egzekucja z mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku skubidu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skubidu

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
5
wierzyciel zwrócił się do komornika o egzekucje wierzytelności z mieszkania spółdzielczego własnościowego mojej koleżanki. Jak to wygląda formalnie, jeśli ona ma małe dzieci, w tym jedno niewidome? Czy mogą ja tak po prostu wyrzucić do byle jakiego lokalu, czy są tu jakieś "furtki"? Czy pomoże tu zameldowanie dodatkowej osoby, np. mnie tak by dostała większy lokal lub tan trudniej byłoby sprzedać komornikowi? Jak jej pomóc?
icon_sad.gif
%20Dzięki%20i%20pozdrawiam.[/img]
 
Najlepsza pomoc to spłata całości zadłużenia.
Egzekucja z ograniczonego prawa rzeczowego z którym mamy do czynienia jest egzekucją mieszaną (sądowo-komorniczą). Komornik wezwał do zapłaty. Po tym terminie (14 dni od daty doręczenia wezwania do zapłaty należności) na pisemny wniosek wierzyciela przystąpi do opisu i oszacowania przy udziale biegłego sądowego (to dodatkowe koszty). Następnie opis się uprawomacnia a Sąd wyznacza termin licytacji. Jeśli licytacja jest skuteczna a następnie Sąd udzielił przybicia i przysądzenia własności nie oznacza to automatycznego wyroku eksmisyjnego. Obecnie przepisy nie zezwalają na eksmisję na bruk. Nowy nabywca musi postarać się o wyrok eksmisyjny, następnie jest zapewniany lokal socjalny lub zamienny lub tymczasowy. Lokal ten musi spełniać pewien standard 5m2 na osobę i posiadać tzw. pion kuchenny (to tylko tak ładnie się nazywa). Ilość osób które zameldowane są w tym lokalu nie ma dla komornika żadnego znaczenia. W obecnej sytuacji przy dużym popycie na mieszkania egzekucja z nieruchomości jest egzekucją dość skuteczną.
Można każdą czynność komornika torpedować skargami lecz takie działanie w dalszym czasookresie pozbawione jest sensu bo odwlekanie tego w czasie w sytuacji gdy nie ma się zamiaru spłacić zadlużenia jest bezcelowe, a Sąd automatycznie będzie oddalał lub odrzucał nasze skargi. Najlepszym rozwiązaniem jest postarać się podpisać ugodę z wierzycielem - umawiając się na spłatę w ratach - i doprowadzić do sytuacji w której wierzyciel na swój wniosek zawiesi egzekucję z nieruchomości.
 
Proponuję Twojej koleżance jak najprędzej dogadać się z wierzycielem. Jeśli dojdzie do licytacji i znajdzie się chętny, straci lokal wart pareset tysięcy za "psi pieniądz"!!!
Jeżeli jest to do tego mieszkanie własnościowe, wówczas właściciel i osoby z nim zamieszkujące nie podlegają nawet pod ustawę o ochronie lokatorów i pomimo kalekiego dziecka, może być krucho z lokalem socjalnym!
 
Powrót
Góra