Dziedziczenie ustawowe

  • Autor wątku Autor wątku katka39
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

katka39

Użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
256
W 2105 r. zmarła moja babka, z którą nie utrzymywałam kontaktów. W tym roku ostatni jej żyjący syn złożył do sądu wniosek o dziedziczenie ustawowe. Babka nie zostawiła testamentu. Zgodnie z prawem do dziedziczenia zostały powołane 3 osoby: jedyny żyjący syn, który złożył wniosek, jedyna żyjąca córka i ja wchodząca w miejsce mojego zmarłego ojca, syna babki ( mój ojciec zmarł przed śmiercią babki). Był jeszcze jeden syn, kawaler, jednak nie dożył złożenia wniosku i zmarł na początku tego roku. Nie pozostawił po sobie nikogo do dziedziczenia. Właśnie dostałam pismo z sądu o terminie rozprawy z informacją, że wnosi się o podzielenie majątku po 1/3 dla każdego z naszej trójki. Jedyne czego jestem pewna to to, że wszystko w KW jest zapisane na babkę jako jedynego właściciela domu i gruntów. Na piśmie z sądu jest informacja, że stawiennictwo nie jest obowiazkowe. Termin rozprawy wyznaczono na tydzień przed moim teoretycznym terminem porodu. Czy z racji, że nie wiem czy babka miała jakieś długi ( w kw nie ma informacji o obciążeniach gruntów czy domu) w moim interesie lepiej jest być na rozprawie czy mogę na nią nie jechać ze względu na stan w jakim jestem? Czy niedecydujac się na przyjazd muszę to wcześniej zgłosić w sądzie? Czy taka rozprawa trwa długo czy to czysta formalność ma zasadzie ustalenia i "przyklejania", że każde z nas dziedziczy taki sam udział? Czy decydując się na udział na rozprawie powinnam się jakoś przygotować, coś wiedzieć? Jak rozumiem tu sąd nie będzie decydował kto co dokładnie dostanie. Czy po skończonej rozprawie powinnam złożyć jakiś wniosek, żeby mieć na papierze ile udzialu odziedziczyłam? Jestem zielona w tym temacie i proszę o pomoc.
 
Był jeszcze jeden syn, kawaler, jednak nie dożył złożenia wniosku i zmarł na początku tego roku
On też dziedziczy, ponieważ zmarł 5 lat po matce. Spadek nabył z mocy ustawy po upływie 6 m-cy od dnia śmierci matki. Powinien zostać ujęty we wniosku. Można było od razu wnioskować o przeprowadzenie postępowania spadkowego po matce jak i po bracie. Należy to od razu sprostować na początku posiedzenia. Jak nie Ty, to inny uczestnik niech to zrobi.
Nie pozostawił po sobie nikogo do dziedziczenia.
Są spadkobiercy. Przeczytaj poradnik spadkodawcy/spadkobiercy przyklejony w tym dziale.
nie wiem czy babka miała jakieś długi ( w kw nie ma informacji o obciążeniach gruntów czy domu) w moim interesie lepiej jest być na rozprawie
Myślisz, że sąd wie? Też nie wie. Czy będziesz obecna czy nie, to Twój wybór. Jak nie będziesz, to po uprawomocnieniu postanowienia wystąpisz z wnioskiem do sądu o jego przesłanie.
 
wiegol napisał:
On też dziedziczy, ponieważ zmarł 5 lat po matce. Spadek nabył z mocy ustawy po upływie 6 m-cy od dnia śmierci matki. Powinien zostać ujęty we wniosku. Można było od razu wnioskować o przeprowadzenie postępowania spadkowego po matce jak i po bracie. Należy to od razu sprostować na początku posiedzenia. Jak nie Ty, to inny uczestnik niech to zrobi.

Są spadkobiercy. Przeczytaj poradnik spadkodawcy/spadkobiercy przyklejony w tym dziale.

Myślisz, że sąd wie? Też nie wie. Czy będziesz obecna czy nie, to Twój wybór. Jak nie będziesz, to po uprawomocnieniu postanowienia wystąpisz z wnioskiem do sądu o jego przesłanie.

W odpisie wniosku który otrzymałam razem z zawiadomieniem jest tylko informacja co do zmarłego syna, że spadkodawczyni pozostawiła również spadkobiercę ustawowego, syna (kawalera) który zmarł tu data i nie pozostawił spadkobierców ustawowych. Jako dowód odpis skrócony aktu zgonu. Wniosek pisał jakiś radca prawny, ja tylko musiałam dostarczyć swój akt ślubu. Nie wiem dlaczego postępowanie będzie przeprowadzone tylko po babce a po nim nie. Wydawało mi się, że skoro radca wiedział o tej sytuacji to powinien poinformować składającego wniosek o tym, że trzeba przeprowadzić 2 postępowania no chyba że jest coś o czym ja po prostu nie wiem, bo mnie i córki zmarłej przy pisaniu wniosku nie było.
 
Powrót
Góra