Egzekucja alimentów z nieruchomości.

  • Autor wątku Autor wątku iwonadd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iwonadd

Użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
35
Witam. Od dłuższego czasu staram się wyegzekwować alimenty na dzieci od mojego byłego męża. ok. kwietnia złożyłam wniosek o egzekucję z części nieruchomości, która należy do mojego męża. Okazało się, że akurat mój mąż miał dokonać sprzedaży tej nieruchomości i wpis w księgę wieczystą pokrzyzował mu plany. Pani, która chce wykupić całą tę nieruchomość (znajduje się w rękach kilku właścicieli) łącznie z częścią mojego męża poniosła już dość duże nakłady i co tu mówić - zdenerwowała się z faktu wpisu w księdze wieczystej. Mój mąż nie ma zamiaru zapłacić tej zaległej kwoty alimentów, która z miesiąca na miesiąc rośnie. Dostałam propozycję od tej pani, by wycofać wpis a ona zapłaci mi jakąś część tej kwoty. Pani ta podobno ma dostać kredyt na zakup całej tej nieruchomości i bank nie da jej kredytu tylko na część nieruchomości - tak tłumaczyła mi ta pani. Nieruchomość jest podzielona udziałami procentowymi, której część należy do mojego męża. Nie zgodziłam się, gdyż mąż nie ma chęci płacić alimentów na dzieci, ukrywa dochody, wszystko przepisał na teściową. Płaci jedynie jakąś niewielką sumę - jak jałmużnę, która przychodzi za pośrednictwem komornika. We wrześniu tego roku skontaktował się ze mną mój komornik u którego był pełnomocnik tej pani zainteresowanej zakupem nieruchomości. Tłumaczył mi, że pan pełnomocnik prosi, bym zawiesiła postępowanie co do oszacowania nieruchomości, gdyż niepotrzebnie zostanie do tej kwoty długu dodana kwota za oszacowanie nieruchomości - dość spora- a pani wyraża chęć pokrycia kwoty zaległości alimentacyjnej mojego męża, gdyż poniosła już dość duże nakłady w celu sfinalizowania zakupu, że nie może się teraz wycofać. Komornik mówił bym się zastanowiła i zdecydowała co zrobić i że jeśli zawieszę na jakiś czas postępowanie to i tak nie zostanie wycofany wpis w księdze wieczystej. Nadal będzie ten wpis widniał a ja mam rok czasu na dokonanie czynności egzekucyjnej -od kwietna. Za namową komornika napisałam pismo, że zawieszam na jakiś czas postępowanie - akurat nie sporządziłam kopii tego pisma, gdyż robiłam to przy panu pełnomocniku, wywołana w trakcie pracy i byłam tak zakręcona, że napisałam kopii dla siebie. Pismo to złożyłam w kancelarii 24.09.2012. Około miesiąca temu próbowałam się skontaktować w tej całej sprawie z pełnomocnikiem pani, która chce nabyć nieruchomość, gdyż był już koniec listopada a nic sie nie działo. napisałam sms z pytaniem na jakim etapie jest posunięta sprawa zakupu nieruchomości, Pan nie skontaktował się ze mną. W tym tygodniu 05.12.2012 poszłam do kancelarii komorniczej zapytać się czy coś wiadomo w sprawie. Komornika zajmującego się sprawą nie było, a pani z biura - znająca sytuację powiedziała, żebym skontaktowała się w poniedziałek tj. 10.12.2012, gdyż komornika nie będzie do końca tygodnia. Dzisiaj tj. 07.12.2012 otrzymałam pismo z datą 03.12.2012 z kancelarii komorniczej informujące mnie, że Postępowanie komornicze w sprawie egzekucji alimentów na moje dzieci było prowadzone na mój wniosek i zgodnie z moim wnioskiem z dnia 24.09.2012 zawieszono postępowanie co do współwłasności nieruchomości należącej do mojego męża, dla której Sąd Rejonowy prowadzi księgę wieczystą XXX. Takie samo pismo zostało skierowane również do mojego męża, do jego matki, do Sądu Rejonowego, do Pani która jest zainteresowana wykupieniem nieruchomości (jest to jedna ze współwłaścicieli tej nieruchomości mająca większą część jej udziałów) oraz do Urzędu Miejskiego.
Mam pytanie, gdyż to pismo bardzo mnie zaniepokoiło, czy komornik kierując je do Sądu Rejonowego nie oszukał mnie twierdząc, że jesli zawieszę postępowanie - nie zostanie usunięty wpis w Księdze Wieczystej? Mam wrażenie, że zostałam oszukana przez komornika. Nie mogę się doczekać poniedziałku, by wyjaśnić tę sprawę. Jeśli tak by się stało to mój mąż na pewno sprzeda swoją część bez zapłacenia moim dzieciom należnych alimentów. Proszę mi pomoc i wytłumaczyć mi czy komornik nie wprowadził mnie w błąd? Może przyjął łapówkę od tej pani. Mąż zalega z alimentami ok. 50 tys zł.
 
Dlaczego tę informację wysłano do Sądu Rejonowego? W jakim celu?
Wiem, że jeśli nie ściągnę tych alimentów z tej nieruchomości ,to zapewne nie uda mi się ich ściągnąć już nigdy, gdyż mąż skutecznie poukrywał pieniądze zarobione jeszcze w małżeństwie oraz swoje dochody. Pracuje na umowie śmieciowej, tak aby płacić tylko minimum, a to że rośnie mu dług - z tego się śmieje, gdyż i tak żyje na wysokim poziomie i bieda mu nie grozi.
 
Ostatnia edycja:
Mam nadzieję, że ktoś mnie oświeci, czy popełniłam błąd zgadzając się na czasowe zawieszenie egzekucji z części nieruchomości. Nie pamiętam dokładnie jak to sformułowałam, (podyktował mi komornik), ale miało znaczyć, że czasowo zawieszam postępowanie i proszę o nieoszacowywanie nieruchomości przez rzeczoznawcę.
 
Czy Sąd po otrzymaniu tego pisma wycofa wpis w Księdze Wieczystej?
 
Proszę nie pisać post pod postem. I skrócić ten pierwszy post do samych faktów.
Przecież nikomu się nie chce czytać elaboratu napisanego ciurkiem.
 
Nie korzystam często z forum i nie za bardzo wiem jak mam skrócić ten tekst. starałam się opisać sytuację. PRZEPRASZAM ŻE BYŁAM ZBYT SZCZEGÓŁOWA.
 
Teraz to już nie ma możliwości edycji. Proponuję napisać jeszcze raz. Pytania wypunktować. Skupić się na faktach.
 
Bardzo proszę jednak o przeczytanie całości, gdyż cała sytuacja wydaje mi się ważna.
Bardzo proszę.
 
A ja proszę o uszanowanie czasu użytkowników. Im łatwiej im będzie przeczytać, tym skuteczniej uzyskasz odpowiedź.
 
Od dłuższego czasu staram się wyegzekwować alimenty na dzieci od mojego byłego męża. Ok. kwietnia złożyłam wniosek o egzekucję z części nieruchomości, która należy do mojego męża. Okazało się, że akurat mój mąż miał sfinalizować transakcję sprzedaży swojej części nieruchomości i wpis w księdze wieczystej to uniemożliwił. Mój mąż nie ma zamiaru zapłacić tej zaległej kwoty alimentów, która z miesiąca na miesiąc rośnie.

We wrześniu tego roku skontaktował się ze mną mój komornik u którego był pełnomocnik Pani, która zamierza wykupić całą nieruchomość. Powiedział mi, że pan pełnomocnik prosi, bym zawiesiła postępowanie co do oszacowania nieruchomości, gdyż niepotrzebnie zostanie dodana do kwoty długu należność za oszacowanie nieruchomości - a pani wyraża chęć pokrycia kwoty zaległości alimentacyjnej za mojego męża, gdyż poniosła już dość duże nakłady w celu sfinalizowania zakupu, że nie może się teraz wycofać.

Komornik wytłumaczył mi, że jeśli zawieszę na jakiś czas postępowanie to i tak nie zostanie wycofany wpis w księdze wieczystej i niczego nie ryzykuję w momencie wycofania się tej Pani z danej mi obietnicy. Nadal będzie ten wpis widniał a ja mam rok czasu (od kwietnana) na dokonanie czynności egzekucyjnej - licytację nieruchomości i w każdej chwili mogę odwiesić postępowanie.

Pod wpływem zapewnień komornika, złożyłam 24.09.2012 w kancelarii pismo, że zawieszam na jakiś czas postępowanie - chodziło o to by nie oszacowywać wartości nieruchomości.
Około miesiąca temu próbowałam się skontaktować w tej całej sprawie z pełnomocnikiem pani, która chce nabyć nieruchomość, gdyż był już koniec listopada a nic sie nie działo. Nie odbiera telefonów.

Dzisiaj tj. 07.12.2012 otrzymałam pismo z datą 03.12.2012 z kancelarii komorniczej informujące mnie, że Postępowanie komornicze w sprawie egzekucji alimentów na moje dzieci było prowadzone na mój wniosek i zgodnie z moim wnioskiem z dnia 24.09.2012 zawieszono postępowanie co do współwłasności nieruchomości należącej do mojego męża, dla której Sąd Rejonowy prowadzi księgę wieczystą XXX.
Takie samo pismo zostało skierowane również do mojego męża, do jego matki, do Sądu Rejonowego, do Pani która jest zainteresowana wykupieniem nieruchomości (jest to jedna ze współwłaścicieli tej nieruchomości mająca większą część jej udziałów) oraz do Urzędu Miejskiego.

Mam kilka pytań( gdyż to pismo bardzo mnie zaniepokoiło):

- czy komornik kierując je do Sądu Rejonowego nie oszukał mnie twierdząc, że jesli zawieszę postępowanie - nie zostanie usunięty wpis w Księdze Wieczystej i wprowadził mnie w błąd?

- czy Sąd po otrzymaniu tego pisma od komornika wycofa jednak wpis o zajęciu komorniczym w Księdze Wieczystej ?
- czy popełniłam jednak błąd?

pozdrawiam
Iwona
 
Pismo powinno znajdować sie w aktach KM. Masz prawo wglądu do akt! Zawieszenie postępowania nie jest równoznaczne z wpisem wykreśleniem. Idz do komornika i wyjaśnij. Możesz też wystąpić o kolejny tytuł by ustanowić hipotekę przymusową na udziale ex.
I tak jak pani moderator, proszę o klarowność i zadawanie pytań. Mimo szczerych chęci, nie do końca zrozumiałem Bardziej się domyslam.
 
http://forumprawne.org/alimenty-egzekucja/339887-zawieszenie-egzekucji-alimentow.html


Na ponowne podjęcie postepowania ma Pani rok.
Art. 823. Postępowanie egzekucyjne umarza się z mocy samego prawa, jeżeli wierzyciel w ciągu roku nie dokonał czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania lub nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Termin powyższy biegnie od dnia dokonania ostatniej czynności egzekucyjnej, a w razie zawieszenia postępowania - od ustania przyczyny zawieszenia.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za odpowiedź.
Sprawa jest trochę zagmatwana. Piszę pod wpływem emocji.
Postaram się następnym razem pisać jaśniej.
 
Mój mąż posiada jeszcze jedną nieruchomość w innym mieście, ale ta jest we współwłasności ze mną. Nie mamy jeszcze podziału majatku. sprawa toczy się w sądzie od paru lat. Mąż zamieszkuje w tym mieszkaniu, ale zadłuża go nie płacąc od listopada 2009 r. czynszu. Spółdzielnia pozywa nas solidarnie do zapłaty mimo tego, że od 2007 roku mam rozdzielność majątkowa. Nieruchomość została zakupiona w 2004 r. na nas obojga. Chciałam w Sądzie uzyskać jeszcze jeden tytuł wykonawczy, na alimenty, by złożyć u komornika w tamtym mieście i wystąpić o licytację na poczet długu i alimentów. Mój komornik nie może dokonać czynności egzekucyjnych z nieruchomości leżącej w innym mieście. Sąd jednak odmówił wydania jeszcze jednego tytułu wykonawczego.
 
I słusznie bo jak to współwłasność ustawowa to sąd wieczysto-księgowy odmówiłby dokonania wpisu w dziale IV - ustanowienia hipoteki przymusowej. To jedno a drugie to nie może byc podwójnego postępowania komorniczego dotyczącego tego samego zobowiązania.
Natomiast dług w spółdzielni jest solidarny. I powinnaś płacić a zwrotu domagać się od męża.
Tobie potrzebny jest prawnik bo sie zapętlisz i stracisz a nie zyskasz. Odżałuj pare groszy...koniecznie.
 
Mam panią prawnik od 2005 r. Mój mąż to cwany lis. Nawet po trzech latach od rozwodu i uprawomocnieniu się wyroku spowodował cofniecie wyroku i sprawa toczyła się jeszcze raz. Jednak po jego apelacji ponownego (drugiego) wyroku od paru dni wiem, że znów jestem rozwódką. Mąż specjalnie zadłuża wszystko co jeszcze jest na nas. Trudno będzie mi uzyskać od niego jakiekolwiek pieniądze. Mąż mało płaci alimentów a ja z trudem i pomocą moich rodziców sama utrzymuję dom (nie chcę zadłużać) i dzieci. Nie stać mnie na płacenie jeszcze za tamto mieszkanie, gdyż mąż nie wpuszcza pracowników spółdzielni w celu dokonania odczytów liczników i tamta nalicza najwyższe opłaty. Nie wiem co mogę zrobić. Mam związane ręce. Chcę napisać pismo o dokonanie licytacji mieszkania na poczet długów. Już jest ok. 30 tys. Nie wiem czy mogę tego dokonać? Myślałam o wejściu z policją i przejęciu mieszkania podczas jego nieobecności oraz wynajęciu go a cała sumę wpłacać do spółdzielni na poczet długu, ale boję się tego zrobić. Boję się jego reakcji. Moja pani prawnik rozkłada ręce. Sprawa o podział majątku od 2008 roku z przerwą ( ponowny rozwód) jest w toku. Ostatnie posiedzenie Sądu było na początku marca.
 
Ciekawe. Jak mu (lub prawnikowi) udało się przywrócić postępowanie?
 
Powrót
Góra