Dowód z nagrania rozmowy z agentem.

  • Autor wątku Autor wątku AdrianBuk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AdrianBuk

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2026
Odpowiedzi
6
Cześć! Mam taką sprawę. Niecały rok temu ubezpieczałem dom. W trakcie rozmowy telefonicznej z agentem ubezpieczyciela zostało mi zaproponowane dodatkowe ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Dodam, że rozmowę tą mam nagraną. W trakcie rozmowy dot. OC zapytałem, czy polisa obejmuje szkody spowodowane przez drzewa na mojej działce bo mam kilka drzew (tzw. starodrzew) które mogą upuszczać duże gałęzie ale także szczególnie przy obecnych silnych wiatrach mogą się przewrócić i wyrządzić szkodę na działce sąsiedniej albo na drodze. Agent potwierdził że OC takie zdarzenie obejmuje. Wówczas zapytałem czy na pewno, przywołując przypadek sąsiada który miał podobne ubezpieczenie (nie wiem w jakiej firmie) i gdy doszło do zdarzenia to ubezpieczyciel stwierdził, że jego polisa drzew nie obejmuje. Wtedy agent powiedział, żebym poczekał, bo musi się upewnić, zawiesił rozmowę na ok. minutę po czym wrócił i potwierdził, że drzewa obejmuje. Traf chciał że podczas niedawnych wiatrów doszło do położenia drzewa które wyrządziło szkody na ok 14.000,- zł (głównie uszkodzony płot i instalacja napowietrzna). Gdy zgłosiłem szkodę, ubezpieczyciel odmówił wypłaty powołując się, że OC tego nie obejmuje co wynika z OWU. W OWU są dość ogólne stwierdzenia. Argument, że agent mnie wprowadził w błąd podczas sprzedaży polisy nie robi wrażenia na ubezpieczycielu. I teraz mam pytanie, czy warto w tej sytuacji pozywać ubezpieczyciela, jeśli rzeczywiście w oparciu o OWU miałby rację, ale przy sprzedaży wprowadził mnie w błąd co do zakresu. Jedynym moim argumentem jest nagranie tej rozmowy w której na końcu, po wyjaśnieniach dochodzi do zawarcia umowy.
 
Czy taki zapis, że OC obejmuje takie zdarzenia znajduje się w umowie?
 
Rajkocik napisał:
Czy taki zapis, że OC obejmuje takie zdarzenia znajduje się w umowie?
W "umowie" to nie ma właściwie nic poza okresem ubezpieczenia, składką i związanymi z nią kwestiami. Dalej jest odesłanie do OWU. Tylko zaznaczmy, że OWU dostałem po zawarciu umowy ustnie przez telefon.
 
AdrianBuk napisał:
Argument, że agent mnie wprowadził w błąd podczas sprzedaży polisy nie robi wrażenia na ubezpieczycielu.
Pana i ubezpieczyciela obowiązuje treść umowy, OWU, regulaminów. Ustne obietnice nie. Ustalenia z agentem nie wpływają na zakres obowiązków ubezpieczyciela.
 
Byrhtnoth napisał:
Pana i ubezpieczyciela obowiązuje treść umowy, OWU, regulaminów. Ustne obietnice nie - umowa była zawarta na piśmie. Ustalenia z agentem nie wpływają na zakres obowiązków ubezpieczyciela.
Czyli agent może kłamać do woli wprowadzając konsumenta w błąd i to jest ok?
 
AdrianBuk napisał:
Czyli agent może kłamać do woli wprowadzając konsumenta w błąd i to jest ok?
A to już inna sprawa - art. 20 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń. Przepisy wymagają od agenta rzetelności wobec konsumenta. Wstawiam tylko fragment.
Przepis prawny:
art. 20 ustawy o dystrybucji ubezpieczeń (fragment)
1. Za szkodę wyrządzoną przez agenta ubezpieczeniowego lub przez agenta oferującego ubezpieczenia uzupełniające w związku z wykonywaniem czynności agencyjnych odpowiada zakład ubezpieczeń, na rzecz którego taki agent działa. Przepisu art. 429 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny nie stosuje się.
2. Agent ubezpieczeniowy i agent oferujący ubezpieczenia uzupełniające wykonujący czynności agencyjne na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń w zakresie tego samego działu ubezpieczeń, zgodnie z załącznikiem do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, odpowiadają za szkody powstałe z tytułu wykonywania tych czynności wyrządzone klientowi lub osobie uprawnionej z umowy ubezpieczenia lub umowy gwarancji ubezpieczeniowej.
3. W zakresie odpowiedzialności za szkody powstałe z tytułu wykonywania działalności agencyjnej agent ubezpieczeniowy wykonujący czynności agencyjne na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń w zakresie tego samego działu ubezpieczeń, zgodnie z załącznikiem do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej.
4. W zakresie odpowiedzialności za szkody powstałe z tytułu wykonywania działalności agencyjnej agent oferujący ubezpieczenia uzupełniające wykonujący czynności agencyjne na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń w zakresie tego samego działu ubezpieczeń, zgodnie z załącznikiem do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, jest obowiązany do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej lub umowy gwarancji ubezpieczeniowej.
 
To jaki wniosek i co robić dalej?
 
Wystąpić pisemnie do ubezpieczyciela o odszkodowanie. Szkodą w takim przypadku jest kwota jaką mógłby Pan uzyskać gdyby ubezpieczenie zostało zawarte zgodnie z deklaracją agenta działającego na rzecz ubezpieczyciela.
 
Jeśli to były uszkodzenia na Twojej posesji to OC tego nie obejmuje. OC jest od szkód osobie trzeciej. Jeśli na sąsiada to sąsiad powinien zgłosić szkodę i dostać odmowę z odpowiednim paragrafem. Jak to będzie to będzie można kombinować co dalej ale z tego co piszesz to raczej chodzi o szkody u ciebie a tego OC w życiu prywatnym nie obejmuje. Musiałbyś mieć szkody własne, a mało kto to ma.
 
Byrhtnoth napisał:
Wystąpić pisemnie do ubezpieczyciela o odszkodowanie. Szkodą w takim przypadku jest kwota jaką mógłby Pan uzyskać gdyby ubezpieczenie zostało zawarte zgodnie z deklaracją agenta działającego na rzecz ubezpieczyciela.
To już zrobiłem. Odrzucili. Nie poczuwają się do odpowiedzialności za agenta. A z samym agentem kontaktu nie mam.
 
Zatem pozostaje reklamacja a następnie wniosek o interwencję do Rzecznika Finansowego.
 
AdrianBuk napisał:
Czyli agent może kłamać
Mogę się mylić ale moim zdaniem agent potwierdził zgodnie z prawdą że OC obejmuje szkody spowodowane przez upadek drzewa.
Temat jest trochę bardziej skomplikowany, zacznijmy od tego czym jest OC - odpowiedzialnością za szkody powstałe z winy ubezpieczonego. Wykupione OC najprawdopodobniej obejmuje upadek drzew i szkody przez nie spowodowane ale powstałe z winy ubezpieczonego czyli np. w skutek zaniedbania bo drzewo powinno być ścięte gdyż było spróchniałe ale właściciel tego nie zrobił i wiatr je przewrócił niszcząc czyjeś mienie - moim zdaniem TU wypłaci za spowodowane szkody. Inaczej jest gdy drzewo było zdrowe i przewróciło się w skutek sił natury - taka sytuacja jest wyłączona z odpowiedzialności. Jeśli dobrze pamiętam takie sytuacje opisuje KC i TU tego się trzymają, nie jestem prawnikiem ale pewnie jak jakiś tu zaglądnie i jak ten wątek przeczyta to może potwierdzi moją opinię.
 
Powrót
Góra