ac1d
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2010
- Odpowiedzi
- 12
Witam
W poprzednim tygodniu odebrałem z e-sądu pismo dotyczącego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym na rzecz firmy skupującej zobowiązania. W skrócie - miałem kredyt odnawialny (tzw debet) na koncie bankowym. Umowa została wypowiedziana w 2008. Po pewnym czasie została zawarta ugoda (2009 r.) i zacząłem spłacać w ratach to zadłużenie. Straciłem płynność finansową i przestałem je spłacać. Na początku 2010 otrzymałem pismo informujące, że brak wpłaty będzie skutkował wypowiedzeniem umowy ugody. Umowa została najpewniej wypowiedziana ( nie otrzymałem żadnego pisma - zmieniłem miejsce zamieszkania) gdyż 15.12.2011 wierzytelność została przeniesiona na rzecz innej firmy.
W połowie 2013 firma złożyła pozew w postępowaniu upominawczym o nakaz zapłaty. W tym pozwie powołują się na wypowiedzenie pierwotnej umowy (wypowiedziana 2008r) a nie na wypowiedzenie umowy ugody.
Czy sprawa jest przedawniona (pierwsze wypowiedzenie z 2008r) skoro nic nie wspominają w dokumentach na które się powołują o umowie ugody (nie mają ich)?
Byłem w banku i otrzymałem informację, że w komputerze ostatni zapis jak mają to wypowiedzenie umowy z 2008r. By dowiedzieć się czegoś więcej musiałem złożyć stosowny wniosek. Sprawa w banku może trwać nawet do 30 dni a ja mam tylko kilka na złożenie ewentualnego sprzeciwu.
Nadmienię, że nigdy nie byłem w podobnej sytuacji i dlatego mam kilka pytań na które prosiłbym o odpowiedź.
1)Czy złożenie sprzeciwu wiąże się z jakimiś kosztami lub ryzykiem?
2) Sprzeciw mogę złożyć także drogą elektroniczną na e-sad.gov.pl - jak później wygląda kolejny etap?
2)Po ewentualnej przegranej lub wygranej ponoszę jakieś dodatkowe koszta?
Proszę o radę i ewentualną opinie
W poprzednim tygodniu odebrałem z e-sądu pismo dotyczącego nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym na rzecz firmy skupującej zobowiązania. W skrócie - miałem kredyt odnawialny (tzw debet) na koncie bankowym. Umowa została wypowiedziana w 2008. Po pewnym czasie została zawarta ugoda (2009 r.) i zacząłem spłacać w ratach to zadłużenie. Straciłem płynność finansową i przestałem je spłacać. Na początku 2010 otrzymałem pismo informujące, że brak wpłaty będzie skutkował wypowiedzeniem umowy ugody. Umowa została najpewniej wypowiedziana ( nie otrzymałem żadnego pisma - zmieniłem miejsce zamieszkania) gdyż 15.12.2011 wierzytelność została przeniesiona na rzecz innej firmy.
W połowie 2013 firma złożyła pozew w postępowaniu upominawczym o nakaz zapłaty. W tym pozwie powołują się na wypowiedzenie pierwotnej umowy (wypowiedziana 2008r) a nie na wypowiedzenie umowy ugody.
Czy sprawa jest przedawniona (pierwsze wypowiedzenie z 2008r) skoro nic nie wspominają w dokumentach na które się powołują o umowie ugody (nie mają ich)?
Byłem w banku i otrzymałem informację, że w komputerze ostatni zapis jak mają to wypowiedzenie umowy z 2008r. By dowiedzieć się czegoś więcej musiałem złożyć stosowny wniosek. Sprawa w banku może trwać nawet do 30 dni a ja mam tylko kilka na złożenie ewentualnego sprzeciwu.
Nadmienię, że nigdy nie byłem w podobnej sytuacji i dlatego mam kilka pytań na które prosiłbym o odpowiedź.
1)Czy złożenie sprzeciwu wiąże się z jakimiś kosztami lub ryzykiem?
2) Sprzeciw mogę złożyć także drogą elektroniczną na e-sad.gov.pl - jak później wygląda kolejny etap?
2)Po ewentualnej przegranej lub wygranej ponoszę jakieś dodatkowe koszta?
Proszę o radę i ewentualną opinie