P
PeEs
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 5
Dzień dobry,
proszę o pomoc w ocenie sytuacji dotyczącej działu spadku po moich rodzicach oraz późniejszego zniesienia współwłasności między mną a siostrą.
Po śmierci rodziców odziedziczyliśmy z siostrą majątek, który do tej pory nie został między nami ostatecznie rozliczony.
W skład majątku, który obecnie jest wspólny, wchodzą m.in.:
Chciałbym doprowadzić do tego, aby mieszkanie po rodzicach zostało przyznane w całości mnie, z odpowiednim rozliczeniem udziałów w pozostałym majątku.
Problem polega jednak na tym, że istnieje jeszcze kwestia mieszkania w Krakowie, które formalnie obecnie należy do mojej siostry.
Historia tego mieszkania wygląda następująco: w 2006 r. zostało ono kupione na babcię, ale-z tego co wiem-środki na zakup pochodziły w dużej części z oszczędności rodziców. Dodatkowo do zakupu dołożyła się moja ciotka, która zajmowała się mną i siostrą po śmierci rodziców. Następnie mieszkanie zostało przepisane z babci na moją siostrę. Z tego, co wiem, powodem takiego sposobu postępowania było uniknięcie dodatkowych opłat/podatków związanych z innym sposobem przekazania mieszkania.
Problem w tym, że obecnie nie posiadam dokumentów potwierdzających, z czyich pieniędzy faktycznie zostało kupione mieszkanie ani jakie dokładnie były ustalenia rodzinne dotyczące jego późniejszego przekazania siostrze.
Z siostrą obecnie nie mam żadnego kontaktu i nie jesteśmy w stanie dojść do porozumienia.
Moje pytania są następujące:
Najważniejsze dla mnie jest ustalenie, czy istnieje prawna możliwość rozliczenia całego majątku rodzinnego w sposób uwzględniający również mieszkanie w Krakowie, skoro formalnie należy ono obecnie do siostry, ale według mojej wiedzy zostało pierwotnie nabyte w dużej części za pieniądze naszych rodziców.
Z góry dziękuję za wskazówki, szczególnie dotyczące tego, jakie dowody powinienem w pierwszej kolejności spróbować zdobyć, oraz jak rozpocząć całe postępowanie.
proszę o pomoc w ocenie sytuacji dotyczącej działu spadku po moich rodzicach oraz późniejszego zniesienia współwłasności między mną a siostrą.
Po śmierci rodziców odziedziczyliśmy z siostrą majątek, który do tej pory nie został między nami ostatecznie rozliczony.
W skład majątku, który obecnie jest wspólny, wchodzą m.in.:
- mieszkanie po rodzicach–posiadamy z siostrą po 1/2 udziału,
- dwie nieruchomości rolne-w jednej mamy po 1/2 udziału, natomiast w drugiej ja mam około 30%, a siostra około 70%,
- inne składniki majątku wynikające ze spadku.
Chciałbym doprowadzić do tego, aby mieszkanie po rodzicach zostało przyznane w całości mnie, z odpowiednim rozliczeniem udziałów w pozostałym majątku.
Problem polega jednak na tym, że istnieje jeszcze kwestia mieszkania w Krakowie, które formalnie obecnie należy do mojej siostry.
Historia tego mieszkania wygląda następująco: w 2006 r. zostało ono kupione na babcię, ale-z tego co wiem-środki na zakup pochodziły w dużej części z oszczędności rodziców. Dodatkowo do zakupu dołożyła się moja ciotka, która zajmowała się mną i siostrą po śmierci rodziców. Następnie mieszkanie zostało przepisane z babci na moją siostrę. Z tego, co wiem, powodem takiego sposobu postępowania było uniknięcie dodatkowych opłat/podatków związanych z innym sposobem przekazania mieszkania.
Problem w tym, że obecnie nie posiadam dokumentów potwierdzających, z czyich pieniędzy faktycznie zostało kupione mieszkanie ani jakie dokładnie były ustalenia rodzinne dotyczące jego późniejszego przekazania siostrze.
Z siostrą obecnie nie mam żadnego kontaktu i nie jesteśmy w stanie dojść do porozumienia.
Moje pytania są następujące:
- Czy w postępowaniu o dział spadku/zniesienie współwłasności mogę domagać się, aby sąd uwzględnił fakt, że mieszkanie w Krakowie zostało w przeszłości sfinansowane ze środków rodziców, mimo że formalnie zostało później przekazane siostrze?
- Czy takie mieszkanie może zostać potraktowane jako darowizna albo inne przysporzenie na rzecz siostry i zostać uwzględnione przy rozliczeniu sched spadkowych?
- Czy fakt, że mieszkanie zostało najpierw kupione na babcię, a następnie przepisane na siostrę, ma tutaj istotne znaczenie prawne?
- Czy brak dokumentów z mojej strony całkowicie przekreśla możliwość wykazania, że pieniądze na zakup pochodziły od rodziców? Czy sąd może sam ustalić historię transakcji, np. na podstawie aktów notarialnych, dokumentacji bankowej, zeznań świadków itp.?
- Czy w ramach działu spadku mogę wnosić o przyznanie mi mieszkania po rodzicach w całości, a następnie odpowiednie rozliczenie wartości pozostałych składników majątku, przy jednoczesnym podniesieniu kwestii mieszkania w Krakowie?
- Czy garaż, który został kupiony za pieniądze ciotki, ale formalnie został zapisany w całości na mnie, również może mieć znaczenie przy rozliczeniu między mną a siostrą?
- Czy w takiej sytuacji właściwym postępowaniem będzie dział spadku połączony ze zniesieniem współwłasności, czy powinienem prowadzić osobne postępowanie dotyczące poszczególnych nieruchomości?
Najważniejsze dla mnie jest ustalenie, czy istnieje prawna możliwość rozliczenia całego majątku rodzinnego w sposób uwzględniający również mieszkanie w Krakowie, skoro formalnie należy ono obecnie do siostry, ale według mojej wiedzy zostało pierwotnie nabyte w dużej części za pieniądze naszych rodziców.
Z góry dziękuję za wskazówki, szczególnie dotyczące tego, jakie dowody powinienem w pierwszej kolejności spróbować zdobyć, oraz jak rozpocząć całe postępowanie.