P
piskorzm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 12
Witam.
Posiadam działkę rolna. Odkąd posiadam ten grunt (nabyty przez moich rodziców w latach 70-tych) działkę tą w poprzek przecinała droga polna. Użytkowała ją jedna osoba w latach 80 wybudowała swoje siedlisko na działce obok (samowola budowlana postępowanie toczy się w sadzie miedzy sąsiadem a powiatowym inspektorem budowlanym) .
W 2008 roku gmina poszerzyła tą drogę do 6 metrów (miała około 3), a w tym roku położyła na niej asfalt (5 metrów).
Ja robiąc pomiar pola do wniosków agencyjnych o dopłatę dopatrzyłem się ze brakuje mi gruntu, podłóg dokumentów które posiadałem. po dokładnym zmierzeniu okazało się ze droga która przechodzi przez grunt mój należny do mnie, a ja za ten grunt płaciłem podatek. Wystąpiłem do gminy z zapytaniem, na jakiej podstawie gmina stała się właścicielem tego gruntu, skoro w księdze wieczystej niema żadnego wpisu. Gmina odesłała mnie do powiatowego inspektora budowlanego który wydal zezwolenie na budowę drogi tzn położenia asfaltu. Natomiast powiatowy inspektorat odesłał mnie z powrotem do gminy, ponieważ w piśmie stwierdził ze to nie on jest od ustalania kto jest właścicielem terenu. Gmina nie posiada żadnych dokumentów na to ze jest właścicielem terenu i ciągle mnie spławia.
Co mam zrobić żeby uzyskać odszkodowanie za te lata co płaciłem podatek, i jak zmusisz gminę żeby zapłaciła odszkodowanie za zajęty grunt.
Posiadam działkę rolna. Odkąd posiadam ten grunt (nabyty przez moich rodziców w latach 70-tych) działkę tą w poprzek przecinała droga polna. Użytkowała ją jedna osoba w latach 80 wybudowała swoje siedlisko na działce obok (samowola budowlana postępowanie toczy się w sadzie miedzy sąsiadem a powiatowym inspektorem budowlanym) .
W 2008 roku gmina poszerzyła tą drogę do 6 metrów (miała około 3), a w tym roku położyła na niej asfalt (5 metrów).
Ja robiąc pomiar pola do wniosków agencyjnych o dopłatę dopatrzyłem się ze brakuje mi gruntu, podłóg dokumentów które posiadałem. po dokładnym zmierzeniu okazało się ze droga która przechodzi przez grunt mój należny do mnie, a ja za ten grunt płaciłem podatek. Wystąpiłem do gminy z zapytaniem, na jakiej podstawie gmina stała się właścicielem tego gruntu, skoro w księdze wieczystej niema żadnego wpisu. Gmina odesłała mnie do powiatowego inspektora budowlanego który wydal zezwolenie na budowę drogi tzn położenia asfaltu. Natomiast powiatowy inspektorat odesłał mnie z powrotem do gminy, ponieważ w piśmie stwierdził ze to nie on jest od ustalania kto jest właścicielem terenu. Gmina nie posiada żadnych dokumentów na to ze jest właścicielem terenu i ciągle mnie spławia.
Co mam zrobić żeby uzyskać odszkodowanie za te lata co płaciłem podatek, i jak zmusisz gminę żeby zapłaciła odszkodowanie za zajęty grunt.