B
Borgenagel
Witajcie,
Mam komornika od kilku lat, pracuję normalnie, nigdy nie wszedł mi na pensję mimo, iż zarabiam ok. 2000 netto, więc mógłby. Każdą korespondencję przysyła listem zwykłym, zawsze opatrzonym pieczątką PILNE. Ostatnio przysłał mi pismo, że może przyjechać i zająć mi sprzęt RTV i AGD. Ja nie wiem czy ten komornik sam sobie zdaje sprawę, że nakaz zapłaty jest z 2002 roku i wie, że to przesada ścigać za tak stary dług kogokolwiek (chociaż akurat w tę wersję wątpię) czy po prostu sobie robi jaja? Bo dla mnie jakimś nieporozumieniem jest sytuacja, że może sobie zabierać z pensji 400 zł co miesiąc, a chce mi przyjechać zlicytować lodówkę. Czy spotkaliście się z podobnym zachowaniem komornika?
Mam komornika od kilku lat, pracuję normalnie, nigdy nie wszedł mi na pensję mimo, iż zarabiam ok. 2000 netto, więc mógłby. Każdą korespondencję przysyła listem zwykłym, zawsze opatrzonym pieczątką PILNE. Ostatnio przysłał mi pismo, że może przyjechać i zająć mi sprzęt RTV i AGD. Ja nie wiem czy ten komornik sam sobie zdaje sprawę, że nakaz zapłaty jest z 2002 roku i wie, że to przesada ścigać za tak stary dług kogokolwiek (chociaż akurat w tę wersję wątpię) czy po prostu sobie robi jaja? Bo dla mnie jakimś nieporozumieniem jest sytuacja, że może sobie zabierać z pensji 400 zł co miesiąc, a chce mi przyjechać zlicytować lodówkę. Czy spotkaliście się z podobnym zachowaniem komornika?