Dziedziczenie mieszkania, a nowe małżeństwo seniora

  • Autor wątku Autor wątku YeeeSS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

YeeeSS

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
5
Witam,
Moi dziadkowie będąc w małżeństwie posiadają mieszkanie. Babcia zmarła parę lat temu i przed śmiercią testamentem spisała mieszkanie na moją mamę i ciocię. Na testamencie jest również podpisany dziadek.

Dziadkowi załatwiliśmy opiekunkę, która jak się okazało namawia dziadka na małżeństwo, do czego sama się przyznała. Dziadek ma blisko 90 lat i jest nie do końca poczytalny - nie zdaje sobie sprawy z wielu rzeczy i konsekwencji, zapomina i co za tym idzie jest podatny na manipulacje.
Dodatkowo bardzo ciężko mu coś wytłumaczyć, bo on zawsze "wie lepiej" oraz ma przeświadczenie, że rodzina czeka na jego śmierć i poluje na mieszkanie.

1. Co się może stać z mieszkaniem, jeśli by takie małżeństwo doszło do skutku?
2. Jak do tego ma się "umowa dożywocia" tj. umowa mieszkanie za opiekę? Biorę pod uwagę scenariusz, że opiekunka mogła by podsunąć mu taką umowę, a on nieświadomie to podpisze.
3. Jak można się uchronić, żeby mieszkanie nie trafiło w ręce nieuczciwej opiekunki?
4. Czy można się powoływać jakoś na niepoczytalność dziadka? Nie ma żadnych papierów i raczej też ciężko by było namówić go na zrobienie jakichś badań, bo on twierdzi, że jest w pełni sił i w pełni świadomy.
5. Jak do tego wszystkiego ma się spisany testament przez babcię i dziadka?

Jeśli potrzeba jeszcze jakichś dodatkowych informacji to oczywiście udzielę. Jutro chcę też porozmawiać z prawnikiem, ale pytam również Was o zdanie co można w tej sytuacji zrobić.
Pozdrawiam
 
Jeszcze mała aktualizacja tematu, bo wyszły przed chwilą nowe okoliczności.
Opiekunka sama o tym powiedziała mojej mamie, mówiąc że to dziadek ją namawia na małżeństwo... Prawdopodobnie licząc na darmową opiekę, a opiekunka to rozważa, ponieważ dziadek ma dużą emeryturę i podobno ona by po jego śmierci z racji małżeństwa miała też podwyższoną.

Więc możliwe, że ona nie ma nieczystych zamiarów, bo sama to powiedziała mojej mamie.

6. Czy jakby doszło do małżeństwa to spisanie jakiejś rozdzielności majątkowej by załatwiało sprawę?
 
Zakładając, że mieszkanie stanowiło współwłasność małżeńską to pani dziadek generalnie może rozporządzać tylko swoim udziałem. Udział pani babci wszedł do masy spadkowej po niej.
YeeeSS napisał:
1. Co się może stać z mieszkaniem, jeśli by takie małżeństwo doszło do skutku?
Samo małżeństwo nie ma żadnego wpływu poza tym, że żona w celu zaspokajania potrzeb rodziny ma prawnorodzinny tytuł do zamieszkiwania w mieszkaniu, do którego tytuł prawny ma jej mąż.
YeeeSS napisał:
2. Jak do tego ma się "umowa dożywocia" tj. umowa mieszkanie za opiekę? Biorę pod uwagę scenariusz, że opiekunka mogła by podsunąć mu taką umowę, a on nieświadomie to podpisze.
Umową dożywocia pani dziadek może rozporządzić tylko tą częścią udziału w prawie własności mieszkania, który mu przysługuje. Na mocy umowy dożywocia, nabywca staje się właścicielem udziału w dniu zawarcia umowy w zamian za dożywotnią opiekę nad zbywcą.
YeeeSS napisał:
3. Jak można się uchronić, żeby mieszkanie nie trafiło w ręce nieuczciwej opiekunki?
Nie można, pani dziadek ma prawo rozporządzać udziałem jakiego jest właścicielem. Żeby utracić zdolność do tego musiałby zostać ubezwłasnowolniony.
YeeeSS napisał:
4. Czy można się powoływać jakoś na niepoczytalność dziadka? Nie ma żadnych papierów i raczej też ciężko by było namówić go na zrobienie jakichś badań, bo on twierdzi, że jest w pełni sił i w pełni świadomy.
W takim razie ewentualnie świadkowie.
YeeeSS napisał:
5. Jak do tego wszystkiego ma się spisany testament przez babcię i dziadka?
Podpis pani dziadka pod testamentem pani babci raczej nie powinien wpłynąć na ważność tego testamentu o ile testament zawiera wyłącznie wolę pani babci i został przez nią spisany.
YeeeSS napisał:
6. Czy jakby doszło do małżeństwa to spisanie jakiejś rozdzielności majątkowej by załatwiało sprawę?
Nie pisze Pani w jakim sensie miałoby załatwić sprawę. Rozdzielność majątkowa nie ma wpływu na dziedziczenie (małżonek z rozdzielnością dziedziczy tak samo jak bez rozdzielności) a przez samo zawarcie małżeństwa żona nie staje się właścicielką udziału pani dziadka.
 
Byrhtnoth napisał:
Samo małżeństwo nie ma żadnego wpływu poza tym, że żona w celu zaspokajania potrzeb rodziny ma prawnorodzinny tytuł do zamieszkiwania w mieszkaniu, do którego tytuł prawny ma jej mąż.
Jak to nie ma wpływu? Czy nie jest tak, że żona domyślnie dziedziczy spadek po mężu?

Byrhtnoth napisał:
Umową dożywocia pani dziadek może rozporządzić tylko tą częścią udziału w prawie własności mieszkania, który mu przysługuje. Na mocy umowy dożywocia, nabywca staje się właścicielem udziału w dniu zawarcia umowy w zamian za dożywotnią opiekę nad zbywcą.
Czyli jeśli połowa mieszkania przez babcię została spisana testamentem, to istnieje jedynie ryzyko, że połowa dziadka trafi do opiekunki? Okazało się, że ten testament nie był potwierdzony u notariusza - jeśli by się okazał nieważny z jakiegoś powodu, to teraz całość mieszkania należy do dziadka i może dysponować całością, tak?

Byrhtnoth napisał:
Nie pisze Pani w jakim sensie miałoby załatwić sprawę. Rozdzielność majątkowa nie ma wpływu na dziedziczenie (małżonek z rozdzielnością dziedziczy tak samo jak bez rozdzielności) a przez samo zawarcie małżeństwa żona nie staje się właścicielką udziału pani dziadka.
Tutaj brałem pod uwagę, że żona dziedziczy domyślnie spadek po mężu. I pytałem czy jeśli by tak było, to spisanie rozdzielności majątkowej nie spowodowałoby, że spadek trafi nie do żony a do dzieci, czyli mojej mamy i cioci.
 
Ad1) Jak dojdzie do małżeństwa, to po śmierci dziadka nowa żona będzie po nim dziedziczyć. Zakładam, że w tym momencie udziały w mieszkaniu są następujące (dziadek niejako został pominięty w testamencie po babci):
a) dziadek 50%
b) twoja mama 25%
c) twoja ciocia 25%
W takim przypadku po śmierci dziadka udziały w mieszkaniu będą następujące:
a) nowa żona 1/6 udziału (1/3 z połowy)
b) twoja mama 5/12 (1/4 + 1/3 z połowy)
c) twoja ciocia 5/12

I nie macie najmniejszej szansy tego zatrzymać jeżeli dziadek tego chce i się ożeni. Może też w testamencie wszystko przepisać na nową żonę jako darowizne (wtedy mama i ciocia beda miały prawo do zachówku), bądź w zamian za dożywotnie utrzymanie (wtedy cały udział dziadka przypadnie nowej żonie, a ciocia i mama nie beda miały prawa do zachówku). Technicznie jeżeli dojdzie do małżeństwa, to nie ma praktycznie możliwości, aby żona nie odziedziczyła części mieszkania (tylko ewentualne wydziedziczenie).
 
Tutaj brałem pod uwagę, że żona dziedziczy domyślnie spadek po mężu. I pytałem czy jeśli by tak było, to spisanie rozdzielności majątkowej nie spowodowałoby, że spadek trafi nie do żony a do dzieci, czyli mojej mamy i cioci.
Rozdzielność majątkowa nie wpływa na dziedziczenie. Z rozdzielnością, czy bez niej żona i tak dziedziczy po mężu.

Okazało się, że ten testament nie był potwierdzony u notariusza - jeśli by się okazał nieważny z jakiegoś powodu, to teraz całość mieszkania należy do dziadka i może dysponować całością, tak?
Nie. Wówczas zastosowanie miałoby dziedziczenie ustawowe - udział babci w mieszkaniu dziedziczyliby w równych częściach dziadek i wszystkie dzieci babci.
 
Powrót
Góra