P
pznadam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
przychodzę z dosyć złożonym problemem.
Klika miesięcy temu zmarł mój ojciec. Według naszej wiedzy nie posiadał żadnego majątku, miał rozdzielność majtkową z matką i nie mieszkał z nią (lecz bez rozwodu) od dłuższego czasu.
Nie chcemy z rodzeństwem ryzykować długów, które z pewnością miał, dlatego podjęliśmy decyzję o odrzuceniu spadku. Poinformowaliśmy o tym także resztę rodziny, którzy powinni także odrzucić spadek, jako że są następni w kolejności dziedziczenia.
Podczas takiego spotkania organizacyjnego okazało się jednak, że babcia (matka zmarłego), przypomniała sobie o testamencie sprzed 20 lat, w którym ona i jej mąż (ojciec zmarłego) przepisali na dwójkę swoich synów mieszkanie w którym aktualnie zamieszkuje. Nasz stan wiedzy uległ więc aktualizacji, bowiem w tym momencie okazało się, że zarówno mój ojciec jak i jego brat odziedziczyli w 2017 po śmierci swojego ojca połowę mieszkania, czyli każdy po 1/4. Druga połowa nadal należy do babci.
Sprawa w tym momencie się skomplikowała, bo nie wiemy co robić - od 2017 ćwierć mieszkania należy więc do mojego zmarłego ojca a ćwierć do żyjącego brata, o czym nie wiedzieli. Babcia nie poinformowała ich o testamencie, a nikt tematu nie poruszał, myśląc, że mieszkanie przeszło w całości w posiadanie babci. Stan prawny mieszkania także nie uwzględnia nikogo innego.
Zastanawiamy się więc z bratem co robić, nie chcemy dziedziczyć żadnych długów, dlatego chcielibyśmy zrzec się spadku. Z drugiej strony mieszkanie według woli babci ma się należeć wnuczce, która się nią opiekuje (córka żyjącego syna babci) i nie mamy nic przeciwko temu i nie mamy zamiaru rościć sobię do tego żadnych praw w przypadku, kiedy babcia umrze, natomiast nie wiemy czy stwarza to problemy w związku gdyby ta osoba chciała np. sprzedać mieszkanie.
Zastanawiamy się tylko, czy ta 1/4 mieszkania wchodzi od masy spadkowej po moim zmarłym ojcu nawet jeżeli przez prawie 4 lata nie wiedział o tym, że jest jego współwłaścicielem?
Czy postępowanie zmierzające do ustalenia spadku po moim ojcu może wykryć, że odziedziczył on tą część mieszkania nawet jeżeli o testamencie wiedziała tylko babcia i dziadek? Po śmierci dziadka nie było postępowania ustalającego spadkobierców ani żadnego odczytania testamentu, dziadek też nie miał długów.
Czy jeżeli ktoś jednak zdecydowałby się przyjąć spadek po moim ojcu z dobrodziejstwem inwentarza, to co w przypadku tego testamentu dziadka z 2017 roku? Mieliśmy już podpisywać oświadczenia o odrzuceniu spadku i zastanawiam się teraz jak wyglądałaby sytuacja, jeżeli zrobilibyśmy to bez wiedzy o tym, że ojciec był właścicielem mieszkania. Czy wierzyciele mojego ojca są w stanie dotrzeć do takich informacji, skoro ojciec nigdy nie dowiedział się o tym, że jest współwłaścicielem?
Z góry dziękuję za odpowiedzi
przychodzę z dosyć złożonym problemem.
Klika miesięcy temu zmarł mój ojciec. Według naszej wiedzy nie posiadał żadnego majątku, miał rozdzielność majtkową z matką i nie mieszkał z nią (lecz bez rozwodu) od dłuższego czasu.
Nie chcemy z rodzeństwem ryzykować długów, które z pewnością miał, dlatego podjęliśmy decyzję o odrzuceniu spadku. Poinformowaliśmy o tym także resztę rodziny, którzy powinni także odrzucić spadek, jako że są następni w kolejności dziedziczenia.
Podczas takiego spotkania organizacyjnego okazało się jednak, że babcia (matka zmarłego), przypomniała sobie o testamencie sprzed 20 lat, w którym ona i jej mąż (ojciec zmarłego) przepisali na dwójkę swoich synów mieszkanie w którym aktualnie zamieszkuje. Nasz stan wiedzy uległ więc aktualizacji, bowiem w tym momencie okazało się, że zarówno mój ojciec jak i jego brat odziedziczyli w 2017 po śmierci swojego ojca połowę mieszkania, czyli każdy po 1/4. Druga połowa nadal należy do babci.
Sprawa w tym momencie się skomplikowała, bo nie wiemy co robić - od 2017 ćwierć mieszkania należy więc do mojego zmarłego ojca a ćwierć do żyjącego brata, o czym nie wiedzieli. Babcia nie poinformowała ich o testamencie, a nikt tematu nie poruszał, myśląc, że mieszkanie przeszło w całości w posiadanie babci. Stan prawny mieszkania także nie uwzględnia nikogo innego.
Zastanawiamy się więc z bratem co robić, nie chcemy dziedziczyć żadnych długów, dlatego chcielibyśmy zrzec się spadku. Z drugiej strony mieszkanie według woli babci ma się należeć wnuczce, która się nią opiekuje (córka żyjącego syna babci) i nie mamy nic przeciwko temu i nie mamy zamiaru rościć sobię do tego żadnych praw w przypadku, kiedy babcia umrze, natomiast nie wiemy czy stwarza to problemy w związku gdyby ta osoba chciała np. sprzedać mieszkanie.
Zastanawiamy się tylko, czy ta 1/4 mieszkania wchodzi od masy spadkowej po moim zmarłym ojcu nawet jeżeli przez prawie 4 lata nie wiedział o tym, że jest jego współwłaścicielem?
Czy postępowanie zmierzające do ustalenia spadku po moim ojcu może wykryć, że odziedziczył on tą część mieszkania nawet jeżeli o testamencie wiedziała tylko babcia i dziadek? Po śmierci dziadka nie było postępowania ustalającego spadkobierców ani żadnego odczytania testamentu, dziadek też nie miał długów.
Czy jeżeli ktoś jednak zdecydowałby się przyjąć spadek po moim ojcu z dobrodziejstwem inwentarza, to co w przypadku tego testamentu dziadka z 2017 roku? Mieliśmy już podpisywać oświadczenia o odrzuceniu spadku i zastanawiam się teraz jak wyglądałaby sytuacja, jeżeli zrobilibyśmy to bez wiedzy o tym, że ojciec był właścicielem mieszkania. Czy wierzyciele mojego ojca są w stanie dotrzeć do takich informacji, skoro ojciec nigdy nie dowiedział się o tym, że jest współwłaścicielem?
Z góry dziękuję za odpowiedzi