egzekucja i mieszkanie wlasnosciowe

  • Autor wątku Autor wątku sylwiasza
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sylwiasza

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
3
Witam,
prosze o pomoc w nastepujacej sprawie
Moja mama z moim ojczymem posiadaja mieszkanie wlasnosciowe. Wykupili je po tym jak moj prawdziwy ojciec niefarownie je "spalil" jako ze moja mama byla zwykla sprzataczka i zarabiala marne grosze moj ojczym zadluzyl sie aby to mieszkanie odremontowac. Teraz zyje im sie ciezko, maja jeszcze dwojke malych dzieci. Moja mama nie pracuje i niestety dlatego od dwoch lat nie placili czynszy. Dwa miesiace temu odwiedzil ich Pan ze spoldzielni i dokonali ugody ze beda splacac owe zadluzenie, jednal trzy dni temu moi rodzice doatali pismo sadowe o egzekucji. Pan ze spoldzieli ktory zajmowal sie ugoda o tym nie wiedzial, pposzedl wiec do swoich przelozonych i niesety dowiedzial sie ze spoldzielnia wycofala sie z ugody a moi rodzice jako ze maja mieszkanie wlasnosciowe nie maja prawa do lokalu zastepczego. Co w takiej sytuacji moga zrobic?
 
jednal trzy dni temu moi rodzice doatali pismo sadowe o egzekucji.
Otrzymali pismo z kancelarii komorniczej o wszczęciu egzekucji, czy nakaz zapłaty z sądu?
Ugodę podpisały obie strony? Już po wydaniu nakazu a przed wszczęciem egzekucji?
Opisz to dokładnie.
 
Moi rodzice dostali z sadu nakaz zaplaty. Pan ktory przyszedl na wniosek spoldzielni z ugoda byl z firmy windykacyjnej. Ustnie ustalili warunki ugody, jedynie pan windykator zrobila jakas notatke z wizyty i zachowal ja dla siebie. Pan windykator powiedzial ze jezeli beda regularne wplaty moi rodzice beda miec spokoj. i tak minely dwa miesiace od tego spotkania, poczym przyszlo owe pismo z sadu, zlozone przez komornika o egzekucje z nieruchomosci na pod. art. 948 p. 1 kpc. Ten pan komornik ma wycenic nieruchomosc. Wyglada to jakby ta jedna sprawa zajmowaly sie dwie osoby wierzyciel i komornik. Windykator zawiera ugode a komornik zada zaplaty. Moi rodzice kontaktowali sie z panem widykatorem, ktory dowiedzial sie od spoldzielni ze raty, ktore placa moi rodzice sa za male a oni juz z nikim o niczy nie beda rozmawiac
 
Ustnie ustalili warunki ugody, jedynie pan windykator zrobila jakas notatke z wizyty i zachowal ja dla siebie.
To były wstepne ustalenia które poczynił windykator dla wierzyciela. Do pisemnej ugody nie doszło. Wierzyciela nie zadawalała suma zaproponowana przez rodziców.
 
no tak spoldzielni nie zadowolila kwota w jaka moi rodzice byli w stanie splacac. Ale czy istnieje teraz mozliwosci jakies np. apelacji, odwolania, czegokolwiek?
 
jedyne co mozna to odwlekac termin licytacji, dajac sobie czas na zorganizowanie pieniedzy
 
Powrót
Góra