A
ania19871
Stały bywalec
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 2 270
Dzień dobry, zwracam się z prośbą do Was o pomoc. Mianowicie dokładniej o jakąkolwiek podpowiedź jak sprawę ugryźć. Zacznę od faktów:
- rodziny nie stać na prawników
- w 2000 r. kobieta lat 30 - I udar mózgu - operacja / powrót do zdrowia i pracy
- w 2008r. II udar mózgu - operacja, powrót do rzeczywistości, lekki stopień niepełnosprawności dotyczący pracy chronionej
- od tego czasu raz na jakiś czas 1-2 razy do roku występuje epizod napadu padaczkowego, jednak kobieta funkcjonuje normalnie
- ostatnia praca w roku 2015 - do tego czasu nie miała żadnych orzeczeń o niezdolności itp z ZUSU (jedynie stopień lekki z PZOON który skończył się w 2016roku), w pełni na utrzymaniu męża
- ubezpieczenie w Warcie grupowe + pakiet dotyczący zawału serca lub udaru
- rok temu kobieta przeszła zawał serca, złożony został wniosek o wypłatę odszkodowania za pobyt w szpitalu. Zostało przyznane podstawowe świadczenie za pobyt w szpitalu oraz z dodatkowego pakietu " za pobyt w wyniku zawału"
- Po ok 2 miesiącach został zlozony wniosek o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu spowodowany zawałem. Odmowa z uzasadnieniem że to nie był zawał. Złożenie reklamacji ze wskazaniem iż dokumentacja medyczna posiada wszystkie punkty opisujące "zawał" z ich OWU oraz przyznanie chwili wcześniej z tego samego tytułu odszkodowania. Kolejna odmowa - tym razem uznali że zawał został spowodowany atakiem padaczki (to są jakieś brednie w żaden sposób nie potwierdzone jakimkolwiek dokumentem medycznym)
I tutaj mam pytanie:
1. Czy jest jakiś przepis bądź Wyrok SN mówiący o 2 rozbieżnych decyzjach tego samego zdarzenia? Czy w ogóle to jest prawidłowe z ich strony? I czy można się na to jakoś powołać? Czy ten fakt pominąć przy dalszym postępowaniu?
2. Czy teraz najlepszą drogą będzie zlożenie wniosku do Rzecznika Finansowego ale o co w sumie? Postępowanie interwencyjne czy polubowne? Dopiero przy braku porozumienia się z ubezpieczycielem do Sądu?
Jeśli macie Państwo jakiekolwiek wskazówki będę wdzięczna.
- rodziny nie stać na prawników
- w 2000 r. kobieta lat 30 - I udar mózgu - operacja / powrót do zdrowia i pracy
- w 2008r. II udar mózgu - operacja, powrót do rzeczywistości, lekki stopień niepełnosprawności dotyczący pracy chronionej
- od tego czasu raz na jakiś czas 1-2 razy do roku występuje epizod napadu padaczkowego, jednak kobieta funkcjonuje normalnie
- ostatnia praca w roku 2015 - do tego czasu nie miała żadnych orzeczeń o niezdolności itp z ZUSU (jedynie stopień lekki z PZOON który skończył się w 2016roku), w pełni na utrzymaniu męża
- ubezpieczenie w Warcie grupowe + pakiet dotyczący zawału serca lub udaru
- rok temu kobieta przeszła zawał serca, złożony został wniosek o wypłatę odszkodowania za pobyt w szpitalu. Zostało przyznane podstawowe świadczenie za pobyt w szpitalu oraz z dodatkowego pakietu " za pobyt w wyniku zawału"
- Po ok 2 miesiącach został zlozony wniosek o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu spowodowany zawałem. Odmowa z uzasadnieniem że to nie był zawał. Złożenie reklamacji ze wskazaniem iż dokumentacja medyczna posiada wszystkie punkty opisujące "zawał" z ich OWU oraz przyznanie chwili wcześniej z tego samego tytułu odszkodowania. Kolejna odmowa - tym razem uznali że zawał został spowodowany atakiem padaczki (to są jakieś brednie w żaden sposób nie potwierdzone jakimkolwiek dokumentem medycznym)
I tutaj mam pytanie:
1. Czy jest jakiś przepis bądź Wyrok SN mówiący o 2 rozbieżnych decyzjach tego samego zdarzenia? Czy w ogóle to jest prawidłowe z ich strony? I czy można się na to jakoś powołać? Czy ten fakt pominąć przy dalszym postępowaniu?
2. Czy teraz najlepszą drogą będzie zlożenie wniosku do Rzecznika Finansowego ale o co w sumie? Postępowanie interwencyjne czy polubowne? Dopiero przy braku porozumienia się z ubezpieczycielem do Sądu?
Jeśli macie Państwo jakiekolwiek wskazówki będę wdzięczna.