Dwie odrzucone reklamacje

  • Autor wątku Autor wątku konsument83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

konsument83

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
56
Witam!
Ponieważ mam pecha, często coś reklamuje - w ostatnich dniach odrzucono mi dwi reklamacje.
Pierwsza dotyczy butów trekkingowych zakupionych w czerwcu 2015. W czerwcu br., ald już po roku od zakupu, odkleił się otok, drugi również zaczął. Reklamację uznano, otoki przyklejono. W październiku, a więc trochę ponad 3 m-ce później, zauważyłam, że w obu butach koło otoku pojawiły się głębokie pęknięcia skóry, nie na wylot ale jednak... W kolejnym dniu buty już zaniosłam do sklepu, bo im wcześniej tym lepiej, potrzebuję je bo jest sezon. Od razu zgłosiłam rozprucie na szwie i kuszące się podeszwy (wiem, ze to podchodzi pod zużycie, ale mąż chwilę przede mną kupił trekkingi innej firmy, chodzimy tyle samo i podeszwy-ideał, dodam, że ubytki w protektorze od chodzenia po drogach polnych i lasach to nieporozumienie, zwłaszcza w butach renomowanej niemieckiej firmy za ok. 580zł - cena na promocji). Sprzedawczyni wypełniła gotowy sklepowy formularz, bez żądań i tytułu reklamacji. Dzis otrzymałam maila z odmową że względu na uszkodzenie mechaniczne i informacją, że poproszą producenta by naprawił obuwie grzecznościowo i nie wiem czy mam się na to godzić, czy to nie zamyka mu drogi w przypadku ewentualnych reklamacji w przyszłości (przy kolejnej podziękowałabym firmie za buty i poprosiła o zwrot gotówki nie zważając na wygodę użytkowania - jestem osoba aktywną,a każda naprawa to mc bez butów!, a jak sie na to zgodzę to każda reklamacja będzie dopiero drugą). Zastanawiam się nad ekspertyzą na własną rękę lub kolejną reklamacją (z tytułu rękojmi?) albo odwołaniem. Nie wiem co ma największe szanse powodzenia.
Druga sprawa dotyczy prenumeraty. W ramach składki członkowskiej w pewnym towarzystwie przysługuje bezpłatna prenumerata kwartalnika (mozna kupić go na Allegro za 15 zł plus 8,30 wysyłka). Ostatni numer był z kopertą zgięty wpół przez co całe czasopismo zostało wymięte (można go czytać, ale ja jestem estetyka i o wszystko dbam a otrzymuje coś co się nadaje tylko do sławojki). Reklamowałam na poczcie, ale listonosz stwierdził, że do skrzynki włożył w stanie idealnym, odwołanie odrzucono bo za list nierejestrowany poczta nie ponosi odpowiedzialności. Chciałam rekompensaty pieniężnej lub czasopisma w stanie idealnym. Czy da się tu cos jeszcze zrobić? Mam jeszcze drugą prenumeratę, też przychodzi listem zwykłym a listonosz-niechluj może każde kolejne czasopismo traktować tak samo...
Będę wdzięczna za rady!
 
Powrót
Góra