E
encanto
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich!
Zwracam się z prośbą o udzielenie wskazówek/pomocy. Otóż jestem niewielkim sprzedawcą w serwisie eBay, mam zarejestrowaną działalność, prowadzę sprzedaż w Polsce jak i za granicą i ostatnimi czasy już trzeci raz zdarzyła mi się sytuacja mająca na celu działanie na szkodzę mojej firmy przez niemieckich obywateli - kupujących. Pierwszy kupujący kupił przedmiot celowo podając zły adres wysyłki, na który przesyłka nie mogła zostać doręczona, zwrócił się do eBay o zwrot pieniędzy. Mimo przedstawionych dowodów z informacjami, że przesyłka została przeze mnie wysłana na adres podany przez kupującego, serwis eBay pobrał z mojego konta PayPal całkowitą kwotę za towar plus przesyłkę i zwrócił ją kupującemu, tłumacząc się przy tym regulaminem. Towar został do mnie zwrócony przez Pocztę Polską, a na transakcji jestem stratny za przesyłkę do Niemiec i powrotną do Polski (ok. 50zł). Ponadto eBay niesłusznie pobrał prowizję od sprzedaży i nie chce jej zwrócić tłumacząc się regulaminem, co jest moim zdaniem niedopuszczalną praktyką, gdyż przesyłka nie została doręczona z winy kupującego. Z drugim kupującym miałem podobną sytuację, z tym, że podał dobry adres, ale nie chciał przyjąć przesyłki, po czym złożył wniosek o zwrot pieniędzy i dalszy bieg wydarzeń był analogiczny do wyżej przedstawionych. Z trzecim kupującym obecnie toczy się spór, przyznał się w nim, że podał zły adres do wysyłki, ale żąda ponownej wysyłki - skończy się zapewne tak samo, jak w przypadku wcześniejszych sporów. Moim zdaniem eBay i PayPal przez takie działania może doprowadzić do upadku każdej niedużej firmy, broni nieuczciwych kupujących, którzy próbują zaszkodzić sprzedawcom… Moja sytuacja nie jest pierwsza, takich przypadków mnóstwo opisanych jest w Internecie. Regulamin eBay i PayPal zezwala na nielegalne zarządzanie pieniędzmi sprzedawców. Przykładowo zakładając grupę od 50 do 100 osób można kupić w jednej firmie wiele przedmiotów, wybrać najdroższe formy przesyłki i ich nie odebrać, po czasie wystosować wniosek o zwrot pieniędzy do eBay lub PayPal i wówczas większość małych firmy narażona będzie na ogromne straty, gdyż PayPal i eBay zwrócą pieniądze kupującym.
Jeśli chodzi o eBay i PayPal to sprawę zgłosiłem do UOKiK. Natomiast chciałbym zapytać czy na podstawie prawa unijnego mogę wystosować do Niemiec przed sądowe wezwanie do zapłaty za przesyłkę do Niemiec i powrotną, która nie została doręczona z winy kupującego. Oczywiście w wezwaniu chciałbym powołać się na odpowiednie paragrafy prawa unijnego, a najlepiej niemieckiego. Niestety sytuacja będzie się prawdopodobnie powtarzać i w tej chwili rozważam rezygnację wysyłki do Niemiec. Mam jeszcze jedno pytanie, czy zwrot pieniędzy przez eBay wiąże się z rozwiązaniem umowy kupna - sprzedaży? Jeśli nie to być może, istnieje możliwość, naliczania opłat za magazynowanie towaru z winy kupującego, wówczas taką klauzulę można by dodać na każdej aukcji w informacjach o wysyłce.
Zdaje sobie sprawę, że sytuacja jest bardzo skomplikowana, ale wymieniony problem mam tylko z niemieckimi konsumentami i najgorsze jest to, że nie jestem sam - wielu polaków opisuje na forach podobne sytuacje.
Zwracam się z prośbą o udzielenie wskazówek/pomocy. Otóż jestem niewielkim sprzedawcą w serwisie eBay, mam zarejestrowaną działalność, prowadzę sprzedaż w Polsce jak i za granicą i ostatnimi czasy już trzeci raz zdarzyła mi się sytuacja mająca na celu działanie na szkodzę mojej firmy przez niemieckich obywateli - kupujących. Pierwszy kupujący kupił przedmiot celowo podając zły adres wysyłki, na który przesyłka nie mogła zostać doręczona, zwrócił się do eBay o zwrot pieniędzy. Mimo przedstawionych dowodów z informacjami, że przesyłka została przeze mnie wysłana na adres podany przez kupującego, serwis eBay pobrał z mojego konta PayPal całkowitą kwotę za towar plus przesyłkę i zwrócił ją kupującemu, tłumacząc się przy tym regulaminem. Towar został do mnie zwrócony przez Pocztę Polską, a na transakcji jestem stratny za przesyłkę do Niemiec i powrotną do Polski (ok. 50zł). Ponadto eBay niesłusznie pobrał prowizję od sprzedaży i nie chce jej zwrócić tłumacząc się regulaminem, co jest moim zdaniem niedopuszczalną praktyką, gdyż przesyłka nie została doręczona z winy kupującego. Z drugim kupującym miałem podobną sytuację, z tym, że podał dobry adres, ale nie chciał przyjąć przesyłki, po czym złożył wniosek o zwrot pieniędzy i dalszy bieg wydarzeń był analogiczny do wyżej przedstawionych. Z trzecim kupującym obecnie toczy się spór, przyznał się w nim, że podał zły adres do wysyłki, ale żąda ponownej wysyłki - skończy się zapewne tak samo, jak w przypadku wcześniejszych sporów. Moim zdaniem eBay i PayPal przez takie działania może doprowadzić do upadku każdej niedużej firmy, broni nieuczciwych kupujących, którzy próbują zaszkodzić sprzedawcom… Moja sytuacja nie jest pierwsza, takich przypadków mnóstwo opisanych jest w Internecie. Regulamin eBay i PayPal zezwala na nielegalne zarządzanie pieniędzmi sprzedawców. Przykładowo zakładając grupę od 50 do 100 osób można kupić w jednej firmie wiele przedmiotów, wybrać najdroższe formy przesyłki i ich nie odebrać, po czasie wystosować wniosek o zwrot pieniędzy do eBay lub PayPal i wówczas większość małych firmy narażona będzie na ogromne straty, gdyż PayPal i eBay zwrócą pieniądze kupującym.
Jeśli chodzi o eBay i PayPal to sprawę zgłosiłem do UOKiK. Natomiast chciałbym zapytać czy na podstawie prawa unijnego mogę wystosować do Niemiec przed sądowe wezwanie do zapłaty za przesyłkę do Niemiec i powrotną, która nie została doręczona z winy kupującego. Oczywiście w wezwaniu chciałbym powołać się na odpowiednie paragrafy prawa unijnego, a najlepiej niemieckiego. Niestety sytuacja będzie się prawdopodobnie powtarzać i w tej chwili rozważam rezygnację wysyłki do Niemiec. Mam jeszcze jedno pytanie, czy zwrot pieniędzy przez eBay wiąże się z rozwiązaniem umowy kupna - sprzedaży? Jeśli nie to być może, istnieje możliwość, naliczania opłat za magazynowanie towaru z winy kupującego, wówczas taką klauzulę można by dodać na każdej aukcji w informacjach o wysyłce.
Zdaje sobie sprawę, że sytuacja jest bardzo skomplikowana, ale wymieniony problem mam tylko z niemieckimi konsumentami i najgorsze jest to, że nie jestem sam - wielu polaków opisuje na forach podobne sytuacje.