Dziewczyna z Rosji - spotkanie

  • Autor wątku Autor wątku pelnoprawny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pelnoprawny

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2019
Odpowiedzi
22
Witam,

Od jakiegoś czasu koresponduję z dziewczyną mieszkającą w Rosji z obywatelstwem rosyjskim przez internet. Rozmawia się bardzo dobrze, a ona wyszła z propozycją odwiedzenia mnie. Napisała, że właśnie wyrabia sobie wizę turystyczną na 90 dni, powinna za tydzień być gotowa. Napisała mi, że mam jej wysłać skan mojego paszportu (ID passport), ponieważ wymagają tego u niej ze względów bezpieczeństwa. Oczywiście termin i nazwę lotniska do tego.

Chciałbym zapytać czy ktoś orientuje się czy po stronie rosyjskiej wymagane są takie dokumenty do otrzymania wizy oraz czy wysyłanie takich osobie, z którą nigdy się nie spotkałem nie jest niebezpieczne? :o Czy muszę robić coś również po naszej polskiej stronie?

Z góry bardzo dziękuję za pomoc! ;)
 
Dzięki za odpowiedź.
Dlaczego przekręt? Czy można w ten sposób zadziałać na szkodę mając tylko skan paszportu? A może ona tylko tak pisze, bo chce upewnić się, że ja to naprawdę ja. Ona wysłała mi skan swojego. Może to być na pewno coś fałszywego, a może można to jakoś sprawdzić? Sam już nie wiem co zrobić. :confused:
 
Z tego co wiem skan paszportu jest potrzebny przy wyrabianiu zaproszenia dla cudoziemca.Ale ona ma przyjechać do ciebie to bym bardzo uważał. Wiem z doświadczenia że kiedyś były próby wyciągnięcia kasy żeby przesłać jej kasę żeby mogła za co kupić bilet do Polski.Teraz w dobie internetu może być to wyłudzenie kasy przez skan twojego paszportu.Radził bym uważać bardzo.
 
-

Zależy od dziewczyny, jeżeli znasz już ją od pewnego czasu to chyba zdążyłeś zauważyć czy drzemie w niej przynajmniej nutka romantyzmu czy nie. Ale myśle że chyba każda dziewczyna choć trochę ma w sobie romantyzm.
 
widzę że odkopano stary temat sprzed epidemii, ale (ponieważ czytają nas różni ludzie) napiszę coś, co być może uchroni jakiegoś "kandydata do oskubania" przed tymże oskubaniem (przez Polkę lub przez cudzoziemkę z dowolnego kraju świata)

na żaden romantyzm bym nie liczył...
a tym bardziej nie łudziłbym się, że "romantyczna" dziewczyna nie oskubie z kasy...

na 99,99% cała korespondencja jest obliczona na to, żeby poprosić o "sfinansowanie przyjazdu", a jak facet prześle forsę to są dwie możliwości:

1) kontakt urwie się
2) kontakt będzie kontynuowany, aby wyciągnąć więcej kasy (np. "fajnie że mogłam kupić bilet ale potrzebuję opłacić paszport, bo bez paszportu nie mogę opuścić Rosji" itd. itp.)

oczywiście, jeśli kontakt będzie kontynuowany, to _tylko_ do chwili gdy facet przestanie przesyłać kolejne pieniądze

na marginesie dodam, że podobnie może naciągać dziewczyna z Polski (też może chcieć np. na bilet, itp.), ale w przypadku Polski jest łatwiej bo można np. napisać takiej pannie: "wsiadaj w pociąg, bierz bilet kredytowy, a ja odbiorę cię na dworcu PKP i jeszcze na dworcu zapłacę ten bilet w okienku poczty polskiej"

wtedy panna nie ma jak dalej kombinować, bo
A) jeśli faktycznie (załóżmy ten 0,01% prawdopodobieństwa) chciałaby przyjechać, to dostała odpowiedź jak na Twój koszt sfinansować podróż.
B ) jeśli chciała kombinować i naciągać, szybko straci entuzjazm, widząc że NIE ma do czynienia z frajerem

czy można opracować podobny do "biletu kredytowego" sposób na sprawdzenie intencji panny zza granicy? Nie wiem, można próbować.

Zakładam, że mogłaby np. kupić najpierw bilet kredytowy w Rosji (o ile rosyjskie koleje oferują taką możliwość) a potem drugi bilet kredytowy w Polsce (a zapraszający obiecałby spłacić obydwa bilety). Brzmiałoby "romantycznie i praktycznie" 2w1 bo facet zaprasza i płaci, ale nie daje się naciągać.

oczywiście, temat finansowania biletami kredytowymi przyjazdu z zagranicy trzeba by sprawdzić i dopracować...

ale najważniejsze, aby nie płacić za gołosłowne obietnice.

Jak panna przyjedzie i stoi obok ciebie na dworcu, to wtedy możesz zapłacić (ale NIE wcześniej!)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra