Dział spadku + wyłączenie współwłasności

  • Autor wątku Autor wątku Rizzen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rizzen

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2021
Odpowiedzi
4
Dzień dobry wszystkim,
Mam pytanie odnośnie działu spadku i wyłączenia współwłasności, mianowicie ok 5-6 lat temu przeprowadzona została sprawa o nabycie spadku po prababci, pradziadku oraz ojcu. Wśród całej masy spadkowej jest działa z rozpadającym się domem prababci której nikt nie używa, nikt tam nie bywa a podatek i opłatę za licznik od energii przysyłają tylko mojej matce która to płaci aby nie było długu.
Działkę chcielibyśmy sprzedać i pieniądze podzielić pomiędzy spadkobierców (matka + rodzeństwo + inna rodzina).

Z tego co wyczytałem to konieczne jest złożenie wniosku o dział spadku + wyłączenie współwłasności (koszt 1000 zł bo nie bardzo jest jak się dogadać z innymi). Teraz pozostaje pytanie jak to konkretnie wygląda jakby jedna osoba chciała to po prostu sprzedać i podzielić pieniądze między resztę, czy do wniosku konieczne jest dołączenie wyceny zrobionej przez rzeczoznawcę czy w cenie sprawy jest już taka usługa ujęta?
Czy pozostaje tylko opcja albo spłaty innych i wtedy sprzedaży (kto wtedy ustala cenę nieruchomości) lub jak wyczytałem tu na formum sprzedaż przez komornika (jak było dopisane spora strata w cenie)
 
Dział spadku może polegać na spłacie innych współwłaścicieli.Jeżeli współnie i zgodnie ustalicie prawdopodobna cene tej nieruchomości a następnie wysokośc spłat nie będzie potrzeby wyceny przez rzeczoznawcę sądowego.Jeżeli nie dogadacie się co do wartosci sąd powoła rzeczoznawce do ustalenia wartości nieruchomości za co wy spadkobiercy musicie zapłacić dodatkowo.Osoba ,która opłaca rachunki i podatki może żądać w sądzie podczas działu spadku rozliczen z pozostałymi spadkobiercami
Jeżeli miedzy wami jest zgoda to możecie działkę sprzedac bez udziału sądu.Wszyscy spadkobiercy wraz z kupującym stawiają się u notariusza i aktem notarialnym załatwiacie sprawę
 
We wniosku o dział spadku matka powinna przedstawić propozycję zniesienie współwłasności. Sąd nie wydaje pozwolenia na sprzedaż w imieniu pozostałych współwłaścicieli.
czy do wniosku konieczne jest dołączenie wyceny zrobionej przez rzeczoznawcę czy w cenie sprawy jest już taka usługa ujęta?
Nie jest w cenie. Jak będzie potrzebna wycena, sąd powoła biegłego rzeczoznawcę. Zapłacą spadkobiercy za jego pracę.
 
Dziękuje bardzo za odpowiedzi, mam jeszcze pytanie czy można złożyć wniosek o dział spadku + zniesienie współwłasności ze wskazaniem chęci spłaty pozostałych a później po prostu sprzedanie nieruchomości i z tych pieniędzy ich spłacić?
 
UP
+ mam jeszcze jedno pytanie, po nabyciu nieruchomości jeśli sprzeda się ją w okresie do 5 lat to płaci się dodatkowy / większy podatek jak dobrze pamiętam. Jaki okres jest liczony w sytuacji gdzie:
W 2015 roku było postępowanie spadkowe w którym:
- po prababci połowę nieruchomości otrzymał mój ojciec w drodze testamentu
- po pradziadku 1/4 drugiej połowy w/w prababcia + jej synowie i córki (zenon / jerzy / alicja)
- po ojciu w tej spamej sprawie spadkowej ja + rodzeństwo + matka

po tym wszystkim w 2017 roku urząd miasta zrobił sprawę spadkową po Jerzym (dziadku) bo jak się okazało nie była nigdy przeprowadzona przez jego rodzinę i w tej drodze nabyliśmy dodatkowo z jego części 1/2 na rzecz mojego Ojca więc patrząc na sprawę z 2015 automatycznie ja z rodzeństwem i matką

i teraz pytanie ten okres 5 lat liczymy od pierwszej sprawy w 2015 i można już sprzedawać nieruchomość bez obawy przed dodatkowymi kosztami czy od 2017?
 
Rizzen napisał:
czy można złożyć wniosek o dział spadku + zniesienie współwłasności ze wskazaniem chęci spłaty pozostałych a później po prostu sprzedanie nieruchomości i z tych pieniędzy ich spłacić?
Skąd pewność że tak szybko znajdzie się kupujący który zapłaci taką cenę jaka będzie ustalona w spłatach?
Jeśli nie ma pieniędzy na spłaty to nie ma sensu proponować spłat. Można popaść w niezłe długi gdy jeden zniecierpliwiony współwłaściciel zleci komornikowi przymusowe wyegzekwowanie zasądzonej spłaty. A gdyby nawet jakimś cudem to wszytko się udało to jaki zysk byłby z tego finalnie? Uwzględniając koszty sądowe i pełnomocnika to zysk byłby taki sam jak ze sprzedaży własnego udziału w działce. Uważam że w tej sytuacji zamiast robić zniesienie współwłasności to lepiej sprzedać komukolwiek ten swój udział w działce który już teraz się posiada i niech kupujący sam potem wnosi o zniesienie współwłasności jeśli go będzie stać na spłatę pozostałych współwłaścicieli.
Ogłoszenie : "Sprzedam udział 1/3 w opuszczonej działce siedliskowej"
I od razu wiadomo o co chodzi.

Rizzen napisał:
i teraz pytanie ten okres 5 lat liczymy od pierwszej sprawy w 2015 i można już sprzedawać nieruchomość bez obawy przed dodatkowymi kosztami czy od 2017?
5 pełnych lat liczy się od 31 grudnia w tym roku w którym nastąpiło nabycie nieruchomości przez swego własnego bezpośredniego spadkodawcę.

Gdyby doszło do zniesienia współwłasności to nabycie udziałów pozostałych spadkobierców (współwłaścicieli) byłoby w dacie bieżącej więc znów trzeba by czekać 5 lat. Chyba że pieniądze uzyskane ze sprzedaży zostałyby wydane w ciągu 3 lat (liczonych od 31 grudnia w tym roku w którym nastąpiła sprzedaż) na zakup innej nieruchomości (wymienionej w art. 21 ust. 25 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych).
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra