Egzekucja z nieruchomości - wykreślone obciążenia

  • Autor wątku Autor wątku 212121gość
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

212121gość

Stały bywalec
Dołączył
12.2011
Odpowiedzi
409
Tu mój wątek https://forumprawne.org/watek/dlaczego-sprawa-przeskoczyla-miedzy-wydzialami.884019/

ALE

tzn ja jestem wierzycielem i szczerze mówiąc nie liczyłam na to, że w ogóle kiedykolwiek cokolwiek odzyskam. Jednak jestem zaskoczona następującą sytuacją.

Sprawdziłam aktualną treść księgi wieczystej nieruchomości z której ma być prowadzona egzekucja i w dziale IV z kilkudziesięciu pozycji na absurdalną kwotę przekraczającą wielokrotnie jej wartość zrobiło się 10 pozycji (w tym moje zajęcie) na łączną kwotę tak szacunkowo połowy wartości nieruchomości. Dłużnik spłacić wierzycieli nie mógł, bo nie żyje. Spadek odrzucony przez wszystkich spadkobierców aż po Gminę. Tzn. ta nieruchomość została "odziedziczona" przez Gminę. Co to może oznaczać? Że wierzyciele "odpuścili" i nie prowadzili egzekucji co skutkowało wykreśleniem ich roszczeń? To nieruchomość komercyjna, nieobciążona np. służebnościami osobistymi czy innymi. Obciążona w dziale IV "tylko" tymi 10 wpisami.
 
Wpisy zostana ale bez wartosci. Gmina nie przejela dlugu wobec pozostalych wierzycieli i nie jest dluznikiem, wiec nie przeszkadzaja jej wpisy ktore zostaly. a po jakims czasie, ktoras ze stron wystapi o zdode na ich wykreslenie, tak gmina jest teraz wlascicielem.
 
pionek1407 napisał:
Wpisy zostana ale bez wartosci. Gmina nie przejela dlugu wobec pozostalych wierzycieli i nie jest dluznikiem, wiec nie przeszkadzaja jej wpisy ktore zostaly. a po jakims czasie, ktoras ze stron wystapi o zdode na ich wykreslenie, tak gmina jest teraz wlascicielem.
Nie zrozumiałeś, o czym ja piszę...
 
Ja mogę się mylić i nie rozumieć, ważne jest, że ty to rozumiesz, bo dotyczy twoich spraw. Odpowiedziałem o hipotece, bo to znacznie ważniejsze niż ....dlaczego zmieniono wydział, który rozpatruje sprawę. Sąd może z różnych powodów najczęściej organizacyjnych to zrobić i nie musi się z tego stronom tłumaczyć. Sąd jest niezależny w każdym wydziale i w każdej sprawie, co nie musi zaspokajać twojej ciekawości, ale jasne, jeżeli złożysz zapytanie sąd może ci dowiedzieć, tylko ta odpowiedz i tak nie ma związku ze sprawą ani z sobą i jest bez znaczenia. Mogło być tak, że sędziego przeniesiono pomiędzy wydziałami albo ten dotychczasowy wydział jest przeciążony itd.różne możliwe powody organizacyjne. Inny sędzia inne spojrzenie i dlatego czasem zdarza się, że powtarzają czynności i że pytają o to samo. Istotny jednak jest wynik tych działań i w efekcie wpisy do KW, bo to jest tematem toczącej się sprawy w sądzie. Mam nadzieję, że tym razem ty przynajmniej zrozumiałaś, ja mogę nadal nie rozumieć.
 
Nie potrafię odpowiedzieć na twoje pytanie.
Sprostuję jedynie błędną, moim zdaniem, wypowiedź @pionek1407.
Gmina odpowiada za długi spadkodawcy z tym, że z automatu tylko z dobrodziejstwem inwentarza.
Jedyne co znika z mocy prawa to długi podatkowe.
 
Mokul ma racje w sensie dziedziczenia że dziedziczy gmina z dobrodziejstwem inwentarza, sprawa dlugow wyglada tak:
Długi nie znikają same z siebie w momencie dziedziczenia.
Znikają (wygasają) dopiero po pełnym rozliczeniu spadku, czyli zazwyczaj po licytacji komorniczej i podziale uzyskanej sumy.
Zasada dobrodziejstwa inwentarza oznacza, że jeśli nieruchomość jest warta 100 tys. zł, a długów jest 300 tys. zł, to gmina odpowiada tylko do 100 tys. zł. Pozostałe 200 tys. długu staje się długiem nieściągalnym i po zakończeniu postępowania egzekucyjnego ulega "wymazaniu" (wierzyciele nie mogą żądać od gminy więcej niż wartość nieruchomości).
Dochodzi do tego w wyniku n.p. sprzedaży licytacyjnej i podziału sumy uzyskanej przez komornika (pokrycie długów do wartości inwentarza). Gmina, dziedzicząc zadłużoną nieruchomość, staje się jej właścicielem. Aby odzyskać długi (n.p. podatki) i pozbyć się problemu, gmina często sama (jako wierzyciel) inicjuje licytację komorniczą nieruchomości, którą sama odziedziczyła.
 
pionek1407, możesz już proszę nie zaśmiecać mojego wątku? Skoro nie zrozumiałeś mojego pytania, to nie udzielaj się więcej, to jest naprawdę niepotrzebne nikomu.

Może doprecyzuję temat. Sytuacja sprzed kilku lat: nieruchomość (przypuśćmy) ma wartość rynkową ok. 500 zł. Obciążona hipoteka na 8000 zł (tak, osiem tysięcy), kilkadziesiąt może kilkaset różnych wpisów, w tym moja wierzytelność na 50 zł. Aktualnie w KW właścicielem jest Gmina. No i teraz w dziale IV jest 10 wpisów łącznie na ok. 250 zł. Co się stało z resztą wierzycieli? Czy możliwe jest na przykład, że gdy Gmina oddała sprawę do komornika, to ten zweryfikował aktualność wpisów i spowodował wykreślenie tych, którzy "zaniedbali" prowadzenie egzekucji ponieważ szanse na odzyskanie długu były praktycznie zerowe? Ma to dla mnie znaczenie, ponieważ w tym układzie moje szanse na odzyskanie długu wraz z odsetkami mocno rosną.

Poza tym, jeśli naprawdę z egzekucji "odpadło" większość wierzycieli, to Gmina na tej sprawie "zarobi".
 
Powrót
Góra