M
mama2003
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 16
Witam, Od czerwca 2012r. Na razie przyniosła stratę ok 30000, w ost miesiącach pojawił się dochód w wys ok 1000zł. Mam zaległe rachunki w hurtowniach, i nie tylko, zalegam z zus od grudnia, mam 1 pracownika na pół etatu on jest wynagradzany na bieżąco. musze zmienić miejsce prowadzenia działalności ponieważ dostałam wypowiedzenie - płaciłam regularnie, wypowiedzenie zgodnie z umowa. Mam już nowe miejsce jednak brakuje pieniędzy na bieżące opłaty bo trzeba stare płacić i taka pętla. Mam fv z grudnia na ok 30000zł do zapłaty i nie jestem w stanie tego zapłacić. Windykacja nie rozumie, że nie mam, proponują tygodniowe raty po 2 500zł przez ms później po 4 500zł na tydz. to nierealne. Firma to moje jedyne źródło utrzymania nie posiadam majątku, mam wzięte kredyty które spłacam. mam 2 dzieci i alimenty na nie 900zł łącznie. Windykacja oddaje sprawe do sądu co mi grozi? Czy mogą mnie zamknąć? ja chcę spłacać ale w minimalnych ratach narazie po 100zł na tydz. Nowe miejsce to nowe szanse, mam stałych klientów i dużo nowych, muszę zatrudnić 2 pracownika i będzie coraz lepiej bo to widac, prowadzę biuro kredytowe i warsztat samochodowy. Mam też pare innych wierzycieli i może to złożyć się na kupę, chociaż większość jest ugodnych i jak mam więcej to spłacam na bierząco. Bardzo martwię się sądem, czego mogę się spodziewać, czy powinnam mimo wszystko wpłacać jakieś minimalne kwoty by wykazać chęć spłaty? Pomóżcie