku Autor wątku Cugar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cugar

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
34
Witam. Proszę od pomoc. Od około 3 miesięcy nie mam w domu internetu. Posiadam internet radiowy "do 600 kb/s" w technologii 2,4 Ghz u operatora System-Net z Oświęcimia. Awarię zgłosiłem od razu. Serwis się zjawił i stwierdzili uszkodzony router. Wymienili router, jednak bez efektu. Po tygodniu wrócili, założyli z powrotem stary router i obiecali że założą mi internet 5Ghz. Było to około 1 czerwca. Do tej pory się nie zjawili, a na moje telefony albo nie odpowiadają albo tłumaczą się brakiem czasu, albo obiecują że przyjadą i nie przyjeżdżają. Zgłosiłem się w końcu do szefa z zamiarem rozwiązania umowy. Ten mi jednak powiedział że jeśli chcę rozwiązać umowę muszę mu wysłać listem poleconym rezygnację. Nie chce ze mną rozwiązać umowy za porozumieniem stron twierdząc że to ja nie chcę czekać na naprawę internetu. Nie mam innej możliwości odbioru internetu jak tylko z tej firmy, lub mobilny. Chciałbym skutecznie rozwiązać z tą firmą umowę. Proszę o radę jak to zrobić, czy wysłanie rezygnacji wszystko załatwi, bo wg umowy za wcześniejszą rezygnację muszę zapłacić. Zaznaczam że od czerwca nie płacę za internet (no bo za co), gdyż szef sam nie kazał płacić.
 
Witam,

zasady rozwiązywania Pańskiej umowy z dostawcą Internetu oraz sposoby i terminy działań serwisowych (reklamacyjnych) powinien określać Regulamin świadczenia usług dołączony do umowy. Jeśli ma Pan pisemną umowę o świadczenie usług to i rozwiązanie (wypowiedzenie) powinno być w formie pisemnej. Tu dostawca ma rację.
Inna sprawa, to to, że nie ma Pan Internetu od dłuższego czasu. A czy ma Pan na to dowody na piśmie (mail, list, etc) - czyli reklamację, potwierdzenie wykonania serwisu albo jakąś późniejszą korespondencję. Bo inaczej może Pan mieć duże trudności z udowodnieniem okresu niedziałania Internetu.

Myślę, że najlepszą drogą będzie odwiedzenie stron Urzędu Komunikacji Elektronicznej http://www.uke.gov.pl, który sprawuje nadzór nad operatorami telekomunikacyjnymi (proszę sprawdzić na tej stronie, czy Pana firma figuruje w spisie), celem zapoznania się z poradnikiem abonenta (opcja 'Poradnik'), a następnie skonsultowanie się z urzędem w kwestii rozwiązania Pańskiego problemu. Może Pan również złożyć tam zażalenie na swojego operatora.
Ewentualnie, może się Pan skontaktować z Rzecznikiem Konsumentów w Pana mieście http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/134-rzecznicy-konsumentow.html
 
Dziękuję Panu bardzo. Jedyny dowód jaki posiadam to biling połączeń telefonicznych. Nie składałem reklamacji pisemnie, a jedynie telefonicznie lub osobiście w siedzibie firmy. Zastosuję się do rad i podam co z tego wyszło. Pozdrawiam.
 
Witam ponownie.
Zgodnie z obietnicą piszę jak sprawa wygląda. Na wstępię wkleję tekst który sporządziłem na podstawie oględzin ustawy ze strony UKE:







Pan xxxxxxxxxxxxxx właściciel xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Oświęcim​

Z związku z brakiem jakiejkolwiek aktywności w ciągu trzydziestu dni z Pana strony na niejednokrotne zgłaszane reklamacje i nie dotrzymywanie obietnic nadanych od Pana i pańskich współpracowników rezygnuję z usług Pana firmy ze skutkiem natychmiastowym na następujących warunkach:
- firma ma natychmiast zaprzestać świadczyć jakiekolwiek usługi do mojego miejsca zamieszkania pod adresem zawartym w umowie,
- jest pan zobowiązany do odbioru sprzętu do odbioru Internetu z mojego miejsca zamieszkania gdyż wg umowy jest on Pana własnością,
- przed odbiorem sprzętu proszę się ze mną skontaktować aby ustalić dzień i godzinę odbioru sprzętu, w przypadku braku ustalenia telefonicznego lub przybycia do mojego miejsca zamieszkania i zostawienie wiadomości typu „byłem ale nikogo nie zastałem” uznaję za brak kontaktu w sprawie odbioru sprzętu i po 30 dniach od daty otrzymania niniejszej rezygnacji sprzęt zostanie zdemontowany przez firmę zewnętrzną i obciążę Pana kosztami, lub sprzęt pozostanie moją własnością o czym ja zadecyduję,
- nie ma Pan prawa obciążacz mnie jakimikolwiek kosztami wcześniejszej rezygnacji gdyż wina rezygnacji leży po Pana stronie (trzy miesiące oczekiwania na montaż nowego sprzętu to przesada),
- w przypadku braku odpowiedzi na niniejszą rezygnację w ciągu 30 dni oznacza to że zgadza się Pan na powyższe warunki,
- w przypadku braku akceptacji rezygnacji lub podważenia jej warunków sprawa zostanie przekazana do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (www.uke.gov.pl) oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mieszczącej się w Oświęcimiu ul. Wyspiańskiego 10.
xxxxxxxxxxxxxxxx



Tern tekst powyższy został wysłany do właściciela listem poleconym z żądaniem informacji zwrotnej. Informację dostałem tylko taką że właściciel odebrał list. Oczywiście po 30 dniach nie dostałem żadnej odpowiedzi w jakiejkolwiek formie. Więc sprzęt zatrzymałem. Zmartwiło mnie tylko to że do tej pory właściciel nie usunął mnie ze swojej bazy danych i rachunki na moim koncie ciągle rosną. Mam pytanie kolejne: Czy powinienem się martwić?? Czy on może mnie potem oddać do sądu w takiej sytuacji?? Bo już sam nie wiem co myśleć.
 
Wyślij to pismo do UKE, oni lubią takie akcje i wbrew pozorom są nad wyraz aktywni w tego typu sprawach.
 
przed odbiorem sprzętu proszę się ze mną skontaktować aby ustalić dzień i godzinę odbioru sprzętu, w przypadku braku ustalenia telefonicznego lub przybycia do mojego miejsca zamieszkania i zostawienie wiadomości typu „byłem ale nikogo nie zastałem” uznaję za brak kontaktu w sprawie odbioru sprzętu i po 30 dniach od daty otrzymania niniejszej rezygnacji sprzęt zostanie zdemontowany przez firmę zewnętrzną i obciążę Pana kosztami, lub sprzęt pozostanie moją własnością o czym ja zadecyduję;


ta kwestia nie przejdzie, bo to naruszenie prawa własności;

lepiej jest wskazać, iż za każdy dzień opóźnienia w odbiorze sprzętu będzie pan naliczał opłatę w wysokoći 1 złotych za przechowanie;
 
Dziękuję za odpowiedzi.

No chyba w końcu wyślę to do UKE, ponieważ:

Nie dostałem żadnej odpowiedzi od dostawcy, zaznaczyłem że jeśli nie odpisze tzn. że uznaję On powyższe warunki,

Po 30 dniach zadzwoniłem do tego Pana, oczywiście nie odbierał telefonu. Zadzwoniłem z telefonu kolegi, oświadczyłem jeśli nie odpowiedział tzn że się zgadza, powiedział i tak nie, więc zażądałem pisma "dlaczego" i sprawę kieruje do UKE. Minęły 2 miesiące, nie ma pisma ani żadnej odpowiedzi. Sprzęt posiadam dalej, a on nie usunął mnie ze swojej bazy danych i rachunek za internet dalej na moim koncie rośnie, mimo ze nie świadczy On już mi żadnych usług. Zanim podejmę kroki chcę spytać ostatni raz:Czy w świetle prawa może on domagać się jakiejkolwiek rekompensaty w jakiejkolwiek formie? Skoro zlekceważył nawet pisemną reklamację??
 
domagać się może;

kwestia, że nieskutecznie;

każdy ma prawo do Sądu...nawet jeśli nie ma racji...gwarantuje mu to konstytucja;p
 
Składam na wasze ręce gorące podziękowania za okazaną pomoc. Już mi lżej na sercu. I na pewno będę spał spokojniej. :brawo:
 
Powrót
Góra