EGB Investments S.A.

  • Autor wątku Autor wątku koles43
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

koles43

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
3
Witam Dostałem z tej firmy EGB Investments S.A. pismo o zapłate długu z kopią Nakazu Zapłaty w Postepowaniu Upominawczym z sądu z dnia 22 grudnia 2003 roku
czy musze to zapłacić, czy jest jakieś przedawnienie jak to wygląda prawnie co mam zrobić
 
Ostatnia edycja:
Ja dalej stoję na stanowisku, że własne długi należy płacić, osoby które tego unikają niewiele różnią się od złodziei. W tym kraju istnieje zbyt wielkie przyzwolenie na uchylanie się od obowiązku płatniczego, a udzielania porad jak to robić uważam za działanie nieetyczne.
 
RE: Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l. czy przedawniony??
Cytat:
Napisał/a klapouchy77



"Konkluzja jest jedna, skoro przepisy prawa dają dłużnikowi możliwość powołania się na przedawnienie, to nie jest niemoralnym powołanie się na taki zarzut i TYLE.

Innymi słowy w batalii z takim podmiotem można zrobić wszystko, skoro oni robią wszystko, aby dłużnik zapłacił."
__________________


RE: Dług w firmie PRESCO INVESTMENTS s.a.r.l. czy przedawniony??
klopauchu

Nie wiem, czy interesuje Ciebie i zajmujesz się na co dzień "gospodarowaniem", ale zwróć uwagę na kilka faktów.

Prawo podatkowe - nieściągnięty dług, to strata dla banku, dla przedsiębiorstwa itp.

Jeśli masz telefon i nie zapłacisz abonamentu, zobowiązanie ponad roczne NIE MOŻE być, zgodnie z ustawą o rachunkowości wpisane jako AKTYW. Skutkiem tego jest, że należy coś z tym zrobić. Tym cosiem jest najczęściej jego zbycie jakiejś firmie. Dlatego dobrze, że działają firmy windykacyjne, które skupują je za kilka-kilkanaście procent ich wartości.

Wówczas firma "zmniejsza stratę".

Firma nie ma zysku lub ma mniejszy więc nie płaci od tego podatku.

Co do banków, to bank za to ryzyko, że nie spłacę mu kredytu każe sobie płacić odsetki.

W zależności od instytucji, zabezpieczeń itp. jest to od kilku procent przy umowach zabezpieczonych (kredyty, pożyczki hipoteczne, zastawne) do kilkudziesięciu procent w przypadku umów niezabezpieczonych. Dodatkowo do tego płacimy ubezpieczenie.

Jednak większość ludzi SPŁACA swoje kredyty, a Ci co nie spłacają, stanowią około 15-20%. W tym osoby, które w ogóle NIC nie spłaciły, to odsetek około kilku dziesiątych procenta.

Więc co jest w tym niemoralnego, że bank mniej zarobi??

Owszem nieciekawa jest sytuacja firmy x, która jest jedynym kontrahentem firmy y, która jej nie płaci i przy okazji upada, co nie zmienia faktu, że na tym polega RYZYKO gospodarcze.

Gdyby świat był idealny, to jak uzasadnilibyśmy 24% odsetek rocznie od kredytu?? Jak uzasadnilibyśmy, że ktoś kto założył niezły biznes i miał szczęście zarabia 1.000.000 złotych rocznie, a my na etacie 1.500 miesięcznie??

Na tym polega gospodarka. Jedni się bogacą, ale zawsze KOSZTEM innych.

Firmy windykacyjne mają ogromne przychody i ogromne obroty.

Ich życie opiera się na długu i niespłacaniu. Gdyby wszyscy spłącali, takie firmy nie miałyby racji bytu. Takie jest życie.

Więc, skoro firma windykacyjna bogaci się na tym, że ja nie spłaciłem bankowi kredytu, to dlaczego osoba trzecia nie ma prawa wykorzystać WSZELKICH instrumentów prawnych w celu uniknięcia spłaty.

Przy okazji taka osoba wbrew Twojemu mylnemu wyobrażeniu nie ma łatwo. Windykatorzy dzwonią, męczą i wpisują do rejestru dłużników...Na tym polega życie. Kto kogo wykiwa.

Jeśli doszukujesz się w tym etyki i moralności, to napiszę Ci tak:

bank x świetnemu klientowi daje kredyt na 24% i mówi niestety jest pan piękny, cudowny i wspaniały, ale taka jest nasza oferta, a przy okazji jako gratis mamy dla pana 0% prowizji...

bank y temu samemu klientowi mówi mamy dla pana wspaniałą ofertę, co pan tylko chce kredyt na 10%, kartę gratis, prowadzenie konta przez rok za darmo...

To czy klient jest idiotą, jeśli wybierze lepszą ofertę??!!

Poddaje TO pod Twoje przemyślenie.

Bo banku i tej firmy nie interesuje, że matka gościa jest umierająca, żona rodzi, czy stracił pracę, dla banku jest tylko pionkiem w grze po zysk.

Jeśli coś się zmieni i banki zaczną działać na zasadzie pomocy potrzebującym, wówczas będziesz miał rację - niemoralne jest niespłacanie swoich zobowiązań

To jest odpowiedź @rafal26 do osoby mającej podobne wątpliwości jak Twoje.
I nie nazywaj dłużników złodziejami - bo to własnie jest nieetyczne!
 
Ostatnia edycja:
To jest bełkot. Przestańmy wszyscy płacić, banki mają to wkalkulowane w ryzyko. Ci, co regularnie spłacają niech zapłacą za tych, co "losowo" nie mogą spłacać.
Przestałem wierzyć w historie o chorej matce, śmierci w rodzinie- akurat ci dłużnicy starają się zwykle regulować swoje zobowiązania. W miarę możliwości, ale się nie uchylają. A cwaniaczki uciekają się do wybiegów i sztuczek.
Nie raz przycisnąłem takich dłużników, kasa się znajdowała, chociaż pierwsze rozmowy wskazywały, że to były te szczególne przypadki losowe.
I pamiętaj, to nie dłużnik, a wierzyciel jest poszkodowany, bo to on ponosi stratę. Nieważne czy to podły bank czy kowalski- wierzyciel jest stroną, po której jest prawo. Nie podobają wam się banki? Nie pożyczajcie pieniędzy. Pożyczacie? Oddajcie na warunkach w umowach określonych. I niech nikt nie gada głupot o chorych matkach, rodzących żonach- trzeba było o tym myśleć w momencie zaciągania zobowiązania.
 
Ot i filozofia powyżej .......pachnie ,,prawdziwym Polakiem"
 
Kamil79 napisał:
Nie raz przycisnąłem takich dłużników,
No i wszystko jasne :D Uderz w stół, a nożyce się odezwą :cool:
"dłużnik jest stroną, po której jest prawo" - to samo prawo staje po stronie dłużnika gdy wierzyciel "przypomina" sobie o długu po latach - gdy już go nadmucha do niebotycznych rozmiarów kosztami i oprocentowaniem wziętym z kosmosu.
 
Ostatnia edycja:
Kamil79: są dwie strony wierzyciel i dłużnik. Wierzyciel ma swoje prawa które są w pewien sposób ograniczone aby nie szkodziły dłużnikowi. Nikt tu nie neguje tego jakie możliwości ma wierzyciel w egzekwowaniu swoich praw w ramach prawa - są okresy przedawnienia, są sądy i postępowania egzekucyjne i ok jeśli działasz w ramach swoich praw i z nich korzystasz - znasz terminy etc to wyegzekwujesz swoją należność - nikt nie podniesie zarzutu do nakazu zapłaty wystawionego po 6-12 czy nawet 35 miesiącach od powstania wymagalności zobowiązania - chodzi tu jednak o to aby wierzyciel nie potraktował tego jako "wiecznej inwestycji" bo w ten sposób mógłbyś dług wrzucić na "półkę" o chodować odestki przez lat naście i później egzekwować - to raz, dwa jest okres przez jaki ludzie przechowują dokumenty finansowe - popatrz na forum jest nie jeden przypadek gdzie ktoś zapłacił 5-7-9 lat temu rachunek za usługę a teraz po latach 10 ktoś sobie przypomina że chyba jednak nie zostało zapłacone - to bez mechanizmów prawnych jaka była możliwość obrony przed naciągnięciem?

Są dwie strony - wierzyciel - działający w ramach prawa i w terminach jest ma większe możliwości niż dłużnik. Dłużnik dostaje argumenty w momencie gdy wierzyciel próbuje kombinować lub prześpi terminy.
 
Czy wierzyciel musi "wyegzekwować" roszczenie? Zawsze myślałem, że to dłużnika obowiązek zapłacić, co jest winien, zwłaszcza po prawomocnym orzeczeniu sądu. A co do rozdmuchania wierzytelności- pieniądz traci na wartości, odsetki mają tylko zrekompensować utratę jego wartości. Zresztą kto nie chce płacić więcej z tytułu odsetek i kosztów, winien zapłacić w terminie.
 
Egzekwować można i należy jak dłużnik przestaje płacić. I prawem wierzyciela jest możliwość robienia tego w pewnych ramach. Jeśli wierzyciel zaniedbuje swoje prawo to dłużnik dostaje argumenty w ręce... i tylko wtedy. Jeśli Ty pilnujesz terminów to wszystkie argumenty są po Twojej stronie.
 
Teraz którą kwote musze wpłacić, tak jak w pierwszym poście pisałem że dostałem wezwanie do zapłaty od EGB Investments S.A.(nadano 12.07.2012)
Firma EGB Investments zawiadamoa ze na podstawie umowy przelewu-cesji z dnia 11.06.2012 nabyła od TP S.A. wierzytelność tego przeciębiorstwa wynikającą z tytułu orzeczenia sądu o sygnaturze akt VI NC 8......... wydanego dnia 22.12.2003r w kwocie 1.347,32zł

Zadzwoniłem do ORANGE (byłe TP) i poprościłem o przesłanie mi kopi cesji, przysłali bez problemu ZAWIADOMIENIE

Zgodnie z dyspozycją art 512 Kodeksu Cywilnego w związku z atr. 509 KC zawiadamiamy iż na mocy cesji wierzytelności z dnia 11.06.2012r dokonaliśmy przeniesiania przysługującej nam wobec państwa wierzytelności na rzecz:
................................................

Wysokość przeniesionej wierzytelności wynosi 651,93 zł wynika z tytułu orzeczenia sądu o sygnaturze akt VI NC 8.......... wydanego dnia 22.12.2003r

To jest ponad 100% różnicy w kwocie to tyle zarabia EGB
 
Ostatnia edycja:
Od orzeczenia sądu w 3003 roku termin przedawnienia to 10 lat
Dlaczego w 2003 roku nic z tym nie zrobiłes?
 
Powrót
Góra