Dwie hipoteki a licytacja mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku krzysiek 1976
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysiek 1976

Użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
205
Witam bardzo proszę o pomoc.
Posiadam mieszkanie własnościowe warte ok.
250000 zł z hipoteką na kwotę 168000 zł
I kredyty gotówkowe na kwotę
180000 zł. Rata miesięczna ok 4200 zł. Zarobki ok 5000 zł z umowy o pracę I ok 2500 zł z umowy zlecenie.
Czy ustanawiając dodatkową hipotekę od osoby prywatnej na kwotę ok 100000 zł powstrzymam komornika przed licytacja mieszkania? Kredyt hipoteczny spłacam normalnie ale nie jestem w stanie
spłacać kredytów gotówkowch.
Wiem że w pierwszej kolejności komornik musi spłacić długi hipoteczne więc teoretycznie po sprzedaży
mieszkania nic nie zostanie na kredyty gotówkowe.
Nie mam jeszcze żadnej egzekucji i komornika
 
To, czy tego typu mieszkanie będzie licytowane to decyzja wierzyciela. Sam fakt istnienia hipotek nie wstrzymuje licytacji.
 
To wiem że nie wstrzymuje licytacji tylko po spłacie hipotek nie spłaci kredytów plus wynagrodzenie komornika itp.
Czy nie powinien w pierwszej kolejności zająć wynagrodzenia? Wiem że kwota 180000 zł to dużo ale wierzyciele otrzymają jakieś pieniądze.
A po spłacie hipotek nie.
Co o tym myślicie?
 
Pomijam fakt, że o przeprowadzeniu egzekucji z nieruchomości decyduje wierzyciel egzekwujący a nie komornik. Odpowiadając na pytanie. Przy skutecznej egzekucji z nieruchomości znaczenie ma numer pozycji hipoteki. Czyli która została ustanowiona wcześniej. Więc ustanowienie hipoteki pod nr poz. 3 nie ma wpływu na zaspokojenie wierzycieli z pozycji 1 i 2.
Gdybym ja był był wierzycielem egzekwującym i moja hipoteka nie była uprzywilejowana w stosunku do pozostałych, to przeanalizowałbym kiedy moja hipoteka zostanie zaspokojona po zaspokojeniu tych będących przed moją. Warto poczekać x czasu. Co miesiąc spłacasz kredyt hipoteczny a ceny nieruchomości w stosunku rocznym idą na razie w górę. Wystarczy przerwać w odpowiednim czasie bieg przedawnienia. Kosztami nie martwię się, bo i tak finalnie obciążą dłużnika. Musisz wziąć pod uwagę to, że wierzyciel postąpi również w myśl zasady - ja na razie nie odzyskam kasy ale ty stracisz dach nad głową. To realne, ale w mojej ocenie dla mnie jako wierzyciela nieopłacalne.
Czy nie powinien w pierwszej kolejności zająć wynagrodzenia?
Może zająć wynagrodzenie i wszcząć egzekucję z nieruchomości. Ja bym zajął wynagrodzenie i czekał kolejne miesiące i lata ze wszczęciem egzekucji z nieruchomości. Tak, by egzekucja z niej zaspokoiła moje roszczenia w całości. Mam problem z przerywaniem biegu przedawnienia z głowy.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedź
Przy obecnej stopie procentowej w moim przypadku rata kapitałowa to ok 180 zł przy racie 1300 zł więc aby po sprzedaży mieszkania zostały jakieś konkretne środki musi trochę czasu to potrwać.
Rozważam jeszcze sprzedaż mieszkania na własną rękę
jeszcze wszystkie raty mam zapłacone ale obawiam się że w przyszłości może się to zmienić.
Czytałem że jak nie ma jeszcze komornika to jest możliwość sprzedaży a nawet jak jest już egzekucja można się dogadać z komornikiem zawsze to lepsza opcja bo więcej pieniędzy mona otrzymać na wolnym rynku
A mieszkanie mogę później wynająć
Do wynajętego mieszkania komornik nie ma prawa nic zrobić.
Narazie będę spłacał ile będę dał radę.
Rozumiem ze to proces długotrwały może znajdę jakieś rozwiązanie lub ktoś z forumowiczów ma jakiś pomysł?
 
Proszę jeszcze wziąć po uwagę że obecnie mieszkanie na wolnym rynku może być warte ok 250000zł × 75% = 187500 - wynagrodzenie komornika 10% to może zostanie ok.169000 zł to wystarczy zaledwie na spłatę kredytu hipotecznego na mieszkanie który jest na 1 pozycji
 
Rozważam jeszcze sprzedaż mieszkania na własną rękę
Z hipotekami, kto to kupi? Każdy nabywca takiej nieruchomości obciążonej hipoteką staje się dłużnikiem rzeczowym wierzyciela. Za zbycie majątku z pokrzywdzeniem wierzycieli narażasz się na powództwo z tytułu zbycia majątku z pokrzywdzeniem wierzycieli - art. 527 kc.
można się dogadać z komornikiem zawsze to lepsza opcja bo więcej pieniędzy mona otrzymać na wolnym rynku
Nie zawsze można dogadać się z komornikiem. On jest związany wnioskiem wierzyciela egzekwującego (wnioskującego o egzekucję z nieruchomości) a nie twoim. Jakby był jeszcze jeden wierzyciel, ale jest więcej wierzycieli. Przy sprzedaży kontrolowanej (o ile by do niej doszło), to komornik zajmuje całość środków i zaspakaja koszty postępowanie egz. i wierzycieli. Ty już grosza nie zobaczysz przy takim zadłużeniu.
obecnie mieszkanie na wolnym rynku może być warte ok 250000zł × 75% = 187500
Dlatego cena wywoławcza wynosi odpowiednio: na I licytacji 3/4 wartości szacunkowej a na II już tylko 2/3.
wystarczy zaledwie na spłatę kredytu hipotecznego na mieszkanie który jest na 1 pozycji
Wracamy do tego co napisałem wyżej. Jak jestem wierzycielem który nie zostanie zaspokojony w wyniku egzekucji z nieruchomości, to jaki mam interes w jej wszczynaniu? Żaden, a jedynie poniosę koszty. Opłaca się wszcząć egzekucję z innych składników (wynagrodzenia, rachunku bankowego i niech sobie leci). Bieg przedawnienia przerwany i nie biegnie a zabezpieczenia hipoteczne spłacają się. W między czasie ustanawiam/wpisuję hipotekę przymusową na nieruchomości. Nie muszę też czekać aż spłacisz całkiem hipoteki wierzycieli będących przede mną. Z upływem miesięcy, dojdzie do sytuacji, że będzie opłacało mi się wszcząć egzekucję bo zostaną zaspokojeni wierzyciele będący przede mną i moja wierzytelność. Nawet jak nie znajdzie się nabywca, to mam możliwość przejęcia nieruchomości po I czy II licytacji po cenie wywoławczej z zaliczeniem własnej wierzytelności, czyli odpowiednio 3/4 lub 2/3 wartości szacunkowej. Muszę jedynie pilnować by kwota którą dopłacę dla wierzycieli znalazła pokrycie w cenie rynkowej nieruchomości. Lepsza nieruchomość w ręku niż kasa na kawału papierku. To też musisz brać pod uwagę.
 
Mylisz się co do sprzedaży nieruchomości z hipoteką można sprzedać I to bez problemu sam sprzedałem 3 takie nieruchomości. A co do skargi pauliańskiej to muszą być spełnione odpowiednie przesłanki i to naraz.
Nie mam jeszcze komornika a wszystkie raty są zapłacone idąc tym tokiem myślenia obrót nieruchomościami czy ruchomościami był by nie możliwy bo każdemu dłużnikowi można było by założyć skargę pauliańską. Z kwoty pozostałej po sprzedaży mieszkania raty opłacał bym dalej na jakiej podstawie banki zkladali by skargę pauliańską. Po 5 latach skarga się przedawnia
 
Mylisz się co do sprzedaży nieruchomości z hipoteką można sprzedać
Pewnie że można, trzeba tylko znaleźć debila który zapłaci cenę rynkową i nabędzie z obciążeniami hipotecznymi przekraczającymi wartość rynkową. Powodzenia w poszukiwaniu. Resztę wiesz lepiej niż ja, który zęby na tym stracił.
 
Oczym ty piszesz mam jedną hipotekę na 168000 zł
Mieszkanie warte ok 250000 zł
Kupujący spłaca kredyt hipoteczny bank wystawia zaswiadczenie o zgodzie na wykreślenie hipoteki i reszta pieniędzy na moje konto 3 razy tak sprzedawałem
 
Powrót
Góra