M
Mordor
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2021
- Odpowiedzi
- 11
Witajcie 
Żona złożyła pozew o alimenty (bez rozwodu) na dziecko i siebie, przedstawiając lipne dowdy pod ten pozew
. Praktycznie żadnych faktur, paragonów, nic, tylko ładne wyliczanki ile to potrzebuje żeby utrzymać dziecko i siebie.
Piszę że lipne ponieważ mieszkamy razem i to ja ponosiłem większość kosztów utrzymania domu, zakupów dla dziecka i jej też w jakimś tam zakresie. Ona całą swoją wypłatę miała dla siebie.
Oczywiście w odpowiedzi na pozew przedstawiałem dowody że to ja utrzymywałem rodzinę (potwierdzenia przelewów, płatności kartą, paragony itp.).
Wniosła też o zabezpieczenie i sąd jej przyznał kwotę na dziecko a dla niej nic.
Jak tylko dostała to zabezpieczenie to rozpoczął się festiwal zakupów dla dziecka. Praktycznie wyłączyła mnie z dokonywania zakupów domowych - zakupy robiła tylko dla dziecka i siebie, dla mnie nic.
Jak już nazbierała tych paragonów i faktur za dwa miesiące to wniosła je jako dowody w sprawie o te alimenty na etapie składania zażaleń na nie przyznanie jej zabezpieczenia. Sąd odrzucił jej zażalenie ale dowody zostały.
I tutaj pytanie właściwe:
Czy sąd przyjmie te dowody które zgromadziła już po złożeniu pozwu?
Czy da się przed tym jakoś bronić?
:help:
Pozdrawiam
Żona złożyła pozew o alimenty (bez rozwodu) na dziecko i siebie, przedstawiając lipne dowdy pod ten pozew
Piszę że lipne ponieważ mieszkamy razem i to ja ponosiłem większość kosztów utrzymania domu, zakupów dla dziecka i jej też w jakimś tam zakresie. Ona całą swoją wypłatę miała dla siebie.
Oczywiście w odpowiedzi na pozew przedstawiałem dowody że to ja utrzymywałem rodzinę (potwierdzenia przelewów, płatności kartą, paragony itp.).
Wniosła też o zabezpieczenie i sąd jej przyznał kwotę na dziecko a dla niej nic.
Jak tylko dostała to zabezpieczenie to rozpoczął się festiwal zakupów dla dziecka. Praktycznie wyłączyła mnie z dokonywania zakupów domowych - zakupy robiła tylko dla dziecka i siebie, dla mnie nic.
Jak już nazbierała tych paragonów i faktur za dwa miesiące to wniosła je jako dowody w sprawie o te alimenty na etapie składania zażaleń na nie przyznanie jej zabezpieczenia. Sąd odrzucił jej zażalenie ale dowody zostały.
I tutaj pytanie właściwe:
Czy sąd przyjmie te dowody które zgromadziła już po złożeniu pozwu?
Czy da się przed tym jakoś bronić?
:help:
Pozdrawiam