M
Marczewski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 3
Mam taki problem.
miałem dług w 2012 roku wierzyciel złożył wniosek egzekucyjny w 2013r.
Ponieważ dług powstał w okolicznościach upadłości mojego dostawcy
a tytuł wykonawczy został wydany w postępowaniu zaocznym,
dowiedziałem się o nim dopiero od komornika.
Skontaktowałem się od razu z wierzycielem , spłaciłem do rąk całość,
wierzyciel podpisał stosowne pokwitowanie łącznie z oświadczeniem
że nie będzie dochodził już roszczeń w tej sprawie .
Sądziłem że już po wszystkim , czekałem tylko na rozliczenie kosztów komornika. Tymczasem tydzień temu (po 5 latach) pod moim domem pod moją nieobecność komornik nalepił mi na szybie samochodu kartkę z zajęciem szok....
Od razu pojechałem do biura komornika żeby wyjaśnić sprawę.
Nie było z kim rozmawiać zobaczyłem tylko akta z których wynika że wierzyciel ani nie wycofał wniosku ani nie składał nowych wniosków.
Z wierzycielem brak kontaktu .
Według mnie sprawa się "sama" umorzyła z mocy prawa na podstawie art 823 k.p.c . po roku bezczynności wierzyciela. Rozmawiałem wczoraj telefonicznie z komornikiem który twierdzi że tylko w przypadku nieruchomości stosuje się umorzenie z mocy prawa a on prowadzi nadal egzekucję bo wierzyciel nie wycofał wniosku. Czytam ten art 823 i z nim związane z komentarze i wydaje mi się że komornik już nie może prowadzić żadnej egzekucji. Właśnie piszę skargę na komornika do sądu. Proszę o odpowiedź kto ma rację, ja czy komornik? Skarga to tylko opłata 100zł więc żaden problem choć oczywiście bym wolał tą sprawę zakończyć po mojej myśli.
miałem dług w 2012 roku wierzyciel złożył wniosek egzekucyjny w 2013r.
Ponieważ dług powstał w okolicznościach upadłości mojego dostawcy
a tytuł wykonawczy został wydany w postępowaniu zaocznym,
dowiedziałem się o nim dopiero od komornika.
Skontaktowałem się od razu z wierzycielem , spłaciłem do rąk całość,
wierzyciel podpisał stosowne pokwitowanie łącznie z oświadczeniem
że nie będzie dochodził już roszczeń w tej sprawie .
Sądziłem że już po wszystkim , czekałem tylko na rozliczenie kosztów komornika. Tymczasem tydzień temu (po 5 latach) pod moim domem pod moją nieobecność komornik nalepił mi na szybie samochodu kartkę z zajęciem szok....
Od razu pojechałem do biura komornika żeby wyjaśnić sprawę.
Nie było z kim rozmawiać zobaczyłem tylko akta z których wynika że wierzyciel ani nie wycofał wniosku ani nie składał nowych wniosków.
Z wierzycielem brak kontaktu .
Według mnie sprawa się "sama" umorzyła z mocy prawa na podstawie art 823 k.p.c . po roku bezczynności wierzyciela. Rozmawiałem wczoraj telefonicznie z komornikiem który twierdzi że tylko w przypadku nieruchomości stosuje się umorzenie z mocy prawa a on prowadzi nadal egzekucję bo wierzyciel nie wycofał wniosku. Czytam ten art 823 i z nim związane z komentarze i wydaje mi się że komornik już nie może prowadzić żadnej egzekucji. Właśnie piszę skargę na komornika do sądu. Proszę o odpowiedź kto ma rację, ja czy komornik? Skarga to tylko opłata 100zł więc żaden problem choć oczywiście bym wolał tą sprawę zakończyć po mojej myśli.