Dyskryminacja na basenie ze względu na wzrost

  • Autor wątku Autor wątku maxkopop82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

maxkopop82

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
20
Witam,

mam takie raczej błahe pytanie ale temat jest myślę interesujący.
Czy jest zgodny z prawem taki regulamin basenu, który determinuje możliwość skorzystania z jakiejś atrakcji (np. zjeżdżalni) na podstawie wzrostu? Przecież dzieci w danym wieku mogą mieć różny wzrost. Te mniejsze są przecież jawnie dyskryminowane. Deptane jest ich poczucie wartości, możliwości rozwoju psychoruchowego, itd. itp. Czy można z tym walczyć i w jaki sposób? Czy np. prokuratura po złożeniu doniesienia może się tym zająć?

Pozdrawiam,
Maciej
 
To nie jest dyskryminacja to dbanie o bezpieczeństwo użytkownika.
 
Tak ale sposób dbania o to bezpieczeństwo jest dyskryminujący. Kryterium wzrostu można by zastąpić kryterium wieku, umiejętności pływania, itp. Czym się różni uzależnianie dostępu do obiektów publicznych od wzrostu od uzależnienia tego np. od koloru skóry. To są cechy ciała człowieka, na które ten nie ma wpływu. Równie dobrze można by dla bezpieczeństwa zabronić czarnym chodzić w nocy bo ich gorzej widać. A może również niższym bo też ich mniej widać.
Białym w dzień bo mogą się poparzyć słońcem.
Wysokim jeździć na żużlu,rowerze bo mniejszy jak upadnie to mu mniej grozi.

Przytoczę tu artykuł konstytucji polski

Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego
traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


Jest to forum prawne wiec proszę o merytoryczne wypowiedzi. Jak walczyć z tego typu ohydną dyskryminacją? Czy jest to ścigane z urzędu po zgłoszeniu? Tak bardzo mi na tym nie zależy żeby samemu chodzić po sądach ale na ew doniesienie mógłbym się zdobyć.

Szkoda mi tych dzieci. Nie dość, że z powodu niskiego wzrostu mają generalnie w życiu gorzej. Mogą być np bite, wyśmiewane przez wyższe dzieci, a do tego ratownik takiego dzieciaka dobije zabraniając mu wchodzić na zjeżdżalnie gdzie młodsi ale wyżsi mogą iść. To jest dla nich destrukcyjne, zwłaszcza dla psychiki, wiary w siebie, podejścia do siebie i świata. Między innymi z takich przyczyn wyższy człowiek zarabia 10% za każde 10 cm więcej na takim samym stanowisku. Jest pewniejszy siebie, lepiej negocjuje. Państwo (baseny należą do państwa) powinno wyrównywać szanse a nie kopać leżące dziecko.
 
Jak już tak walczysz o równość to nie zapomnij wspomnieć o dyskryminowanych dzieciach w fotelikach samochodowych. Dlaczego maluszki muszą w nich siedzieć a starsze i większe dzieci mogą już siedzieć bez nich. Przecież wg ciebie to sprzeczne z konstytucją.
Dlatego jest to ograniczenie w zjeżdżalniach gdyż istnieje duże ryzyko że osoba poniżej iluś tam cm wzrostu może doznać kontuzji poprzez obrót lub zjazd bokiem. Dla mnie ten post to zwykłe trollowanie gdyż zdrowy na umyśle człowiek z jakąś tam inteligencją powinien się domyślić dlaczego są te ograniczenia a nie rzucać teksty o konstytucji (ostatnio bardzo modne) i braku tolerancji.
 
maxkopop82 napisał:
Tak ale sposób dbania o to bezpieczeństwo jest dyskryminujący. Kryterium wzrostu można by zastąpić kryterium wieku, umiejętności pływania, itp.

A dlaczego chciałbyś kogoś dyskryminować ze względu na wiek lub brak umiejętności pływania?
 
Pejotwroc napisał:
Jak już tak walczysz o równość to nie zapomnij wspomnieć o dyskryminowanych dzieciach w fotelikach samochodowych. Dlaczego maluszki muszą w nich siedzieć a starsze i większe dzieci mogą już siedzieć bez nich. Przecież wg ciebie to sprzeczne z konstytucją.
Dlatego jest to ograniczenie w zjeżdżalniach gdyż istnieje duże ryzyko że osoba poniżej iluś tam cm wzrostu może doznać kontuzji poprzez obrót lub zjazd bokiem. Dla mnie ten post to zwykłe trollowanie gdyż zdrowy na umyśle człowiek z jakąś tam inteligencją powinien się domyślić dlaczego są te ograniczenia a nie rzucać teksty o konstytucji (ostatnio bardzo modne) i braku tolerancji.

No tak niektórzy dla pseudo bezpieczeństwa dadzą sobie nawet indeks na czole wytatuować, i wymagać aby i inni taki indeks na czole posiadali. Pewnie masz już kod kreskowy w telefonie. Czyż nie?
A konstytucja to konstytucja i jest w niej jasno napisane, że nie można dyskryminować ludzi z jakiejkolwiek przyczyny. Generalnie mam gdzieś inne dzieci (choć nie do końca bo jedziemy na jenym wózku). Denerwuje mnie to, że moje dziecko jest ograniczane przez śmieszne zakazy wymyślone dla słabych, zastraszonych ludzi przez wyrachowanych chamów ciągnących społeczeństwo w dół. W Niemczech np. kraju, który potrzebuje mądrych ludzi do rządzenia zastraszonymi Polakami na basenie można robić o wiele więcej. Np skakać z wieżyczek ( tak z wieżyczek, które w Polsce wyburzono, przynajmniej u mnie w mieście. Kiedyś byłem jako przedszkolak na tym basenie, gdzie to zburzono, to kto chciał mógł z niej skakać. Jestem rocznik 82 ). Dzieciaki w niemczech skaczą gdzie chcą do wody a nawet się do niej wrzucają. Pływający muszą na nich uważać a oni na pływających. No ale to jest społeczeństwo wychowywane na panów. W Polsce moja córka, która świetnie pływa nie może poskakać w miejscu do tego przystosowanym, czyli na głębokiej wodzie. Co to ma być? Nie cierpię ludzi co się wtrącają w życie innych. Podobnie na większości jezior. Trzeba jeździć tam gdzie nie ma ratowników inaczej nie popływasz i nie poskaczesz. Wolny człowiek powinien mieć prawo ryzykować swoje życie kiedy mu się to podoba (wiadomo, że nie będzie mocno ryzykować). Niestety w większości społeczeństwa na mentalność niewolniczą.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
:brawo:
:brawo::brawo:

To brawo to z powodu celności mojej odpowiedzi. Proszę o jasne wyrażanie się, to jest forum prawne.
 
Davia napisał:
A dlaczego chciałbyś kogoś dyskryminować ze względu na wiek lub brak umiejętności pływania?

To niech będzie to tylko wiek. Jest to uczciwe kryterium. Chyba o wiele uczciwsze niż wzrost. A tak w ogóle, to rodzic powinien decydować, na co pozwala swojemu dziecku.
 
Ostatnia edycja:
W sytuacji gdy to właśnie atrybuty fizyczne mogą mieć wpływ na to, czy dana atrakcja będzie dla dziecka bezpieczna, jak najbardziej racjonalnym jest stosowanie kryterium odwołującego się do tych atrybutów (np. wzrostu).
W końcu, jak sam zaznaczyłeś w #1 poście - dzieci w tym samym wieku mogą mieć różny wzrost. Zatem kryterium wieku nie będzie w takim przypadku wystarczająco miarodajne.

Mówiąc wprost - nie ważne ile lat ma dziecko, ważne czy jest fizycznie gotowe do bezpiecznego korzystania z danego urządzenia.

A tak w ogóle, to rodzic powinien decydować, na co pozwala swojemu dziecku.
Nie w sytuacji, gdy odpowiedzialność za ewentualny wypadek ponosi właściciel i obsługa obiektu.

P.S. Lewakiem to mnie nikt nigdy nie nazwał. Jeżeli już to raczej określano mnie mianem prawaka, czasem wręcz skrajnego;)

PS.2 Właściciel obiektu ustala regulamin - jego obiekt, jego zasady.
 
Ostatnia edycja:
I na tym zakończymy temat, Pytającemu nawet nie chciało się przeczytać ze zrozumieniem jakiegoś biuletynu.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra