M
malymotyl
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 21
Witam. Przedstawie sprawe. Otóż wygląda to tak.
Mój A. jako skazany przebywał w AŚ w Katowicach 2 miesiące. Po czym został przewieziony do Wrocławia. Czyli 190km. Teraz gdy już przebywa na ZK ma wnioski nagrodowe i powiedzmy, ze wszytsko sobie poukladał doszły go słuchy, że znów ma zostać przewiezniony do AŚ do KAtowic, poniewaz ma sprawe w toku ( na która sędzina nie kazała mu przychodzic, poniewaz badano dowody itp- nie był potrzebny ( to uslyszał) A z ZK na sprawy doworzą do 150km, tak mi powiedziano... Wiec co? teraz przewiozą go do AS i juz tam zostanie do konca wyroku ? Koniec - 28 czerwca 2008r.
Proszę o odpowiedz. DLa mnie to chore,ze mają taki bałagan w papierach...
pozdrawiam
Mój A. jako skazany przebywał w AŚ w Katowicach 2 miesiące. Po czym został przewieziony do Wrocławia. Czyli 190km. Teraz gdy już przebywa na ZK ma wnioski nagrodowe i powiedzmy, ze wszytsko sobie poukladał doszły go słuchy, że znów ma zostać przewiezniony do AŚ do KAtowic, poniewaz ma sprawe w toku ( na która sędzina nie kazała mu przychodzic, poniewaz badano dowody itp- nie był potrzebny ( to uslyszał) A z ZK na sprawy doworzą do 150km, tak mi powiedziano... Wiec co? teraz przewiozą go do AS i juz tam zostanie do konca wyroku ? Koniec - 28 czerwca 2008r.
Proszę o odpowiedz. DLa mnie to chore,ze mają taki bałagan w papierach...
pozdrawiam