zawadziorra
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 11
LeszsekS napisał:(...)
Na te pytania padały już odpowiedzi na FP, na dwa ostatnie całkiem niedawno.
A ja chciałbym podbić temat w zakresie głównej problematyki postu – przeszukałem forum i nie znalazłem tych odpowiedzi.
Problem związany z naruszaniem dozwolonego użytku (albo wręcz jego nieprzysługiwaniem) w odniesieniu do udostępniania pracownikom książek zakupionych przez przedsiębiorców wydaje mi się w równym stopniu doniosły i niewiarygodny.
Ciężko uwierzyć mi w to, że lwia część przedsiębiorców w tym kraju znajduje się w stanie permanentnego naruszenia praw autorskich chociażby poprzez pokoje socjalne, gdzie niejednokrotnie znajduje się biblioteczka pozycji związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. To samo tyczy się np. komentarzy do ustaw zakupowanych masowo przez kancelarie i ogólnodostępnych dla jej pracowników.
Patrząc na ten problem celowościowo – wydaje się wręcz niemożliwe, żeby z książek zakupionych w ten sposób np. przez osobę prawną mógł korzystać jedynie organ zarządczy? A i to wydaje się niepewne w 100% – choć doskonale wiemy, że osoba prawna rąk i oczu nie ma, więc raczej nie jest w stanie korzystać z nabytego egzemplarza utworu. I tutaj skłaniałbym się jednak do przyjęcia, że w tym zakresie pracownicy takiego podmiotu jak najbardziej mogą korzystać z pozycji przez ten podmiot zakupiony.
Z drugiej jednak strony – literalne brzmienie ustawy nie wydaje się dopuszczać takiej możliwości. Czy jednak w takim razie każdy pracownik powinien dokonać zakupu we własnym zakresie? Bo rozwiązaniem nie wydaje się nabycie tylu egzemplarzy, ilu ma się pracowników, zresztą taka interpretacja, jak i nabywanie we własnym zakresie, wydaje się być absurdalne.
Jestem ciekaw co sądzą na ten temat inne osoby – bo odpowiednich opracowań tematu brak w literaturze czy orzecznictwie, a i komentatorzy zdają się omijać tęę kwestię szerokim łukiem – chyba, że coś przeoczyłem.
Pozdrowienia!