Dwa pytania o nowe prawo konsumenta

  • Autor wątku Autor wątku boromir2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

boromir2

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,

Z tego co wiem Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, przestała obowiązywać. Zastąpiła ją Ustawa o prawach konsumenta.
W starej ustawie był bardzo ciekawy artykuł 12, który moim zdaniem był mądry, ale nie został przeniesiony do nowej ustawy. Nie jestem pewien czy prawa, zarówno konsumenta jak i sklepu, wynikające z tego artykułu nadal są obowiązujące na podstawie innych ustaw? Ja niczego nie znalazłem, i mam prośbę o pomoc w interpretacji dwóch przypadków.

Wklejam stary artykuł, o którym mowa:

Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy.
2. Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną.
3. W wypadku gdy przedsiębiorca nie może wykonać zobowiązania z powodu choćby przejściowej niemożności spełnienia świadczenia o właściwościach zamówionych przez konsumenta, przedsiębiorca może, jeżeli zawarto takie zastrzeżenie w umowie, zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy, ze zwrotem rzeczy na koszt przedsiębiorcy.
4. W wypadku, o którym mowa w ust. 3, konsument ma prawo odstąpić od umowy w sposób i na zasadach określonych w art. 7. Zwrot rzeczy następuje w takim wypadku na koszt przedsiębiorcy.

Punkt 1 akurat jest praktycznie nadal obowiązujący na podstawie KC gdzie zapis jest bardzo podobny. Tu nie mam żadnego problemu.

Punkty 3 i 4 dotyczyły przypadku mojej koleżanki. Kupiła przez internet przedmiot dostępny w różnych kolorach. Wybrała jeden kolor, niestety ten akurat się skończył i sklep, bez konsultacji wysłał jej produkt w innym kolorze (podobnym, ale innym, który również jest dostępny w ofercie i którego koleżanka nie kupiła). Skontaktowała się ze sprzedawcą, i ten stwierdził, że jeśli jej się nie podoba, to może odstąpić od umowy i na własny koszt odesłać produkt w złym kolorze.
Mam pytanie czy sklep ma rację. Dawniej przepisy były jasne, że koszty zwrotu produktu innego niż zamawiany ponosił sklep, ale teraz tak nie jest. Na jakie przepisy się powoływać i czy sklep może odmówić pokrycia kosztów zwrotu?
Art 5 ustawy o prawach konsumenta? Nie jest tak oczywisty jak ten stary, ale chyba najlepszy?

Punkt 2 o niedostępności produktu, też mnie ciekawi. Sam z bratem mam mały sklepik i sprzedajemy produkty, które są oznaczone jako "na zamówienie". Czasem okazuje się, że jakiś produkt jest już niedostępny. Czasem okazuje się, że produkty, które mamy na miejscu, ulegają uszkodzeniu i mimo, że były dostępne na stronie nie możemy ich wysłać. Dawniej prawo pozwalało na takie sytuacje i nie było problemu w momencie braku, mogłem normalnie zwrócić pieniądze i po kłopocie. Teraz przeważnie też tak robię, jeśli są braki i nikt nie ma pretensji. Jednak spotkałem się z osobą, która się uparła, że zgodnie z kodeksem cywilnym mam jej wydać zakupiony przedmiot. Co w takiej sytuacji? Jak się zareagować?
Czy można umieści w regulaminie zastrzeżenie, że produkt może okazać się niedostępny i w związku z tym realizacja zamówienia może być niemożliwa?

pozdrawiam
 
Powrót
Góra