Dyskrymacja klienta przez biuro podróży

  • Autor wątku Autor wątku Leżaq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

Leżaq

Użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
35
Dzień dobry,

mam następujący problem. W pierwszej połowie tego roku wykupiliśmy w czwórkę rodzinne wakacje na Mauritius. Wakacje życie, wszystko miało być wspaniale łącznie z podróżą samolotem. Ze względu na ponad 10cio godzinny lot zdecydowaliśmy się dopłacić do klasy economy plus. Wiadomo jak to jest z wycieczkami, kto pierwszy na odprawie te ma lepsze miejsca ale nie w tym wypadku. Dowiedziałam się wczoraj od jednej z moich klientek, która leci we wcześniejszym terminie, że jej biuro podroży TUI, ponieważ jest to ich samolot, umożliwia swoim klientom rezerwacje miejsc już w tym momencie. My lecimy z Rainbow Tours, które odmówiło nam takiej możliwości. Moja klienta powiedziała mi, że gdy Oni już rezerwowali miejsca praktycznie wszystkie dwójki były już zajęte. Oznacza to, że niezaleznie od czasu w jakim pojawimy się na lotnisku mamy ogromne szanse na to, aby nie tylko nie siedzieć razem ale nawet nie w swoim pobliżu.

Szukałam informacji w internecie ale głownie jest o prawach turystów gdy biuro upada albo świadczone usługi w hotelu są o niższym standardzie. Czy ta sytuacja jest dyskryminacją? Za wycieczkę zapłaciliśmy tyle samo co klienciu TUI. Czy mogę zażądać pod groźbą rezygnacji z wycieczki lub zgłoszenia tego faktu to odpowiedniego organu (jakiego? rzecznik praw konsumenta?) zarezerwowania nam miejsc w samolocie?

Będę wdzięczna za pomoc. Nie często mogę pozwolić sobie na wakacje i to jeszcze takie, a perspektywa siedzenia oddzielnie w samolocie jest bardzo przygnębiająca. Czuję się i jestem traktowana razem z moją rodziną jak klienci drugiej kategorii.
 
Leżaq napisał:
Czy mogę zażądać pod groźbą rezygnacji z wycieczki lub zgłoszenia tego faktu to odpowiedniego organu (jakiego? rzecznik praw konsumenta?) zarezerwowania nam miejsc w samolocie?
Żądać możesz wszystkiego. Wyegzekwować - nie. Chyba, ze zawarta umowa gwarantuje Ci wybór miejsc.
 
Z miejscami w samolocie są niezłe wałki i to niezależnie od biura podróży. Ja sam raz, kilka dni wcześniej przed wylotem, prosiłem rezydentkę o załatwienie miejsca przy wyjściu awaryjnym, bo mam ponad 2 metry i na innych siedzeniach nogi mi się ledwo mieszczą. Zasugerowałem nawet, że mogę dopłacić. Rezydentka obiecała że zrobi wszystko by tak się stało, a już podczas odprawy powiedziała, że niestety - miejsce to zajęła kobieta w ciąży. Oczywiście żadnej ciężarnej tam nie było, a przynajmniej nikogo w widocznej ciąży. Jak widać z jakichś pwoodów nikt nie podchodzi do tematu miejsc w samolocie w sposób odpowiedzialny i przemyślany.
 
Jezeli doplaciliscie do economy plus to macie tez gdzies opis z czym to sie wiaze. Wiec tylko tego sie mozecie domagac.
 
Właśnie sęk w tym, że i w TUI i w Rainbow opisy klasy plus sa takie same. Wiem, że z miejscami w samolotach zawsze są problemy stąd dopłata bo w klasie plus są szersze miejsca oraz mamy osobne stanowisko do odprawy. Tylko, ze jesli klieci TUI moga rezerwować miejsca w samolocie zanim do odprawy w ogóle dojdzie to osobne stanowisko do odprawy nic dla nas nie znaczy. Z góry jesteśmy skazani na gorsze miejsca i traktowani jako klienci drugiej kategorii. Dlatego pytam czy to jest dyskryminacja? Czy jest jakikolwiek paragraf o równym traktowaniu ludzi przy odprawie i w samolotach, którym mogłabym posłużyć się w trakcie rozmowy z jednym i drugim biurem podróży?

Bo szczerze mówiąc teraz żałuje tej dopłaty. W zwykłej ekonomicznej klasie układ siedzeń jest dwa - cztery - dwa w plus dwa - trzy - dwa. Już wolałabym lecieć zwykła klasą ale po środku z rodziną niż w plus będąc osobno.
 
Biuro podróźy nie ma obowiązku świadczenia usług tej samej jakości co inne biuro. Równie dobrze można by żądać obniżenia ceny jogurtu w spoźywczaku, bo inny sklep sprzedaje ten jogurt 20 gr taniej.
 
Leżaq napisał:
Tylko, ze jesli klieci TUI moga rezerwować miejsca w samolocie zanim do odprawy w ogóle dojdzie to osobne stanowisko do odprawy nic dla nas nie znaczy. Z góry jesteśmy skazani na gorsze miejsca i traktowani jako klienci drugiej kategorii. Dlatego pytam czy to jest dyskryminacja?

Nie - to jest wolny rynek... Mogłaś skorzystać z oferty konkurencyjnego operatora, której warunki bardziej Ci odpowiadają.

Z faktem, że koleżanka ma lepszy produkt musisz się po prostu pogodzić - równie dobrze mogłabyś dopatrywać się "dyskryminacji" w tym, że zakupiła ona samochód lepiej wyposażony i z lepszymi osiągami niż Twój, albo że ma skuteczniejsze kosmetyki...
 
ok, nie jestem w stanie się z Tobą zgodzić. Czy mogłby mi ktoś poradzić w jakiej ustawie mogę poszukać korzystnych dla siebie przepisów lub do jakiej instytucji zgłosić się po poradę?

Mogłam skorzystać z tej samej oferty co moja klientka, gdyby Rainbow uprzedził, że klienci TUI mogą rezerwować miejsca. Nie zrobił tego i skazał mnie z góry na miejsca gorsze. Więc nie mogłam skorzystać z innej oferty bo biuro przede mną zataiło te informacje. Klientka nie ma "lepszego samochodu, ani lepszych kosmetyków" to są te same oferty, ta sama cena.
 
Nie znajdziesz takich przepisów. Rainbow nic przed Tobą nie zataiło - nie mają obowiązku informować o ofercie konkurencji. To tak jakbyś kupował jogurt Danone w spożywczaku Kowalskiego. Nowak w swoim sklepie może miec ten jogurt po 20 gr taniej. Kowalski nie ma obowiązku informowac Cię, że oferta Nowaka jest korzystniejsza.
 
Leżaq napisał:
ok, nie jestem w stanie się z Tobą zgodzić.

To tylko i wyłącznie Twój problem...

Leżaq napisał:
Czy mogłby mi ktoś poradzić w jakiej ustawie mogę poszukać korzystnych dla siebie przepisów lub do jakiej instytucji zgłosić się po poradę?

Spróbuj w ustawie o obowiązku przygotowywania przez wszystkich przedsiębiorców identycznych ofert dla każdego klienta...

Leżaq napisał:
Mogłam skorzystać z tej samej oferty co moja klientka, gdyby Rainbow uprzedził, że klienci TUI mogą rezerwować miejsca.

Żartujesz prawda? Jak będziesz kupować Volkswagena, to też będziesz się domagać, by sprzedawca informował Cię, że Volvo ma lepsze hamulce? Czy przy kupnie jabłek będziesz oczekiwać od sprzedawcy informacji, że dwa stragany dalej sprzedawane są smaczniejsze i tańsze? Zejdź na ziemię...
 
Jeżeli umowa i załączniki dają Ci jakieś dodatkowe przywileje to masz prawo je egzekwować.
W razie braku zapisu o możliwości wyboru i rezerwacji miejsca możesz liczyć jedynie na odrobinę szczęścia.
Leżaq napisał:
...Wakacje życie, wszystko miało być wspaniale łącznie z podróżą samolotem...

Trzeba było się do nich lepiej przygotować.
Twój błąd i Twój problem.
 
Wiesz co pierwszy raz spotykam się z taką odpowiedzią na tym forum. Nic nie możesz zrobić itp. itd.

I jeszcze raz wspomnę twoje porównania są bez sensu. To tak jakbym kupowała w jednym salonie volvo mój egzemplarz, a znajoma kupiła by w innym salonie volvo taki sam egzemplarz. Mimo to Ona dostałaby lepszy kolor w tej samej cenie. Volvo raczej musiałoby się do tego jakoś ustosunkować.

Nie ważne, dziękuje bardzo za brak chęci do pomocy. Mam nadzieje, że jak Tobie uda się pojechać na wakacje życia i spotka Cię jakoś problem to ludzie będą życzliwsi niż Ty.

Ludzie czy Wy macie problem z tym, że lecę na wakacje?

Bo nie rozumiem. Zawsze jak ja albo kto inny miał problemy na tym forum i to podobne ale nie dotyczące drogich wycieczek wszyscy zawsze byli otwarci na pomoc. Ja także chociazby z prawa pracy. Przykre są teksty "Twój błąd i Twój problem" bo innym takich nie rzucacie. Może warto się zastanowić czy w ogóle odpowiadać skoro nie macie nic mądrego do powiedzenia.

Skontaktuje się jutro z Polską Izbą Turystyki i Rzecznikiem Praw Konsumenta. Może Oni mi cokolwiek doradzą.

[size=-1]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8[/size]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
*Volvo raczej musiałoby się do tego jakoś ustosunkować.
Tak - uśmiechem.

Czyżbyś przespała koniec socjalizmu, cen regulowanych i gospodarki przydziałowej?
Piszesz takie rzeczy, że aż ciężko uwierzyć, że jesteś z tego świata...
 
Leżaq napisał:
Ludzie czy Wy macie problem z tym, że lecę na wakacje?

Wydawało mi się, że jesteś rozsądną osobą i przedstawione przeze mnie obrazowe porównania (co do których byłaś łaskawa stwierdzić, że były nietrafne) uzmysłowią Ci nielogiczność Twojego rozumowania.

Myliłem się - zachowujesz się jak rozkapryszone dziecko, które jest obrażone na cały świat i skarży się nauczycielce, że koleżanka kupiła sobie ładniejszą lalkę...

Ja się poddaję i nie zamierzam w dalszym ciągu tłumaczyć, że nia ma przepisów ani instytucji zajmujących się korygowaniem wyborów konsumentów, gdy dostrzegą, że konkurencyjny przedsiębiorca ma lepszą ofertę niż ta, z której skorzystali.

Ty zaś wedle swojego wyboru możesz zgłaszać swoje żądania nawet u Sekretarza Generalnego ONZ, czy Prezydenta Zanzibaru...
 
A nie skuteczniej byłoby do I sekretarza KW. :help:
Tylko gdzie go teraz znaleźć, może Wells coś by tutaj poradził.
 
aby poznać procedurę roszczeniową trzeba koniecznie zajrzeć do ustawy o spełnianiu zachcianek rozkapryszonych ćwierćinteligentów ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra