Dziecko i kontakty z ojcem

  • Autor wątku Autor wątku Sylwiaaaa79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sylwiaaaa79

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
4
Została zawarta ugoda pomiedzy mna a ex mezem w sprawie kontaktow z synem. Nie pojawial sie w jego zyciu okolo 4 lat a teraz wielki tata! W ugodzie widnieje, kontakty 1 raz w tygodniu 2 godziny w miejscu publicznym w mojej obecnosci.Syn niechce sie spotykac z ojcem bo boi sie go poprostu niezbyt go zna.On na karzdym spotkanie dyskutuje ze mna podnosi głos i wydaje małemu polecenia co ma robic jak mowic do niego.Syn buntuje sie bardzo i jest na nie nicche nawet podac mu reki lub po okolo godzine chce jechac do domu.Wymaganie co do kontaktow byly bardzo wygurowane chciał zabierac go na weekendy wakacje.Ale sad zadecydowal inaczej.Na sprawie rozwodowej ograniczono mu prawa do desydowania tylko w pewnych kwestiach a kontakty maja odbywac sie w taki sposob jak napisalam wyzej.W jaki sposób moge ograniczyc te kontakty do minimum lub tez calkwicie zaprzestac tych kontaktów? Dla dobra dziecka ktore niechce sie z nim widywac.Synek ma lat 8 i sam mowi mu o tym ze poprostu nie ma na to ochoty.
 
Czy te cztery lata, kiedy ojciec nie widział się z dzieckiem to było przed, czy po wyroku ustalającym widzenia z dzieckiem?

To, że ojciec dziecka ma zasądzone takie, a nie inne warunki widywania się z dzieckiem, o niczym jeszcze nie świadczy. Oczywiście ma Pani obowiązek wykonywania ugody, ale może zawsze Pani wnieść sprawę do sądu, aby ten ponownie rozpatrzył tą kwestię, z racji tego, że dziecko samo nie chce się widywać z ojcem przez jego zachowanie. Na pewno sąd nie zabroni ojcu całkowicie widywania z dzieckiem, ale jest duża szansa, że dodatkowo je ograniczy. Jeżeli ojciec jest agresywny, podnosi na Panią głos w obecności dziecka, to sąd może nawet nakazać widywanie w obecności kuratora.

Nie wiem jak jest u Pani z alimentami, ale z doświadczenia wiem, że również pozwy o podniesienie alimentów i oddanie sprawy do komornika (dodatkowe koszty) działają na ojców bardzo ugodowo - być może w zamian za wycofanie sprawy od komornika itp. ojciec sam zgodzi się w sądzie na Pani warunki ograniczające mu widywanie w dzieckiem. Jednakże to powinno zostać między wami. W wielu wypadkach takie działania są skuteczne na niesfornych ojców. Tylko proszę pamiętać, że granica pomiędzy sugestią, a szantażem bywa cienka i trzeba uważać, więc ostrożnie i po kolei.

Walczyć zawsze warto o dobro dziecka.
 
Nieobecnosc ojac w zyciu dziecka był przed ustaleniam kontaktów.To były mąz wystąpił z wnioskiem o ustalenie kontaktów w bardzo rozbudowanej formie.Ja nie zgadzajac sie na jego warunki zaproponowałam ugode w takiej formie jak została zawarta.Jesli chodzi o alimenty to nie ma z tym problemów wpłaca zawsze regularnie przysadzona mu kwote. Niepotrafie mu wytłumaczyc ze chodzi o dobro naszego syna jest dziwnie niedostepnym człowiekiem i bardzo upartym.Dodatkowo na spotkanie przyprowadził ostatnio dziecko swojej przyjaciółki a równiez ona zachowuje sie w stosunku co do mojej osoby bardzo wulgarnie i wrogo.Przy spotkaniu zaczeła wciskac w rece syna pieniadze i prezenty któwych nie przyjelismy.Powiedzialm ze jesli nie bedzie sam to wróce do domu i na tym skonczy sie spotkanie.Syn tak samo za karzdym razem wymysle milion powodów by nie spoktac sie z ojcem. A ostatnio w polowie spotkanie rozplakal sie powiedział ze boli go głowa i chce isc do domu. Nieiwm co zrobic przerasta mie ta sytuacja zal mi dziecka.Ja nie jestem samotna osoba a syn traktuje mojego partnera ja ojac i tak samo sie do niego zwraca " tato". nawet biologicznemu ojcu powiedzial ze on ma tate i niecche z nim rozmawiac i nie chce go słuchac.
 
Tak, ja rozumiem Pani sytuację, jest bardzo trudna, miałam już do czynienia z podobnymi i zawsze najbardziej cierpi niestety na tym dziecko. Ojciec jest nieprzystępny i wcale mnie to nie dziwi. Trzeba próbować jak najbardziej ograniczyć sądownie kontakty dziecka z ojcem, synek jest już duży i sporo rozumie, dlatego tak mu ciężko. Myślę, że na początek pozew, pewnie dziecko będzie musiało porozmawiać z psychologiem, warto również poprosić, jako zabezpieczenie, aby na czas trwania procesu spotkania odbywały się w obecności kuratora. I później również, dziecko nie czuje więzi z ojcem, może się go boi, warto o tym wspomnieć.

Myślę, że może rozmowa z dzieckiem też mogłaby pomóc, spróbować mu wytłumaczyć, że to sąd tak nakazał, tak na poważnie z nim porozmawiać, spróbować go jakoś nagrodzić za to, że przy ojcu będzie "dzielny", może będzie mu wtedy łatwiej.

A alimenty można zawsze podnieść, wraz z rozwojem dziecka zwiększają się jego potrzeby, może jakiś klub sportowy, dodatkowe zajęcia, to wszystko kosztuje.

Proszę próbować i się nie poddawać, pozdrawiam.
 
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy jeśli dziecko było badane przez psychologa i mam opinie o jego stanie psychicznym i wogule jak z nim postępowac , ze jego zachowanie w szkole i w domu jest spowodowane nadpobudliwością i nieradzeniem sobie z emocjami...mam przedstawic je w sądzie odrazu przy skladaniu pozwu czy też dopiero na sprawie osobiście sedziemu.? :(
 
Myślę, że można złożyć wraz z pozwem, tylko zaznaczyć w pozwie jaki jest tego cel.
 
Odwiedził mnie dzis kurator sadowy..zastał mnie i synka w szlafrokach bo jestesmy chorzy.Miły człowiek...Pytał dlaczego chce ograniczenia kontaktów jaki jest tego powod.Powiedzialam to co mysle i napsane zostalo we wniosku.Sprawe mam juz w przyszłym tygodniu.Niewiem jak dam sobie z tym rade? Poprostu musze stac przy swoim i nie odpuszczac. Co Gosiu myslisz na ten temat.Czytałas całe uzasadnienie.Pozdrawiem serdecznie i dziekuje za wsparcie.:)
 
Nie ma sprawy :) odwiedziny kuratora to dobry znak, pierwsza rozprawa pewnie niczego nie rozwiąże, pewnie na drugiej najwcześniej zapadnie orzeczenie. Sylwia nic się nie martw, uzasadnienie jest dobre i jak przedstawisz sytuację w sądzie, to powinno pójść pomyślnie (chociaż nigdy nie można tego powiedzieć na 100%). Nie żądasz niczego wielkiego, dasz radę :)
 
Powrót
Góra