Dziedziczenie dlugow po tacie

  • Autor wątku Autor wątku karka-uk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karka-uk

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
11
Witam wszystkich

Moj problem wyglada nastepujaco.
Jakis czas temu umarł tata.
Zostawił dom w którym mieszkał z mama i trochę zaciągniętych kredytów do spłaty .
W związku z tym ze nie zostawił testamentu notariusz poinformował nas ze połowa domu przechodzi na mamę a druga połowa na mnie , siostrę i mamę . Tak samo z długami . Przez to ze byli małżeństwem połowa przechodzi na mamę a połowa jest dzielona na trzy .
Wszystkie 3 zgodziliśmy się ba to i podpisałyśmy dokumenty u notariusza .
Teraz mama probuje się z tego wykręcić ze to nie jej długi i nie jej problem bo od lat nie żyli ze sobą . Małżeństwem byli tylko na papierze bo mama nie chciała dać tacie rozwodu bo liczyła na jego emeryturę . Nawet gdy jej mówiłyśmy ze bedxie musiała spłacić długi mówiła ze sobie poradzi . Teraz probuje nam wmówić ze chcemy ja oszukać i powinnismy to podzielić po równo .
To ze tata chciał się rozwieźć wiemy bo mówił i się żalił . Znalazłyśmy nawet złożony pozew który niestety wycofał bo nie chciał w sądzie wysłuchiwać obelg ze strony mamy . Chciał tylko spokoju.
A ona nie dała mu ani tego ani rozwodu.
Czy mama faktycznie może tego nie spłacić skoro przyjęła spadek .

Dziękuje za odpowiedzi
 
Spłacić musicie solidarnie ale wierzyciela nie będzie interesowały wasze wewnetrzne kłótnie. Najwyzej sobie sciagnie pienaidze od ktorego z was.
Potem wy na drodze sadowej mozecie sie domagac zwrotu od mamy.
 
Wogole nie rozumiem jak to działa . To może sobie przyjąć tylko to co jej pasuje ??? Dlaczego z niej nie ściągną . Przecież ma wyczekała emeryturę po tacie wcale nie mała. Gdzie ty sprawiedliwość dom chętnie odziedzicze ale długów już nie. Z córek można ściągać a z żony nie. Powinno to być jakoś chyba bardziej dopracowane . Bardzo przykro ze takie rzeczy się dzieją
 
Tak jak napisał Gapciu. Niestety, ale Wasze wewnętrzne kłótnie nie będa interesowały wierzycieli. Jedno pytanie.... Ta rata jest taka strasznie duża, ze mama się z niej wycofuje ? Bez przesady..
 
Właśnie nie chodzi o zasady i jakieś sumienie . Skoro powiedziało się A to trzeba poeiedxiec B. Skoro przyjmuje spadek to prawo powinno chronić wszystkich po równo a nie ja se wezmę dom a ty długo i mam to gdzieś niech z ciebie ściagają . To jest niesprawiedliwe i z tym powinno się cos zrobić . Jeżeli przyjmuje spadek to cały a nie tylko to vo mu odpowiada . Jesli nie chce przyjąć długu to dobrodziejstwa tez powinny być zabrane . Przecież nie będę matki ciągać po sadach mimo tego ze jest podła . Bo ma z czego spłacić poprostu nie. Chodzi mi o to ile ludzi zostaje oszukanych w ten sposób i ktoś powinien to uregulować jakimś paragrafem .
 
Powrót
Góra