K
korespondent
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2012
- Odpowiedzi
- 9
W 2002 r. sąd rejonowy zasądził od byłego ex alimenty na dwoje niepełnoletnich (wtedy) dzieci. Wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Od 2007 r. przestał płacić i...słuch o nim zaginął. Nie utrzymuje kontaktu. Ale znałam jego adres i wystąpiłam o alimenty przez Sąd Okręgowy do sądu w USA, syn już wtedy pełnoletni wystąpił w swoim imieniu. Oprócz tego sprawa trafiła do komornika, który nie miał z czego ściągnąć alimentów i do dziś egzekucja jest nieskuteczna.
W 2010 r. otrzymałam za pośrednictwem Sądu Okręgowego potwierdzenie zarejestrowania sprawy w Sądzie w Nowym Jorku (z kopią pisma amerykańskiego - jaka jednostka, kto z imienia i nazwiska zajmuje się sprawą). Bez echa do dnia dzisiejszego. Wysłałam kilka listów ( po angielsku) z zapytaniem co w danej sprawie. Bez odzewu.
Wiem, że będzie kiedyś chciał przyjechać do Polski - jak wtedy zmusić go do zapłacenia zaległości ( ponad 80 tys. zł)?
1.Co mogę jeszcze zrobić?
2. Gdzie się kończy pomoc Sądu Okręgowego?
3. Jaka jest rola komornika (tego polskiego) w tej sprawie?
Proszę o pomoc prawną.
W 2010 r. otrzymałam za pośrednictwem Sądu Okręgowego potwierdzenie zarejestrowania sprawy w Sądzie w Nowym Jorku (z kopią pisma amerykańskiego - jaka jednostka, kto z imienia i nazwiska zajmuje się sprawą). Bez echa do dnia dzisiejszego. Wysłałam kilka listów ( po angielsku) z zapytaniem co w danej sprawie. Bez odzewu.
Wiem, że będzie kiedyś chciał przyjechać do Polski - jak wtedy zmusić go do zapłacenia zaległości ( ponad 80 tys. zł)?
1.Co mogę jeszcze zrobić?
2. Gdzie się kończy pomoc Sądu Okręgowego?
3. Jaka jest rola komornika (tego polskiego) w tej sprawie?
Proszę o pomoc prawną.