DRAMAT POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku aleksji
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aleksji

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
8
pomocy potrąciłem człowieka na pasach zadzwoniłem po pomoc i policje pierwszy raz przezyłem taką sytuacje prawo jazdy mam od 16 lat nigdy zadnego punktu zadnego mandatu
Dowiedziałem się gdzie mój poszkodowany lezy i na drugi dzień go odwiedziłem nie było miło , zdawałem sobie z tego sprawe
M am pytanie co mi grożi jeśli uznają ze jestem winny. jakie mogą być tego następstwa i czy poszkodowany moze mnie skarzyć o jakąś ręte? czy jakies zadość uczynienie[ mam wszystkie ubezpieczenia OC,AC,NW]
 
Byłeś Trzeźwy ? Jechałeś wtedy zgodnie z przepisami ?
 
Na najważniejsze pytanie odpowie biegły sądowy - czy obrażenia do czy powyżej dni 7.
Potem można się zastanwiać nad kwalifikacją prawną.
 
byłem trzezwy i jechałem zgodnie z zasadami ale oczywiście znalazł się swiadek który stwierdził ze jechałem 200 na godzine nie ma śladów hamowania [policjant stwierdził ze jeśli to by była taka prędkośc zbierali by zwłoki[ przechodzień ma 70 lat 30 latek pewnie by wstał i poszedł dalej]
człowiek który wbiegł mi na maskę został przewieżiony do szpitala ma uszkodzenia biodra dość powazne na pewno więcej niz 7 dni ,nie wiadomo czy będzie chodził, wiek robi swoje.
policja spisała świadka [to ten który mówił o szybkości] ale rodzina załatwiła oczywiście zaraz następnego który widział całe zdarzenie z krzaków ponoć jakiś znajomek [ i nawet nie potrzedł jak rozgrywał się cały ten dramat] nie wiem co robić boje się ze będe musiał płacić jakąś rente czy odszodowanie [nie ma za bardzo z czego
POZDRAWIAM SERDECZNIE I DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDZI
 
W sytuacji potracenia pieszego na pasach ma pan mala szanse na wybronienie sie(niczego nie przesądzajac). Wchodzi tu w gre odpowiedzialnosc karna za przestepstwo nieumyslnego spowodowania wypadku drogowego.
O placeniu "renty" nie moze byc tutaj mowy od tego jest ubezpieczenie od odpowiedzialnosci cywilnej.
 
chcę tylko jeszcze dodać ze to nie było przejście z sygnalizacją świetlną
 
to nic.To było przejście dla pieszych i kierowcę obowiązuje wtedy wzmożona czujność i oczywiście zmniejszenie prędkości
 
witam ponownie jestem po pierwszych rozmowach z policją , proponowali mi dobrowolne przyznanie się do winy Prokurator zaproponował mi
Jeden rok w zawieszeniu na trzy lata

Zadośćuczynienie na rzecz poszkodowanego w kwocie 2 tyś

I być moze zakaz prowadzeńia, nie wiem na jaki okres
Wydaje mi się ze potraktowali mnie jak ostatniego bandyte ,
więc nie przyznałem się Przpominam ze nawet nie powołali biegłego zrobiłem to sam, potwierdził ze uderznie musiało być jakieś jeden metr przed pasami więc musze walczyć a przypominam ze nie mam ani jednego mandatu ,zero punktu i nigdy nie byłem notowany ,
POMOCY
 
Musieli powołać jakiegoś biegłego, bo nie wiedzieliby jak pana czyn zakwalifikować. Jak już wcześniej wspomniano - mogłoby to być też wykroczenie.
Kara zalezy w duzej mierze od obrażeń etc.
Prosze zadać jakies pytanie.
 
witam serdecznie i dziekuje za odzew,
Zostałem zaproszony na komende w charakterze oskarzonego , wiem ze mam prawo ze mogę skserować wszystkie materjały dowodowe zrobiłem to i nie było tam zadnego materjału biegłego .Teraz dopiero zgłosiłem wniosek o powołanie w\w
Nie wiem czy mimo takich obrażeń, zasługuje na tak wyrok.
Przypominam ze człowiek ten ma 70 lat
Złamanie trzonu kości udowej prawej , złamanie szyjki kości ramiennej prawej, podgłowowe złamanie 2 kości śródstopia lewego, złamanie paliczka bliszego palucha stopy lewej, wstrząśnienie mózgu.
Troche tego jest . Proszę o odpowiedz
 
Tak sobie jeszcze myśle , skoro dobrowolne przyznanie się do winy to takie wysokie sankcje , to teraz skoro się nie przyznałem to chyba mnie teraz powieszą albo co naj mniej wychłostają na rynku
 
Tak zastanawiam się czy Pan sie nie przyznał czy po prostu nie zgodził się na dobrowolne poddanie sie karze. Ma Pan prawo do dobrowolnego poddania się karze ale nie trzeba z tego prawa korzystać jeżeli nie odpowiada Panu wysokość tej kary. Myśle, że dobre uzasadnienie przed Sądem może być korzystniejsze ale to też zależy od Sędziego. Po prostu nie trafił Pan na policjanta. Ale to moje zdanie.
 
już po

Witam ponownie chciałem opisać jak to się skończyło moja sprawa trwała rok. powołałem biegłego z dziedziny ruchu drogowego, stwierdził on że poszkodowany mógł być potroncony metr przed pasami ( obliczenia odrzutu poszkodowanego) na to wskazywało. Świadek twierdził inaczej że to jednak na pasach było ( jak się okazało to jakiś znajomy poszkodowanego)i odnalazł się dwa dni po zajściu W prokuraturze pani asesor była bardzo niemiła i od samego początku stawiała mnie na przegranej pozycji, a poza tym wściekła że się odwołuje i zawracam jej głowe. W między czasie dostałem podwyszenie klasyfikacij wyroku z 177 p 1 na 177p2 czyli trwałe uszkodzenie zdrowia , a wszystko dla tego iż poszkodowany nie rechabilitował się a przy tych obrazeniach to podstawa.Wynajołem adwokata chodziło mi o prawo jazdy by je ocalić.
Odbyła się jedna sprawa (wszyscy byli zaskoczeni) Przyznałem się do winy Prokurator żądał dla mnie między innymi zakazu prowadzenia pojazdów na12 miesięcy , po negocjacjach
staneło na 1.6 pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata( szmat czasu) 1500zł grzywny,1500zł nawiąski dla poszkodowanego 200zł kosztów sądowych, plus adwokat i pozostałe koszty związane ze sprawą Jestem tym wszystkim psychicznie wykończony (nigdy nie miałem kontaktu z sądami i pkokuraturą) ale szczęsliwy że już po.
Ps. Miałem wspaniałą PANIĄ ADWOKAT Dziękuje jej za wszystko
 
Powrót
Góra