Egzekucja cudzego mandatu przez US

  • Autor wątku Autor wątku tomasz-miara
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomasz-miara

Dzień dobry.

Mój problem polega na tym, że kilka dni temu Urząd Skarbowy zajął (już pobrał) z rachunku firmowego (nie prywatnego) kwotę za mandat karny (parkowanie).

1. Po pierwsze mandat nie jest mój - ktoś kto kupił ode mnie wiele lat temu auto (2010) jeździ na moich tablicach (ok, nie wyrejestrowałęm go wcześniej, mój błąd ale mam umowę).

2. Po drugie mandat był wystawiony 07.2013 a mamy 10.2018 i dopiero teraz urząd poprosił US o ściągnięcie. Czy to w ogóle jest legalne? Nie powinno się przedawnić?

3. Pobrano mi pieniądze z konta firmowego a nie prywatnego (DG), złożyłem zarzuty, przesłałem papiery. Pytanie teraz ile taka procedura może trwać zgodnie z prawem aby odzyskać pieniądze wraz z kosztami (bank pobrał prowizję z przelew egzekucyjny). Od kogo powinienem dochodzić praw i w jakim trybie? Od Urzędu skarbowego czy od Urzędu miasta?
Jakie prawa mi przysługują w tej chwili? Czy mogę pozwać ich od odszkodowanie za bezprawne zajęcie (nie wiem jakieś odsetki). To tylko 130 zł - ale gdyby ktoś się pomylił i pobrał mi 300k z konta firmowego to co, firma do likwidacji? Dodatkowo w banku jestem spalony i scorringu już nie mam (wypracowywałem go latami), rozmawiałem z bankiem i niestety na wiele wiele lat preferencyjne kredyty już nie są dla mnie.. Co w tej sytuacji?
 
Odpowiedz sobie sam na pytanie - kto jest winien powstania takiej sytuacji? I od tego żądaj odszkodowania. Podpowiem - US ani UM winni nie są.
 
Brakuje jeszcze odpowiedzi w stylu "było, użyj szukajki". czy idąc do adwokata adwokat powinien odpowiedzieć "sam sobie pan winien nie pomoge" ... czy jadąc do mechanika mechnik powie "zepsułeś to sobie radź sam" ... no chyba nie o to chodzi w forum, które ma pomagać?

poszukuję odpowiedzi na pytanie co w tej sytuacji zrobić, a nie umoralniania bo byłem za granicą i nie mogłem "zdalnie" wyrejestrować auta ... z takimi komentarzami to sobie proszę do kolegów odpowiadać, a nie na poważnym forum.

poza tym nie pamiętam, żebyśmy przechodzili na "Ty", ale widać szacunku to Panu/Pani za grosz brakuje.
 
Panie szanowny Tomaszu.... po pierwsze zlamales prawo bo nie poinformowales wydzialu komunikacji... teraz musisz te umowe sprzedazy pokazac wystawcy mandatu..., wydzial komunikacji, ubezpieczalnie itd.
 
tomasz-miara napisał:
Brakuje jeszcze odpowiedzi w stylu "było, użyj szukajki". czy idąc do adwokata adwokat powinien odpowiedzieć "sam sobie pan winien nie pomoge" ... czy jadąc do mechanika mechnik powie "zepsułeś to sobie radź sam" ... no chyba nie o to chodzi w forum, które ma pomagać?

poszukuję odpowiedzi na pytanie co w tej sytuacji zrobić, a nie umoralniania bo byłem za granicą i nie mogłem "zdalnie" wyrejestrować auta ... z takimi komentarzami to sobie proszę do kolegów odpowiadać, a nie na poważnym forum.

poza tym nie pamiętam, żebyśmy przechodzili na "Ty", ale widać szacunku to Panu/Pani za grosz brakuje.

To idź do adwokata.
Zapłacisz a wysłucha wszystkiego.
 
Widzę, że poziom odpowiedzi jest delikatnie mówiąć na poziomie gimnazjum, ale zrobię tak jak Sz. P. "LLawyer" podpowiedział. Czytam inne wątki na forum i odpowiedzi są na podobnym niskim merytorycznie poziomie - trąci elektrodą i studentem.

odpowiadając na podobnie niskim poziomie "po pierwsze zlamales prawo bo nie poinformowales wydzialu komunikacji" - no to niech mnie pozwą ;) ahhh nie pozwą bo pewnie doradzają im podobni doświadczeniem studenci.

Pozdrawiam.
 
Były sprawy że ktoś nie zgłosił sprzedaży i pół biedy OC, ale przychodziły mandaty zza granicy na jakieś grubsze kwoty i trzeba było niestety walczyć w sądzie. Zgłoś umowę, niech podbiją w WK, z tym idź do wystawcy mandatu z wnioskiem o zwrot pieniędzy z kosztami i wskaż nabywcę, niech szukają. Niestety, nieznajomość prawa szkodzi to raz, dwa nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania. Masz nauczkę, zgłaszać od razu a nie po 8 latach
 
2. Po drugie mandat był wystawiony 07.2013 a mamy 10.2018 i dopiero teraz urząd poprosił US o ściągnięcie. Czy to w ogóle jest legalne? Nie powinno się przedawnić?

to jest mandat karny czy opłata dodatkowa za parkowanie w strefie płatnego parkowania?

Pobrano mi pieniądze z konta firmowego a nie prywatnego (DG)
ok

złożyłem zarzuty, przesłałem papiery.
Więc zrobiłeś wszystko co trzeba.

Pytanie teraz ile taka procedura może trwać
niezwłocznie, generalnie do dwóch miesięcy.

Dodatkowo w banku jestem spalony i scorringu już nie mam (wypracowywałem go latami), rozmawiałem z bankiem i niestety na wiele wiele lat preferencyjne kredyty już nie są dla mnie..
Podobno wystarczy skierować do banku wyjaśnienie załączając postanowienie organu o uznaniu zarzutów za zasadne. Z tym, że nie wiem czy to działa we wszystkich bankach.
 
Powrót
Góra