Dziedziczenie przez syna i/lub jej dzieci po zmarłej

  • Autor wątku Autor wątku kamil130
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamil130

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2023
Odpowiedzi
2
Witam, przed zadaniem pytania zapoznałem się z poradnikiem spadkowym oraz FAQ, jednak sprawa dalej nie jest dla mnie jasna, więc proszę o poradę.

Babcia Małgorzata, wraz z mężem Krzysztofem, mieszkała w mieszkaniu (komunalnym lub spółdzielczym). Mieli dwoje synów Piotra i Pawła. Paweł ma żonę Grażynę w wieku 60 lat, córkę Katarzynę w wieku 40 lat, wszyscy mieszkają w Polsce. Piotr mieszka w Hiszpanii. Była możliwość wykupienia mieszkania na własność, Piotr dał na to pieniądze, po czym Małgorzata wykupiła to mieszkanie. Małgorzata podarowała to mieszkanie Piotrowi, ale mieszkała w nim z mężem Krzysztofem aż do śmierci. Krzysztof zmarł w 2006-05-14. Małgorzata zmarła w 2019-04-15. Oboje nie zostawili po sobie testamentu. Ani Krzysztof, ani Małgorzata nie mieli żyjącego rodzeństwa. Nie zostało przeprowadzone postępowanie spadkowe. Paweł zmarł w 2023-05-10. W księgach wieczystych jako wyłączny włąściciel figuruje Piotr.

- Czy po śmierci Małgorzaty, Paweł miał prawo do połowy mieszkania po Małgorzacie? Jeśli tak, czy to roszczenie to zachowek?
- Czy córka Pawła, Katarzyna ma prawo do połowy mieszkania po Małgorzacie?
- Czy żona Pawła, Grażyna ma prawo do połowy mieszkania po Małgorzacie?
- Czy w tym postępowaniu spadkowym można odwołać się do rażącej niewdzieczności Małgorzaty względem Pawła za długotrwałą opiekę nad ciężko chorym, oraz czy potencjalne zadość uczynienie mogą otrzymać w spadku dzieci Pawła (córka Katarzyna)?
- Czy w tym postępowaniu spadkowym można odwołać się do rażącej niewdzieczności Piotra względem Małgorzaty, jej braku zainteresowania i braku opieki nad ciężko chorą matką, oraz czy potencjalne zadość uczynienie mogą otrzymać w spadku dzieci Pawła (córka Katarzyna)?

dziękuję
 
kamil130 napisał:
Babcia Małgorzata, wraz z mężem Krzysztofem, mieszkała w mieszkaniu (komunalnym lub spółdzielczym). Mieli dwoje synów Piotra i Pawła.
[...]
Była możliwość wykupienia mieszkania na własność, Piotr dał na to pieniądze, po czym Małgorzata wykupiła to mieszkanie.
1. Czy Małgorzatę i Krzysztofa było stać na wykupienie mieszkania bez pieniędzy Piotra?
2. Czy Pawła było stać na przekazanie środków na wykupienie mieszkania rodziców, a jeśli tak, to dlaczego ich nie przekazał?

kamil130 napisał:
Małgorzata wykupiła to mieszkanie. Małgorzata podarowała to mieszkanie Piotrowi, ale mieszkała w nim z mężem Krzysztofem aż do śmierci.
Rozumiem, że mieszkanie zostało wykupione do majątku wspólnego Małgorzaty i Krzysztofa, i że razem dokonali darowizny na rzecz Piotra, który przekazał im środki na wykupienie mieszkania?

kamil130 napisał:
rażącej niewdzieczności Małgorzaty względem Pawła za długotrwałą opiekę nad ciężko chorym
Nie rozumiem o jakim "ciężko chorym" mowa i jakiej niewdzięczności.
 
ffenix napisał:
1. Czy Małgorzatę i Krzysztofa było stać na wykupienie mieszkania bez pieniędzy Piotra?

Nie było ich stać. Piotr sam zasugerował, że jest możliwość wykupienia mieszkania i że wykupi je dla nich. Nikt nie rozmawiał z Pawłem który aż do śmierci rodziców o niczym nie wiedział.

ffenix napisał:
2. Czy Pawła było stać na przekazanie środków na wykupienie mieszkania rodziców, a jeśli tak, to dlaczego ich nie przekazał?

Tak, było go stać, ale z nieznanych powodów rodzice razem z jego bratem nawet z nim o tym nie rozmawiali, wszystko odbyło się za jego plecami i było trzymane w tajemnicy przez długie lata. Najprawdopodobniej za namową Piotra.

ffenix napisał:
Rozumiem, że mieszkanie zostało wykupione do majątku wspólnego Małgorzaty i Krzysztofa, i że razem dokonali darowizny na rzecz Piotra, który przekazał im środki na wykupienie mieszkania?

Tak

ffenix napisał:
Nie rozumiem o jakim "ciężko chorym" mowa i jakiej niewdzięczności.

W międzyczasie Małgorzata ciężko zachorowała, na raka, Alzhaimera, i miała poważne problemy z krążeniem które zaatakowały jej nogi które puchły do tego stopnia że praktycznie nie była w stanie wychodzić z domu. Wymagała codziennej opieki. Przez 7 lat, aż do jej śmierci opiekował się nią tylko Paweł. Niewdzięczność była po Stronie Piotra, który zupełnie nie interesował się i nie chciał zajmować matką kiedy ta zachorowała.
 
Powrót
Góra