Dozór policyjny

  • Autor wątku Autor wątku elbeen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elbeen

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
7
Witam, chciałbym poradzić się w pewnej sprawie. Otóż zostałem oskarżony o udział w zbiegowisku i udział w bójce. Rzecz działa się podczas meczu piłki nożnej. W zbiegowisku może i brałem udział, po prostu byłem na tym meczu. Natomiast jeśli chodzi o bójkę, to na pewno nie, na stadionie jest monitoring, więc wszystko powinno być jasne. Jestem tylko ciekaw, czy to co mówiła
prokuratorka jest prawdą, mianowicie twierdzi ona, że nawet jeśli nikogo nie uderzyłem, nie szarpałem itp, jestem winy udziału w bójce? Czy jest to prawda?

Drugie moje pytanie dotyczy dozoru policyjnego. Muszę stawiać się na komisariacie 3 razy w tygodniu. Nie wiem tylko, czy pierwszy raz sam muszę się zgłosić do nich, czy czekać na wezwanie, ew. telefon? Czy jest jakaś szansa, żeby ten dozór opóźnić o jakieś 2 tygodnie (miałem już zaplanowany wyjazd wakacyjny). Czy złożenie zażalenia na postanowienie o oddanie pod dozór policji spowoduje to, że nie będę musiał na razie się tam stawiać?

z góry dzięki za odpowiedź
 
Sama obecność na miejscu toczącej się bójki nie wypełnia znamion czynnego w niej udziału - oczywiście, jeżeli była to bierna obecność tzn jeżeli nikogo nie uderzyłeś/nie ułatwiałeś swoim zachowaniem poczynań osób uczestniczących czynnie w bójce/nie blokowałeś drogi ucieczki itd. Kwestia udowodnienia na podstawie tego monitoringu ewentualnie zeznań świadków.
Jak chodzi o drugie pytanie - w każdej chwili możesz składać do prokuratury prowadzącej postępow.przygotowawcze wnioski o uchylenie lub zmianę środków zapobiegawczych (tzn np. złożyć wniosek o uchylenie dozoru czy też o modyfikację jego stosowania - musisz to uzasadnić).
Odnośnie zbiegowiska (art.254 kk) nie wypełnia znamion czynnego udziału w zbiegowisku sam fakt znalezienia się w nim. Podmiotem tego przestępstaw nie może być przypadkowy przechodzień, niesolidaryzujący się CZYNNIE z działaniami zbiegowiska ani też osoba ogarnięta tłumem, która nie może się z niego wydostać (wyrok SN z 22.06.1983r Rw 279/83 OSNKW 1983,nr 12, poz. 100) - możesz w składanych wyjaśnieniach podeprzeć się tym orzeczeniem. Pzdr.
 
[cytat="elbeen":2kurnr13]Muszę stawiać się na komisariacie 3 razy w tygodniu. Nie wiem tylko, czy pierwszy raz sam muszę się zgłosić do nich, czy czekać na wezwanie, ew. telefon? [/cytat:2kurnr13] Musisz stawić się sam, osobiście. Przynieś ze sobą postanowienie o dozorze którego kopię odebrałeś z Prokuratury. Żadnego wezwania na komisariat nie dostaniesz gdyż wiesz że masz obowiązek się stawiać na dozór i musisz ten obowiązek realizować. Jeśli się sam nie stawisz może to zostać uznane jako uchylanie się od zastosowanego środka zapobiegawczego a tym samym masz zamiar utrudniać postępowanie i może on zostać zamieniony na inny np. tymczasowe aresztowanie. O swoich planach wyjazdowych i tak musisz każdorazowo informować Prokuraturę lub jednostkę Policji prowadzącą Twoje postępowanie. Co do opóźnienia stawiennictwa na dozór to musisz poprosić o to Prokuratora który wydał postanowienie. Złożone zażalenie na oddanie pod dozór policji nie wstrzymuje jego wykonania.
 
Witam, mam jeszcze jedno pytanie. Dozór mam 3 razy w tygodniu, w najbliższym czasie będzie taki tydzień, że będę mógł być tylko raz. Jak to załatwić? Napisać jakieś oświadczenie czy podanie, jeśli tak to co w nim zawrzeć?
 
Zmienić Ci ilość zgłoszeń na policję może tylko ten organ, który zastosował dozór.
Samowolnie naruszając zasady dozoru ryzykujesz że mogą być zastosowane wobec Ciebie surowsze środki zapobiegawcze.
 
[cytat="kadi":2v0sd1kv]Zmienić Ci ilość zgłoszeń na policję może tylko ten organ, który zastosował dozór.[/cytat:2v0sd1kv]

mam odmienne zdanie w tej sprawie :)


W ogóle na jakim etapie jest to postępowanie?
 
[cytat="Yossarian":13kw78wk]mam odmienne zdanie w tej sprawie :)
[/cytat:13kw78wk]

To znaczy?
 
Uważam, że w zależności od stadium postępowania nadzór na wykonaniem środków zapobiegawczych sprawuje sąd bądź sąd wraz z prokuratorem.
 
Zgoda. Ja przyjąłem, że sprawa jeszcze do Sądu nie trafiła. Być może pochopnie.
 
Naprawdę myslicie, że prokurator nie ma nic ciekawszego do roboty, tylko rozpoznawać takie "ważne" wnioski?
W praktyce najlepiej ustalić z policjantem, ze w jednym tygodniu się nie bedzie, a w drugim odrobi sie extra, by ogólna liczba się zgadzała.
 
Oczywiście MMPM. Różne "nieoficjalne" sposoby można wymyślać. Można np. spróbować wysłać w zastępstwie kogoś podobnego, Jest szansa, że policjanci, którzy uznają że mają coś ciekawszego do roboty w ogóle nie zwrócą uwagi ;)

A poważniej mówiąc, wydaje mi się że Twoja rada nie ma podstaw prawnych, więc ja bym takiej na nomen omen forum prawnym albo nie udzielał albo wyraźnie zaznaczył, że to niekoniecznie jest zgodne z prawem i wymaga przymknięcia oka na swe obowiązki przez policjanta.
 
Przepisy należy odpowiednio zinterpretować.
Jesli w postanowieniu jest jedynie napisane, że dozór ma być trzy dni w tygodniu, a nie są wskazane konkretne dni, to stawiennictwo w konkretne dni i godziny zależy od ustaleń między dozorowanym a Policją.
Otóż nie ma żadnego zakazu stawiania się na dozór kilka razy w ciągu jednego dnia!
Teoretycznie mozna "odrobic" cały dozór tygodniowy w ciągu jednego dnia - jesli własciwy funkcjonariusz Policji zezwoli.
Z drugiej strony - nie ma zakazu, aby prokurator mógł nakazać stawiennictwo na dozór więcej niz 7 razy w tygodniu (sam kiedys zastosowałem dozór polegający na stawiennictwie 10 razy w tygodniu od poniedziałku do piatku ;) ).

Czyli Kadi - jeśli w postanowienie o zastosowaniu dozoru nie ma dokładnych wskazań co do dni, godzin, itp. - to nie ma w kpk żadnego zakazu, aby ustalić z własciwym policjantem stawiennictwo pasujące do konkretnych potrzeb dozorowanego. To tylko kwestia dobrej woli obu stron.
 
[cytat="MMPM":i2j4agvm]Jesli w postanowieniu jest jedynie napisane, że dozór ma być trzy dni w tygodniu, a nie są wskazane konkretne dni, to stawiennictwo w konkretne dni i godziny zależy od ustaleń między dozorowanym a Policją.[/cytat:i2j4agvm]

Szkoda że wcześniej nie znaznaczyłeś że odpowiedź Twoja dotyczy sytyacji kiedy te dni nie są w postanowieniu skonkretyzowane. Ja z kolei w sposób niedopowiedziany zakładałem, że są skonkretyzowane.

[cytat:i2j4agvm]Otóż nie ma żadnego zakazu stawiania się na dozór kilka razy w ciągu jednego dnia!
Teoretycznie mozna "odrobic" cały dozór tygodniowy w ciągu jednego dnia - jesli własciwy funkcjonariusz Policji zezwoli.[/cytat:i2j4agvm]

A to już dla mnie ewidentne ociera się o wypaczenie celu dozoru. Dlatego m.in, jestem zdania, że Sąd powinien precyzować przynajmniej jakie dni ma na myśli orzekając stawianie się np. 3 razy w tygodniu.

[cytat:i2j4agvm]Czyli Kadi - jeśli w postanowienie o zastosowaniu dozoru nie ma dokładnych wskazań co do dni, godzin, itp. - to nie ma w kpk żadnego zakazu, aby ustalić z własciwym policjantem stawiennictwo pasujące do konkretnych potrzeb dozorowanego. To tylko kwestia dobrej woli obu stron.[/cytat:i2j4agvm]

Tu się oczywiście zgodze.
 
Powrót
Góra