Dziecko skończyło naukę i podjęło pracę, sąd się ociąga.

  • Autor wątku Autor wątku kareta_pik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kareta_pik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
29
Dziecko (już oczywiście dorosłe) skończyło naukę i podjęło pracę w lipcu.
W środku lipca został do sądu złożony pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego.
Nie ma odpowiedzi, więc płacone jest na początku sierpnia (za sierpień) i teraz (za wrzesień).

Ile się czeka na taką rozprawę? Co z nadpłaconymi alimentami?
Jeśli sąd się nie określi w dalszym ciągu i nie będzie rozprawy, to czy można za październik nie płacić?
 
Ile się czeka na taką rozprawę?
To zależy od obłożenia sądu sprawami.
Co z nadpłaconymi alimentami?
Jak sąd uchyli obowiązek z datą wsteczną, to są do zwrotu. Powstanie osobne roszczenie.
Jeśli sąd się nie określi w dalszym ciągu i nie będzie rozprawy, to czy można za październik nie płacić?
Ryzykujesz wszczęciem egzekucji a to oznacza dodatkowe koszty do zapłaty. Nie masz pewności czy sąd uchyli alimenty i z jaką datą.
Nie rozumiem jednego. Skoro wiesz że dziecko podjęło zatrudnienie, to dlaczego z nim nie rozmawiasz? Otrzymuje wynagrodzenie, wiec powinno liczyć się z obowiązkiem zwrotu środków. Powinnaś dziecko uświadomić.
 
Wracam z tematem.
Dostałam pismo, że mam uzupełnić braki formalne, między innymi mam podać, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego rozwiązania sporu.

I zgłupiałam, bo dziecko skończyło naukę, pracuje i oczywiście nie widzi problemu w zakończeniu alimentów.

Po co sądowi jakieś wyjaśnienia o mediacji itd.?
 
Dostałam pismo, że mam uzupełnić braki formalne, między innymi mam podać, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego rozwiązania sporu.
Czyli to, co powyżej napisał Reset:
Skoro wiesz że dziecko podjęło zatrudnienie, to dlaczego z nim nie rozmawiasz? Otrzymuje wynagrodzenie, wiec powinno liczyć się z obowiązkiem zwrotu środków. Powinnaś dziecko uświadomić.
Najpierw polubowne rozwiązanie problemu. Jeśli takie działanie nie przynosi rozwiązania, to w ostateczności pozew cywilny. Nie od razu lecieć do sądu.
dziecko skończyło naukę, pracuje i oczywiście nie widzi problemu w zakończeniu alimentów.
i tak odpisz na wezwanie sądu.
Po co sądowi jakieś wyjaśnienia o mediacji itd.?
Czytaj art. 187 kpc.
 
Ostatnia edycja:
Ale dziecko o wszystkim wie i ma świadomość, że alimenty się nie należą.
Po prostu czytam, że jedyną drogą aby zakończyć alimenty jest pozew do sądu o zniesienie.
 
Dziecko odpowiedziało na pozew? Zgodziło się z nim? W pozwie był wniosek o zabezpieczenie?
 
Nie odpowiedziało, bo nie dostało, przecież dopiero dostałam pismo o uzupełnienie braków.
 
Powrót
Góra